Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 94

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 12 mar 2006, 0:01

dodajmy ze przed faulem Canizaresa na Ronaldo, brazylijczyk przyjal pilke reka....

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 12 mar 2006, 0:01

No i Ronaldo mogl stać się bohaterem na Mestalla, szkoda nie wykorzystanego karniaka, ale przed meczem cieszył bym sie z remisu...teraz ten remis jest dla mnie porażka widzac jaka szanse zaprzepascił el Fenómeno...szkoda że sędzia był pobłażliwy i dał tylko zółtko Carnizresowi z pewnoscią Ronie po przejsciu Santiago umiescil by pilke w bramce chociaz kto wie...z drugiej strony ładnie wyjoł karniaka...

Ide spać bez odbioru...

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 mar 2006, 0:02

Toudinho pisze:teraz ten remis jest dla mnie porażka widzac jaka szanse zaprzepascił el Fenómeno..
czara goryczy przelana.Jesli Ronaldo nadal bedzie grac choc 10 minut w meczach Realu to ja jedynie moge powiedziec tyle: Hala Madrid :lol:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 mar 2006, 0:03

dodajmy ze przed faulem Canizaresa na Ronaldo, brazylijczyk przyjal pilke reka....
Czyli moralny remis? Nie zmienia to faktu, że Ronaldo się ośmieszył po prostu. A Canizares zagrał mecz życia, co jest typowe dla ex-madridistów w potyczkach z Realem :]

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 12 mar 2006, 0:05

a ta jego mina gdy schodzil z boiska

Ja sie zabije :pogrzeb:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 12 mar 2006, 0:07

tak samo mozna powiedziec o Ikerze ktory tez ladnie bronil choc Canizares faktycznie rozegral swietne spotkanie

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 12 mar 2006, 0:26

To najpierw pozytyw - drugi mecz z rzedu bez straty gola, co patrzac na przeciwnikow (Arsenal i Valencia) i na obroncow (Raul Bravo i Mejia) jest godne odnotowania ;) Druga strona medalu - 180 minut bez gola :roll:

Tak jak ktos tu juz napisal - przed meczem bylbym zadowolony z remisu, ale teraz jest straszny niedosyt. W sumie nie wiem po co w ogole Ronaldo bral sie za tego karnego :? Co by mu to dalo gdyby strzelil? Do zyskania nie mial za wiele, bo ciezko powiedziec o jakims ewentualnym przelamianiu, nie mowiac juz zmazaniu plamy po ostatnich wystepach, za to do starcenia mial wiele. No i stracil reszte zaufania. Narka Grubas!
Ehhhh.... :roll:

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 12 mar 2006, 0:37

yazid^ pisze:A Canizares zagrał mecz życia(...)
Nie pierwszy w tym sezonie...

Ogólnie trzeba przyznać, że mecz na remis ze wskazaniem na Real... :? Przed przyjęciem piłki Ronaldo dotknął ją ręką, ale nie wiem na ile mu to pomogło w jej opanowaniu. Nawet gdyby jej nie dotknął ręką to i tak raczej nie miałby kłopotów z jej przyjęciem więc w sumie można sędziemu wybaczyć.

Z drugiej strony moim zdaniem sędzia powienien na początku pierwszej połowy podyktować karnego za faul Salgado na Morettim. Salgado stanął w miejscu i tym samym zagrodził Włochowi drogę do piłki. Gdyby taka sytuacja miała miejsce gdzieś w środku to sędzia by się nawet nie zawahał... :?

Szkoda bo była szansa Wam odskoczyć...

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 mar 2006, 1:19

Wreszcie dotarłem do domu :roll: Trudno mnie naziwać zupełnie trzeźwym, ale mecz obejrzałem i z perspektywy kibica Barcelony jest zajebiście. Nie dość, że podział punktów to dla mnie dobra opcja to styl gry obi drużyn napawa mnie optymizmem. Barcelona na leżąco wygra ligę w tym momencie. Dzisiaj mecz na remis raczej. Mało dogodnych okazji. Caro to jest kolejny niespełniony idealista. Nie wiem czym on się kierował nie wystawiając Robinho i Cassano tylko grając Baptistą ( :lol2: ) i Raulem :lol: Canizares świetnie bronił w kluczowych momentach. Karny taki dziwny. Z jednej strony ręka Ronaldo (ale taka bez wpływu na przebieg akcji) a z drugiej teoretycznie faul Canizaresa. Napisałem teoretycznie z racji tego, że tam prawie nie było kontaktu i El Gooooordooooooo jakby chciał to by się przy piłce utrzymał. Dobrze, że Santiago wyjął bo remis jest najlepszym wynikiem. W Hiszpanii istnieje rtylko Barcelona.

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 12 mar 2006, 8:05

Pisakk pisze:
yazid^ pisze:A Canizares zagrał mecz życia(...)
Nie pierwszy w tym sezonie...
Po całej nocy namysłu wycofuję się z tego stwierdzenia. Mecz życia to zagrał Andrzej Woźniak w Paryżu w meczu z Francją, a Canizares zagrał po prostu dobre spotkanie. No bo będąc szczerym to ile razy musiał Santi interweniować w tym meczu? Poza karnym tylko raz musiał się spocić, gdy po wrzutce Zidana głową z 7 metrów uderzał Baptista (rozegrał chyba mecz....sezonu!) . A tak to Real nie stworzył zbyt wielu okazji (tak samo Valencia) więc stwierdzenie, że Canizares rozegrał mecz życia po chwili namysłu wprawia mnie w śmiech....Sprawia wrażenie, że Santi musiał cały czas zwijać się jak w ukropie bo Real co rusz bombardował jego bramkę... :lol:
Niggaz pisze:W Hiszpanii istnieje rtylko Barcelona.
Nie martw się Niggaz, ja też nad tym boleję... :?

