W przypadku płatności za Krym i za wyrządzone szkody, kwota była by na tyle wysoka, że Ukraina przy wsparciu Zachodu (zakończenie wojny by nie nakładało na Ukrainę żadnych zobowiązań, jedynie na Rosję) by się mogła odbudować i przygotować nawet lepiej, a przy okazji nie trzeba by było jej utrzymywać jak obecnie, a ewentualnie włączyć ją w struktury handlowe i obronne robiąc z niej faktyczną tarczę.
To prawda. Sam też tak myślę. Niemniej, rozmowy pokojowe prędzej czy później nastąpią, a mój pomysł opiera się na zakończeniu wojny w obecnych warunkach.
Nie oszukujemy się, Rosja nie zgodzi się na zwrot całości terytorium, a Ukraina na jego odpuszczenie. Jeżeli chcą się dogadać, to obie strony muszą pójść na ustępstwa. Tym ustępstwem może być właśnie sprzedaż Krymu za ogromną kwotę, wolne republiki, które nie będą miały możliwości dołączenia do Rosji (ale będą mogły wrócić do Ukrainy) i coś czego wcześniej nie wspomniałem, zwrot terenów z innych obwodów.



