Anderlecht wyłożył się w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego i przegrał u siebie z Kortrijk 0:1. Nie jest to raczej ulubiony przeciwnik Fiołków, bo na ostatnie dziesięć bezpośrednich spotkań udało się wygrać zaledwie cztery (wliczając w to sparingi), a w poprzednim bezpośrednim starciu Anderlecht wyszarpał remis w 97. minucie gry. Faza zasadnicza skończyła się siedmioma punktami straty do Unionu, jednak teraz patrząc w tabelę grupy mistrzowskiej są to trzy oczka różnicy. Wydaje się, że te dwie drużyny rozstrzygną między sobą sprawę mistrzostwa. Antwerpia traci do Anderlechtu sześć punktów, niby nie tak dużo, a najlepsze drużyny będą grały tylko ze sobą, jednak sezon zasadniczy pokazał, że dwójka faworytów była wyraźnie mocniejsza od reszty stawki. Z drugiej strony jest jeszcze 10 kolejek, wszystko się może zdarzyć.
Grupę spadkową Charleroi zaczyna natomiast od pięciu punktów przewagi nad kolejnym zespołem i domowym meczem z najsłabszym aktualnie Molenbeek. Wygrana i podział punktów w drugim starciu może dać im większy komfort, a Eupen i Kortrijk akurat często ze sobą remisują.