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 mar 2006, 9:39

Druga strona medalu - 180 minut bez gola


A nawet więcej - ostatniego gola dla Realu strzelił Baptista w 39. minucie meczu z Atletico - łącznie daje nam to prawie cztery godziny bez bramki :|
więc stwierdzenie, że Canizares rozegrał mecz życia po chwili namysłu wprawia mnie w śmiech....Sprawia wrażenie, że Santi musiał cały czas zwijać się jak w ukropie bo Real co rusz bombardował jego bramkę...
Nie miał zbyt wielu okazji, aby interweniować, ale z drugiej strony, jeśli puściłby strzał Baptisty czy Ronaldo to nikt nie mógłby mieć do niego pretensji :]

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 12 mar 2006, 9:51

yazid^ pisze:A nawet więcej - ostatniego gola dla Realu strzelił Baptista w 39. minucie meczu z Atletico - łącznie daje nam to prawie cztery godziny bez bramki
Real nie strzelil bramki z Valencia i z Arsenalem i od razu panikujesz... :lol: powoli sie przyzwyczajac trzeba do takiego stanu rzeczy...Ale jesli Ronaldo marnuje taka okazje jak rzut karny to jak mozna mecze wygrywac...
yazid^ pisze:Nie miał zbyt wielu okazji, aby interweniować, ale z drugiej strony, jeśli puściłby strzał Baptisty czy Ronaldo to nikt nie mógłby mieć do niego pretensji

A o karnym zmarnowanym przez Ronaldo ani slowa ;) Nalezy dodac ze Canizares wyciagnal jeszcze jedenastke ;)

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 mar 2006, 9:55

A o karnym zmarnowanym przez Ronaldo ani slowa Nalezy dodac ze Canizares wyciagnal jeszcze jedenastke
:lol2:

A czy oprócz strzału z karnego Ronaldo strzelał jeszcze na bramkę zmuszajac Canizaresa do interwencji?
Real nie strzelil bramki z Valencia i z Arsenalem i od razu panikujesz... powoli sie przyzwyczajac trzeba do takiego stanu rzeczy...Ale jesli Ronaldo marnuje taka okazje jak rzut karny to jak mozna mecze wygrywac...
Ostatnio taka sytuacja (ponad 3 godziny bez bramek) zdarzyła nam się w sezonie 2002/2003, więc powody do zaniepokojenia są. I to nie tylko z tego powodu.

Awatar użytkownika
Springfield
Skład C
Skład C
Posty: 51
Rejestracja: 09 mar 2006, 11:43
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Springfield » 12 mar 2006, 10:19

Nawet się ciesze że Ronaldo nie strzelił tego karnego bo juz mozna spokojnie powiedziec Adios Bedaa (czyt. Ronaldo) Ogólnie to nie widzialem meczu wiec się nie wypowiadam czy dobrze zagralki czy nie.
yazid^ pisze:A nawet więcej - ostatniego gola dla Realu strzelił Baptista w 39. minucie meczu z Atletico - łącznie daje nam to prawie cztery godziny bez bramki Neutral
ale trzeba tez zauwazyc że były to mecze z bardzo trudnymi rywalami
:arrow: Valencia :arrow: Arsenal :arrow:

Wczoraj dla Fc brugge strzelił Portillo. :wink: strzelił na 2;1 i przechylił szale zwyciestwa :wink:

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 12 mar 2006, 11:26

Mecz ogólnie zabawny głownie pod wzgledem sędziowania.
W pierwszej połowie Villa zostaje dośc bezpardonowo zatrzytmany na skrzydle przez Meiję, sedzia jednak nie gwiżdze i puszcza gre, czego nie zauważa Salgado i turlajacą sie piłke w polu karnym podbija i łapie w ręce... co wtedy robi sedzia? Ano dokladnie nie wiadomo, bo nagle podbiega do kleczącego jeszcze Villi i dyktuje ... uwaga! rzut wolny dla Realu...! Angielski komentator nazwał to kpiną.
Druga połowa jest jeszcze lepsza: zaczyna sie od wbiegajacego w pole karne na pełnej szybkosci Morettiego, ktory zostaje brutalnie zaatakowany przez Salgado... rzut karny? alez skąd. Nic nie było. Chwile póżniej Maria Guti popisuje sie tym co umie najlepiej, czyli chamstwem na boisku i swoje mizerne umięjetnosci nadrabia wejsciem ktorym chce złamać nogi chyba Aimarowi. Czerwona kartka? Ależ skąd. Maria jest niewinna. Mecz sie zbliża ku koncowi wiec co robi sedzia? Ano dyktuje oczywiscie rzut karny dla Realu. Rzecz jasna faul był ewidentny, karny bezprzeczny lecz cóż, jest jeszcze bardzo małe ALE. Otoz Ronado aby wyjsc sam na sam podął sobie piłke ręką. No ale sedzia przeciez wszystkiego widziec nie może. Widzi to 90% ludzi przezd TV lecz nie sędzia. Przewaznie jak sedziuje mecze Realu.
Kolejny raz sedziowie pokazali ze pomagaja Barcelonie.
A co do pilkarzy. Najlepsi: w Valenci Canizares i Aimar, w Realu Baptista i chyba Zidane, najsłabsi w Valenci Angulo, dość slaby tez Villa i Baraja, w Realu Raul i Cicinho oraz cała trojka ktora weszła z Cassano i Robinho na czele.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”