Wybieram "Czy co".Arce pisze:Masz jakiś kompleks wyższości, czy co?
Nie przecze, ale fajnie jakbys pokazal te "farmazony".Arce pisze:Sam piszesz farmazony a masz o to do mnie pretensje...
Juz. Ogarnalem sie.Arce pisze:weź się człowieku ogarnij
Jestem.Arce pisze:Nie jesteś w stanie pojąc, że każdy może mieć własne zdanie?
Zaiste.Arce pisze:Twoja opinia nie jest świętością
Masz prawo tak uwazac.Arce pisze:wg mnie jest po prostu beznadziejna
Dobra, a teraz.
Czy ja Ci napisalem, ze nie mozesz tak uwazac? Owszem, mozesz. Ale jakby to ladnie powiedziec... Mijasz sie z prawda, wiec jak widze takie pierdoly, ze Real gra padake, bo Cassano (ktory zreszta prawie w ogole nie gra, no ale niewazne) czy Robinho graja w pomocy zamiast w ataku, no to wybacz... Widziales co Robinho robil kiedy gral za Luxa w napasci? Widziales jak sie prezentowal wtedy a jak po przyjsciu Caro i przesunieciu go na skrzydlo? Jezeli nie, to po co zabierac glos, a jezeli widziales, to tym bardziej nie wiem dlaczego tak napisales.Arce pisze:Mam pełne prawo uważać o Cassano i Robinho tak ja uważam a Ty jako moderator powinieneś o takim prawie dobrze wiedzieć.... choć mam wrażenie, ze ktoś zapomniał Ci o tym powiedzieć......
No to mamy problem. Ewentualnie rozumiesz cos innego pod pojeciem - typowy napastnik. Bo typowymi napastnikami Robinho i Cassano nie sa. Owszem, moga grac w napadzie, bo sa dosc uniewarsalni w ofensywie, ale typowa hiszpanska "9" nigdy nie beda. Jest nia wlasnie Ronaldo, wczesniej Morientes.Arce pisze:Dla mnie Cassano i Robinho to typowi napastnicy i już.
Po pierwsze - jeszcze Cie nie obrazilem. Po drugie - jaki argument mam Ci podac? Telefon do Cassano? Zapytasz sie go? Owszem, mozesz ich uwazac nawe za obroncow, bo mnie to szczerze mowiac srednio interesuje, ale nie wydawaj sadow na temat rzeczy o ktorych widocznie masz slabe pojecie. Ja wcale nie chce zebys sie ze mna zgadzal, bo jak sam zauwazyles "pisze farmazony". Nie mam Cie tez zamiaru przekonywac, ze nie masz racji. Jezeli sam tego nie wiesz, to przykro mi.Arce pisze:Wg mnie więcej pożytku z nich by było na tej pozycji i pod tak cienkimi argumentami jak twoje tej opinii raczej nie zmienię. Może gdybyś zamiast próbować mnie obrażać podał kilka sensownym argumentów to bym się zgodził....
Zarowno Cassano jak i Robinho nie sa typowymi egzekutorami. Wracaja sie po pilke, lubia rozgrywac (szczegolnie Cassano, bo Robson to raczej po skrzydle biega). Nie sa "sepami" pola karnego. Cassano to bardziej mediapunto.
No ale niewzne. Real gra zle, bo oni nie graja w ataku. Zeby sie Niggaz nie dowiedzial, bo bedzie robil wszystko, zeby w Madrycie sie o tym nie dowiedzieli
Gdybym mial kogos wybierac, to jasne ze Henry'ego. Dla mnie on jest genialny i gdyby tylko przyszedl do Realu to bylbym w siodmym niebie. No ale wiadomo, ze to raczej mniej niz niemozliwe, wiec mozna wlozyc miedzy bajki.makis pisze:Kogo Ty bys Krzychu widzial w Madrycie? Zlatana, Adriano, Henry'iego? Czy moze jeszcze kogos innego?
Zlatan i Adriano graja dosc chimerycznie i szczerze mowiac balbym sie za nich dawac kilkadziesiat milionow ojro, a tyle niewatpliwie trzeba byloby wydac, chcac ich sciagnac.
Kogos innego? Owszem - Morientesa
Poza tym IMHO opieranie druzyny na "9" jest tez bledem. Bo majac mocna linie pomocy, na szpicy moze grac solidny zawodnik, ale nie musi byc geniuszem. W Realu trzeba zaczynac od pivota, wzmocnic srodek i wtedy myslec o napastniku, ktory tez niewatpliwie jest potrzebny.



