No nie wiem, Klopp i Pep to piękny przykład, że czasami warto kierować się jakimiś ideałami, a nie iść w najwygodniejsze możliwe miejsce: no bo ten Pep niby objął Katar, wygrał 5 razy ligę (Klopp raz) - ale co z tego, skoro w końcu City zostało ukarane za machlojki przy FPP, a Guardiola nie jest uważany za trenerskiego GOATa.
Oh, wait.






