Tabelka fajna, ale wątpię, żeby polityka krajowa miała z nią zbyt wiele wspólnego. Tu raczej większość zależy od dostępu do źródeł, ich wielkości i chciwości zarządzających. Wbrew temu co wielu myśli, woda nie jest zasobem nieograniczonym. Ma swoje pokłady, które się wyczerpują, które leżą na różnych głębokościach i które są w różnorodny sposób ograniczone (np. przez twardsze skały). Do tego wydobycie innych surowców mocno ogranicza ilość wody oraz jej jakość, przez co koszta jej pozyskiwania i uzdatniania są większe.
Sprawdziłem top 10 miast z najdroższą wodą i są ze Śląska i okolic. To nie spisek, to konsekwencja.






