Nie bylo sily zeby Real grał dalej obiektywnie patrzac. Zizou pilka odskakuje na 2metry przy przyjeciu Ronaldo sie troszeczke wiecej starał ale jesli ktos zada sobie trudu i popatrzy na zdjecia Ronaldo sprzed 5lat to dojrzy przyczyne jego nieudacznictwa powolności i opieszałosci ( sugeruje zaczac analize od brzucha)
Byla szansa mala ale byla na awans wystrczylo posadzic "wielkich" a dać zagrać młodym głodnym sukcesu pilkarzom a nie "nazwiskom"
Zmiany jakich dokonał Caro to juz wogole wola o pomste do nieba został Ronaldo wszedł (najwiekszy bubel transferowy w La Liga tego sezonu) Baptista nie wszedł Cicinho zszedł autor najwiekszej okazji dla Realu Raul w dodatku kapitan w tak waznym meczu.
Tylko ślepi wierzyli w awans Realu. 3-4 sezony poczekamy na nowy grajacy przyzwoicie Real Madryt.Pora ogłosić uroczyście:
08.03.2006 - Koniec ery Galacticos takiej druzyny juz nie ma
Na koniec typowa litania kibica Realu.
1.nowy trener
2.wyprzedaż starych gwiazdek adios dla Ronaldo, Carlosa Zidana, Helguery dla (o mój boże co on tu robi) Gravesena okazu zdrowia Woodgate`a pewnie Salgado oby Beckhama śmiało mozna podziekowac Baptiscie moze tez Gutiemu
3.zakup nowych pilkarzy budowa druzyny nowej w oparciu o kreatynego defensywnego pomocnika , obrońce (z prawdziewego zdarzenia) rozgrywającego i na pewno bramkostrzelnego napastnika
4.modlić sie by ktoś chciał przyjść i w miare szybko sie zaaklimatyzowal
(smutne) Hala Madrid!
PS. Z tego miejsca po cichu gratuluje druzynie Barcelony awansu życze sukcesów i wykorzystajcie swój czas jak najlepiej



