Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 26 mar 2006, 21:59
Toudinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 26 mar 2006, 22:55
girlfromipanema
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 26 mar 2006, 23:04
Real nadchodzi83 Braaaaaaaaaaamkaaaaaaa!!! Julio Baptistaaaaa!!! 4:0!!! Barcelono, Real nadchodzi!!!
Podpowiedzcie mi jakie nastroje mogą teraz u nas panować bo mam mętlik w głowie."Real rozegrał doskonałe zawody, zdecydowanie zwyciężając 4:0! Jakie nastroje mogą panować teraz w Katalonii, skoro na tydzień przed Gran Derby, Barcelona - według wielu drużyna grająca najpiękniejszą piłkę na świecie - nie umiała ograć ostatniego zespołu w tabeli, podczas gdy Królewscy wręcz zrównali Depor z powierzchnią boiska? Sami sobie odpowiedzcieZa wspólnie spędzone dwie godziny dziękuje MatiaS. HALA MADRID!!!"
A więc jeszcze w marcu im się udałoReal Madryt rozgromił w meczu 30. kolejki Deportivo La Coruna 4:0 (2:0) i awansował na pozycje lidera rozgrywek
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: madrid_fan » 26 mar 2006, 23:40
Podpowiadam. Real rozgromił drużynę która walczy o "europejskie puchary", Barcelona zremisowała (bezbramkowo) z drużyną która na 95% spadnie do 2 ligii. Wniosek: mogą panować nastroje zdenerwowania, niepokoju i niepewności. Tak podpowiada zdrowy rozum. Prawda jest taka, że Barcelona grała bez Ronaldinho i Deco ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Obie drużyny miały po 11 zawodników i żadnej się nie udało zdobyć bramki, takie są fakty.Niggaz pisze: Podpowiedzcie mi jakie nastroje mogą teraz u nas panować bo mam mętlik w głowie.
Mam nadzieję że w niedzielę będą grali na 100% możliwośći51 - Barça gra na razie na jakieś 50% swoich możliwości, ale mimo to bez trudu przedostaje się pod bramkę rywala.
Myślę, że kibice Barcelony zbyt bardzo przyzwyczaili się do zwycięstw. Ten mecz był początkiem kuracji która będzie miała na celu odzzwyczajenie od tej wady.11 - O dziwo Malaga zyskuje teraz przewagę na boisku...
Dobrze że bramki nie są przyznawane przez kibiców Barcelony tylko trzeba je strzelić. Wtedy byście bezwzględnie wygrali bo zauważyłem że po ostatnich kilku latach bez znaczących sukcesów nagle zaczęło się was niepokojąco namnażać. Podobnie było kiedyś z Chelsea. Na odwrót jest z kibicami Realu72 - Tempo meczu znacznie spadło, ale Barça dominuje i bezsprzecznie zasługuje na gola.
madrid_fan
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 26 mar 2006, 23:55
Nie sądze, aby ta jedna kolejka (jeszcze w takich okolicznościach) miała wpływ na pojawienie się właśnie takich nastrojów poważnie. Real gra nieco lepiej niż jakiś czasu temu. To prawda. Barca nie gra gorzej niż jakiś czas temu. To wystarczy, aby się nie niepokoić.madrid_fan pisze:mogą panować nastroje zdenerwowania, niepokoju i niepewności
Nie tylko bez Dinho i Deco, ale wiem, że to nie jest usprawiedliwienie. Tyle, że z Realem oni zagrają. Tu jest zasadnicza różnica.madrid_fan pisze:Barcelona grała bez Ronaldinho i Deco ale to nie jest żadne usprawiedliwienie
Brzmi groźniemadrid_fan pisze:Myślę, że kibice Barcelony zbyt bardzo przyzwyczaili się do zwycięstw. Ten mecz był początkiem kuracji która będzie miała na celu odzzwyczajenie od tej wady.
