Cóż, Eriksson nienajlepiej radzi sobie z prowadzeniem reprezentacji Anglii, ale nie można zapominać, że jako trener klubowy osiągnął sporo sukcesów m.in. dublet z Lazio RzymMam tylko nadzieje, ze nie bedzie to Ericsson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 mar 2006, 15:29
Cóż, Eriksson nienajlepiej radzi sobie z prowadzeniem reprezentacji Anglii, ale nie można zapominać, że jako trener klubowy osiągnął sporo sukcesów m.in. dublet z Lazio RzymMam tylko nadzieje, ze nie bedzie to Ericsson
yazid^
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 21 mar 2006, 15:40
Makis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jones » 21 mar 2006, 15:43
Aha czyli Rijkard też jest pseudotrenerem który kompletnie nie zna sie na tym co robi, a to, że Barca jest w takiej formie jakiej jest to zasługa tylko tego że Ronie, Eto'o, Deco itp są w życiowej formie? Radze się zastanowić co piszesz bo wielcy piłkarze to jedno, a po drugie trener powinien umieć ich ustawić na boisku, utrzymać atmosfere w drużynie itp. Wiele zawodników, którzy wrócili do wielkiej formy (nie mówie tu nawet o piłkarzach z Realu czy Barcy) mówią, że duża zasługa w tym jest trenera przy którym "odżyli".yazid^ pisze:Sfinks osiągnął sukcesy z Realem bo trafił na wspaniałą grupę zawodników, którzy byli w życiowej formie i zbytnio nie przeszkadzał im na boisku - grali to co potrafili, a że potrafili dużo to grali pięknie.
Jones
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 mar 2006, 15:46
yazid^
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 mar 2006, 15:51
Tylko różnica polega na tym, że kiedy Del Bosque przychodził do Realu, zespół ten już wtedy był na fali i on tylko kontynuował to, co wcześniej zostało rozpoczęte. Rijkaard przyszedł do Barcelony mając całkowite poparcie ze strony prezydenta i kibiców, nikt nie oczekiwał natychmiastowych sukcesów i stworzono mu wspaniale warunki do pracy. Presja w jego przypadku była, ale nie aż tak duża, bo doskonale wiedział, że ma czas na budowanie drużyny. Sukcesy przyszły chyba szybciej niż ktokolwiek się spodziewał i jest jego zasługa, gdyż wespół z Laportą zbudował znakomitą drużynę. A Del Bosque taką drużynę już miał i, jak pokazał czas, wystarczyło dać wolną rękę "Galacticos", a Ci niemal "sami" grali piękną piłkę, bez zbytniej ingerencji trenera.Aha czyli Rijkard też jest pseudotrenerem który kompletnie nie zna sie na tym co robi, a to, że Barca jest w takiej formie jakiej jest to zasługa tylko tego że Ronie, Eto'o, Deco itp są w życiowej formie? Radze się zastanowić co piszesz bo wielcy piłkarze to jedno, a po drugie trener powinien umieć ich ustawić na boisku, utrzymać atmosfere w drużynie itp. Wiele zawodników, którzy wrócili do wielkiej formy (nie mówie tu nawet o piłkarzach z Realu czy Barcy) mówią, że duża zasługa w tym jest trenera przy którym "odżyli".
yazid^
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 21 mar 2006, 16:40
Makis
Post Wyświetl pojedynczy post autor: barti-bartek » 21 mar 2006, 17:06
barti-bartek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tobik33 » 21 mar 2006, 17:49
Tobik33
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 mar 2006, 17:59
Trener z niego dobry, ale filozofia trenerska jaką preferuje raczej nie pasowałaby do Madrytu tj. w każdej drużynie Cuper poświęcał się defensywie i jego zespoły grały dość asekuracyjnie, choć skutecznie. W Madrycie chcą punktów i pięknego widowiska. Na razie nie ma ani jednego, ani drugiego, więc...co byście powiedzieli na Hector Raul Couper'a? Dobry trener napewno zrobiłby porządki w drużynie Królewskich
yazid^
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 21 mar 2006, 18:05
Makis
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 mar 2006, 18:10
yazid^
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 mar 2006, 18:11
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 21 mar 2006, 18:17
Makis
Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 mar 2006, 18:22
yazid^

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jones » 21 mar 2006, 19:16
no i tu mógłbym się z tobą nie zgodzić. Nie wiem czy wiesz ale Rijkard po pierwszym pół roku pracy osiągał mierne wyniki, i większość kibiców domagała się jego zwolnienia. Laporta mu zaufał i dobrze na tym wyszedł. A gadanie o tym że presja była ale niewielka jest dość dziwne bo cules po 6 latach beż żadnego pucharu w końcu chcieli coś mieć i to od zaraz i wątpie aby Rijkard pracował pod mniejszą presją niż chociażby Del Bosque.yazid^ pisze:Rijkaard przyszedł do Barcelony mając całkowite poparcie ze strony prezydenta i kibiców, nikt nie oczekiwał natychmiastowych sukcesów i stworzono mu wspaniale warunki do pracy. Presja w jego przypadku była, ale nie aż tak duża, bo doskonale wiedział, że ma czas na budowanie drużyny.
Jones
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio