Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 88

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 08 mar 2006, 22:41

No i pdpadliśmy, a mieliśmy szanse i to duuże by to wygrać lecz nie daliśmy rady. Czekam na selekcje w wykonanniu Martina.

Awatar użytkownika
barti-bartek
Pseudoforumowicz
Posty: 121
Rejestracja: 27 lis 2004, 22:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: barti-bartek » 08 mar 2006, 22:41

No i stało się Real nie przeszedł do następnej rundy Champions League. Zremisowal z Arsenalem 0-0. Szkoda nie wiem co pisac chce mi się płakac :( :(

No ale cóż trzeba grac i zyc dalej :( :( :( HALA MADRID!!

Dumni po zwycięstwie,
Wierni po porażce!!

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 08 mar 2006, 22:45

Respect for Raul .......

Tylko tyle !

A z tym Ronim to Lopez Caro , zostawil go bo chcial sobie znalesc pretekst zeby go wyjebac na zbity pysk



HALAMADRID!!!!!!!!!

2 WP // K.J.

Awatar użytkownika
Rumeczek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 841
Rejestracja: 20 lip 2005, 11:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wrocław

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rumeczek » 08 mar 2006, 22:52

W sumie mecz wg mnie stał na wysokim poziomie pomimo tego iż zakończył się remisem 0-0. Real kontrolował gre przez jakiś czas. Potem gra się wyrównała. Podobał mi się występ Carlosa, który grał dobrze w obronie oraz pokazywał, że umie podawać i to na 30-40 m. Cóz moge więcej tak na świeżo powiedzieć...Zidane dobrze rozgrywał oraz przyjmował piłkę. Wg Mnie wyróznił się jeszcze Beckham. Gdyby nie wynik z 1 meczu... no ale cóż Arsenal pokazał w 1 meczu pazurki i dzięki temu zagra w kolejnej rundzie ;)

Ave

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 mar 2006, 22:54

Ładny mecz. Wspaniale mi się go oglądało z perspektywy kibica Barcelony świętującego awans i wyeliminowanie Chelsea. Wspaniale mi się go oglądało z perspektywy Antimadridisty. Wiedziałem, że tak będzie. To było jedno z tych niewielu spotkań w których wynik 0:0 nie odzwierciedla jak świetne było widowisko.

Real zagrał o życie ... i przegrał. To jest dla mnie najważniejsza informacja. Mało mnie interesuje ich przyzwoita postawa. Odpadli na własne życzenie bo zagrali tragicznie w pierwszym meczu. Wypalone gwiazdeczki po raz kolejny (może wreszcie po raz ostatni) pokazały, że potrafią kopać już tylko z nożem na gardle. Już ten fakt powoduje, że zasługują na odpadnięcie bo piłkarze powinni grać na 100% zawsze dla zwykłej przyjemności. Real tak nie gra od dawna. El Gordo wymyka się próbom komentarza :lol: Najlepsza była jego akcja pod koniec I połowy chyba kiedy to przebiegł z piłką dość długi kawałek, ale widać było wyraźnie, że w okolicach pola karnego kompletnie nie miał już sił i musiał do tego jeszcze walczyć z piłką :lol2: Przegrał i ledwo utrzymał się w pionie :rotfl4: Jestem dzisiaj straszny co? Naśmiewam się z niego, ale warto jak dla mnie. Warto i zasłużył na to bo nie grał nic. Dlaczego pierwszy boisko opuścił Raul a nie Ronaldo? Chyba El Gordo stanowi więcej kilogramów zagrożenia w polu karnym, ale to tylko pozory bo nawet Raul więcej się dzisiaj starał. Ziza znowu nie wytrzymał. Frustracja mu się udzila na stare lata. Nie ładnie. Zresztą nawet Henry potraktował Ikera po twarzy raz celowo. Ogólnie wspaniała rodzinna atmosfera. Raula Bravo to trzeba gdzieś zamnąć pod kluczem bo do ludzi to się jeszcze nie nadaje. Nazwałbym go gorzej, ale nie tym razem jeszcze. Gravesen co grał to :lol2: Baptista :rotfl4: Carlos szacunek za pościg za piłką. Głównie dlatego, że jako jedyny biegł. Reszta dała sobie spokój chyba. Sergio Ramos był oczywiście boski jak zwykle. A najbardziej boski był kiedy nie wygrał walki sam na sam z piłką i puścił Henry'ego w pole karne. Musi się chłopak jeszcze sporo nauczyć. Może Oleguer go podszkoli na treningach w reprezentacji. Krzyknę sobie jeszcze na koniec EL GORDOOOOO i to tyle narazie. Oddaję głos do studia. 100 lat panie Kazimierzu. Koniec mistrzostw. Idziemy do domu.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 08 mar 2006, 23:00

Widziałem tylko końcowe 15 minut meczu i urywki wcześniej, ale dowiedziałem się, że mecz był równie dobry przez 90 minut.Muszę przyznać, że podobała mi się ofiarność Realu, nawet sam Zizou posuwał się do dziwnych jak na niego zachowań.Świetnie grał Henry, Hleb, ogólnie mecz szybki, tak jak Milanu z Bayernem do 70 minuty :).Nie wiem jak was, ale mnie rozśmieszyła sytuacja, w której Carlos dopadł do tej piłki, która leciała do pustej bramki - jednak jakieś 10 metrów przed dopadnięciem, już było widać, że gola nie będzie, mimo to pan Kołtoń wydarł się w niebogłosy " Gooooooool" :rotfl:.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 08 mar 2006, 23:02

Niggaz pisze:Ładny mecz. Wspaniale mi się go oglądało z perspektywy kibica Barcelony świętującego awans i wyeliminowanie Chelsea. Wspaniale mi się go oglądało z perspektywy Antimadridisty. Wiedziałem, że tak będzie. To było jedno z tych niewielu spotkań w których wynik 0:0 nie odzwierciedla jak świetne było widowisko.
:evil: :evil: :evil: Przez te komunistyczne swieto nie obejrzalem tego meczu a wiem ze byl swietny. Same skroty na ktore sie wyrobilem byly wyborne a szczegolnie akcje TH.
Niggaz MC Ronaldo tak zle zaral jak piszesz?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 mar 2006, 23:07

Bienias pisze:Niggaz MC Ronaldo tak zle zaral jak piszesz?
Przypuszczalnie El Gordo (kocham ten przydomek :lol: ) zagrał jeszcze gorzej niż ja to napisałem, ale jakoś mam do tego zawodnika sentyment za to jak kiedyś grał w Barcelonie i dość ostrożnie go krytykuję :wink: Kołtoń jednak nie dał rady i gadał o związkach Ronaldo z hamburgerami :lol2: Kozak Kołtoń. El Gordo Mc'kozak :rotfl4:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 08 mar 2006, 23:12

No i odpadlismy. W sumie nie jestem jakos totalnie przybity, bo mam nadzieje, ze ta porazka bedzie poczatkiem konca. Tak jak napisal Niggaz, Real gral o zycie i przegral i miejmy nadzieje, ze to przpieczetuje odejscie kilku pilkarzy z Madrytu po sezonie. Cos sie wlasnie skonczylo i chyba nikt z nas z tego powodu nie ubolewa

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 08 mar 2006, 23:12

Nie wiem jak Real grał, ale zaufam waszym komentarzom :lol: Real napewno potrzebuje kolosalnych zmian i to już latem jeżeli chcą o coś powalczyć za rok, odejście Pereza napewno było jakimś początkiem ku rewolucji... zobaczymy jak to się potoczy. Nie chodzi o sprzedanie " gwiazdek " ale o mądre, trafione transfery które Real wzmocnią.

P.S Niggaz co tak późno piszesz :?: :P Aż tak bardzo swiętowałeś awans ... :pijemy:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 08 mar 2006, 23:17

Łukasz[ACM] pisze:P.S Niggaz co tak późno piszesz Question Razz Aż tak bardzo swiętowałeś awans ...
Jeszcze nie skończyłem świętować :lol: Z tej okazji zrobiłem sobie wolne do końca tygodnia tak więc olewam szkołę i dopiero w niedzielę na Osasunie oficjalnie (mocnym akcentem :lol: ) kończę świętowanie :P

El Gooooordoooooooooooo

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 08 mar 2006, 23:25

Bienias pisze: :twisted: :twisted: :twisted: Przez te komunistyczne swieto nie obejrzalem tego meczu

Skąd to przekonanie, że Dzień Kobiet jest komunistycznym świętem? :shock: Tak samo jak 1 maj... :shock:

Co do meczu nie będę się wypowiadał, bo żem go najzwyczajniej w świecie nie widział. Możesz mi wbić szprychę w oko.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 08 mar 2006, 23:39

Jesli po tym meczu ktos jeszcze twierdzi ze Lopez Caro to dobry trener to niech zweryfikuje swoje sądy. Mialem nadzieje ze skoro pilkarze przestali byc nietykali skoro prezes sie juz nie miesza do skladu to Caro błyśnie i wykarze sie odwaga a tu pierwsze zaskoczenie po ujrzeniu składów :shock: Brak Cicinho, Robinho, Cassano w pierwszej jedynastce a w ich miejsce pożal sie boze Ronaldo, Salgado.

Nie bylo sily zeby Real grał dalej obiektywnie patrzac. Zizou pilka odskakuje na 2metry przy przyjeciu Ronaldo sie troszeczke wiecej starał ale jesli ktos zada sobie trudu i popatrzy na zdjecia Ronaldo sprzed 5lat to dojrzy przyczyne jego nieudacznictwa powolności i opieszałosci ( sugeruje zaczac analize od brzucha)

Byla szansa mala ale byla na awans wystrczylo posadzic "wielkich" a dać zagrać młodym głodnym sukcesu pilkarzom a nie "nazwiskom"

Zmiany jakich dokonał Caro to juz wogole wola o pomste do nieba został Ronaldo wszedł (najwiekszy bubel transferowy w La Liga tego sezonu) Baptista nie wszedł Cicinho zszedł autor najwiekszej okazji dla Realu Raul w dodatku kapitan w tak waznym meczu.

Tylko ślepi wierzyli w awans Realu. 3-4 sezony poczekamy na nowy grajacy przyzwoicie Real Madryt.Pora ogłosić uroczyście:

08.03.2006 - Koniec ery Galacticos takiej druzyny juz nie ma

Na koniec typowa litania kibica Realu.
1.nowy trener
2.wyprzedaż starych gwiazdek adios dla Ronaldo, Carlosa Zidana, Helguery dla (o mój boże co on tu robi) Gravesena okazu zdrowia Woodgate`a pewnie Salgado oby Beckhama śmiało mozna podziekowac Baptiscie moze tez Gutiemu
3.zakup nowych pilkarzy budowa druzyny nowej w oparciu o kreatynego defensywnego pomocnika , obrońce (z prawdziewego zdarzenia) rozgrywającego i na pewno bramkostrzelnego napastnika
4.modlić sie by ktoś chciał przyjść i w miare szybko sie zaaklimatyzowal

(smutne) Hala Madrid!

PS. Z tego miejsca po cichu gratuluje druzynie Barcelony awansu życze sukcesów i wykorzystajcie swój czas jak najlepiej :wink:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 mar 2006, 0:30




:rotfl4:

Gravesen miszcz! Lepszy jest tylko El Gooooordoooooooo

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 09 mar 2006, 1:08

Toudinho pisze:No i pdpadliśmy, a mieliśmy szanse i to duuże by to wygrać lecz nie daliśmy rady
wy mieliście jakieś tam szanse [Ronaldo głową, Raul - znakomita okazja, słupek i niewyobrażalne pudło :shock: ] ale patrząc z drugiej strony, Kanonierzy nie tylko mieli lepsze okazje so strzelenia gola, ale też mieli ich więcej [Reyes 3 okazje zmarnowane że hej :lol: Titi miał jedna dogodną] reszty teraz nie pamietam, jutro [dziś :P] sobie przypomne to może napisze
barti-bartek pisze:Zremisowal z Arsenalem 0-0. Szkoda nie wiem co pisac chce mi się płakac
a rycz
Rumeczek pisze:no ale cóż Arsenal pokazał w 1 meczu pazurki i dzięki temu zagra w kolejnej rundzie
dziś też pazurki były pokazane, ale lekko nienaostrzone :? To co reyes zmarnował [co w poprzeczkę trafił] :wow: dosłownie szczęka opada
Niggaz pisze: Ziza znowu nie wytrzymał. Frustracja mu się udzila na stare lata. Nie ładnie. Zresztą nawet Henry potraktował Ikera po twarzy raz celowo. Ogólnie wspaniała rodzinna atmosfera.
jak napisałes na wstępie, Real grał o życie, a Kanonierzy nie mieli zamiaru mu ułatwiac zadania. Lepszy taki mecz, niż gdyby mieli murować bramkę cały mecz i nie stworzać zagrożenia [jak nie przymierzajac Chelsea wczoraj :P]
Niggaz pisze:Carlos szacunek za pościg za piłką.
hehe szkoda, ze Pires tak słabo uderzył - ale widać, ze Roberto C. jeszcze trochę sił ma, skoro po całym meczu, ciężkim meczu zapieprzał w tą i spowrotem :D
Niggaz pisze:100 lat panie Kazimierzu.
teraz życzac mu 100 lat, życzysz mu szybkiej smierci :? przeca człowiek już wiekowy .... 200 lat panie Kaziu :wink: oby Pan doczekał tego upragninego meczu Polaków w finale MŚ :wink: Rasiak na króla strzelców :!:


a na koniec chciałem podziękować kibicom Realu, bo się specjalnie nie napinali :D :wink:
Niggaz pisze:El Gooooordoooooooo
tak jak mówisz, nie inaczej :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”