No tak. Fajniutko. Były setki dla Barcy? Były. Arnau miał dzień konia jak Bonano? Miał. Barcelona zasłużyła na bramki z przebiegu meczu? Zasłużyła. Była nieskuteczna i karą jest remis. Normalna sprawa.madrid_fan pisze:Dobrze że bramki nie są przyznawane przez kibiców Barcelony tylko trzeba je strzelić. Wtedy byście bezwzględnie wygrali
Taki precedens został już zauważony lata temu. Wtedy sytuacja wyglądała nieco inaczej, ale same zjawisko zmian w sympatiach klubowych to normalna sprawa. W młodym wieku.madrid_fan pisze:zauważyłem że po ostatnich kilku latach bez znaczących sukcesów nagle zaczęło się was niepokojąco namnażać. Podobnie było kiedyś z Chelsea. Na odwrót jest z kibicami Realu
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 27 mar 2006, 0:16
naprawde masz jakiekolwiek, choc cien nadziei? nie moge w to uwierzyc. fajnie, real zagral dobrze, wygral wysoko, barca zremisowala... nie przypomina sie wam cos. podobna sytuacja byla w zeszlym sezonie. real chyba pojechal wtedy az 5:0, a barca chyba 0:0. byly niezle nastroje wsrod kibicow realu przed GD. po meczu czuli sie jakby ktos im mlotem przez leb walnal. krotka macie pamiec. takze argument tych dwoch meczy odrzucam na starcie. druga sprawa, ze kazdy przy zdrowych (chyba cos o zdrowiu wspominales) zmyslach widzi, ze barca jest po prostu lepsza od madrytu. i nie jest to jakas subtelna roznica, tylko to jest przepasc. wystarcxzy spojrzec na tabele, ktora i tak nie oddaje pelnej roznicy w jakosci gry, ktora jest jeszcze wieksza niz roznica punktowa. trzy. widziales moze mecze barcy przed pierwszym meczem z chelsea? ronaldinho gral padake. gral zle. prawie jak baptista (wiem, przegialem). a widziales jak za chwile zagral z chelsea, w obu meczach. widzisz juz to? cztery. w tym sezonie na wszystkie wazne mecze barca byla zmobilizowana i skoncentrowana. w mniej istotnych meczach mozna bylo sie wkurzac, ze nie graja za fajnie, ze potrafia tracic punkty. ale jak tylko trzeba bylo wzbic sie na wyrzyny, to zawsze sie wzbijali i nie mialo znaczenia to, ze w poprzednich dwoch meczach wydawalo sie jakby troche spuchli.madrid_fan pisze:...
HB

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 mar 2006, 1:49
welcome pisze:Teraz Depor w niedzielę. Kolejne stracone punkty.
Kiepski? Dlaczego. Calkiem nizly, choc oczywiscie lekki. Rozgladnij sie dookola, zobaczysz, ze cos w tym jest. Wczoraj my dzisiaj Wy. Takie zycie.HB pisze:antimadridista pelna geba. ostatnio modne? nie wiem, to nie jest od niedawna, to jest odkad pamietam. bravosprt... kiepski zart.
A ja widze. Piszesz, ze trzeba o niego dbac itd, wiec ja Ci pisze, ze ma grac ten, ktory jest najlepszy. Ronaldo, Chalbinski, Angelina Jolie... srednio mnie to interesuje. On bez prowadzenia za reke ma prezentowac najlepsza dyspozycje, bo za to bierze pieniadze. Gadanie, ze ma umysl dziecka jest kiepska wymowka. Bo jezeli sobie nie radzi w tak wielkim klubie jak Real, to niech gra w KSZO Ostrowiec.HB pisze:nie widze niescislosci.
HB wiem o czym mowisz i to rozumiem. We mnie tez wzbudza jak najbardziej pozytywne uczucia, mimo ze ostatnio wiecej na niego przeklinalem, bo wiadomo ze podchodze aktualnie do jego osoby nieco inaczej niz Ty. Ty mozesz sie nad nim uzalac i pisac, ze Ci go szkoda, ale jego zla gra pozostaje dla Ciebie jakby zupelnie odrebnym tematem, bo nie wplywa na Ciebie bezposrednio. W zasadzie wplywa, ale na poprawe humoru. Kibice Realu widza w nim tez czlowieka, ktory pryczynia sie do tego, ze Real obecnie wyglada jak wyglada. Tak sa okrutni. Ale cos w tym jest, ze "łaska kibica na pstrym koniu jezdzi" (czy jakos tak). Bo dzisiaj zagral nie najgorzej, a w porowaniu z kilkoma ostatnimi wystepami - dobrze. I juz schodzac dostal brawa.HB pisze:...
Krzysztof Jarzyna
Post Wyświetl pojedynczy post autor: k@li » 27 mar 2006, 9:06
k@li

Post Wyświetl pojedynczy post autor: madrid_fan » 27 mar 2006, 9:46
Hmm... Z tego co wiem to Bercelona od jakichś 4 kolejek gra w kratkę. Raz remisuje ze słabiutką Malagą, traci jako pierwsza bramkę z Getafe (wiem wiem w końcu wygrali ale chodzi mi o to że to nie jest ta sama forma co na początku rozgrywek), no i przegrywają z Osasuną... Na dodatek jeszcze ten pierwszy mecz z Chelsea gdzie połowa składu przeszła obok niego... To wszystko każe mi powątpiewać w to że Barcelona nie gra gorzej...Niggaz pisze: Nie sądze, aby ta jedna kolejka (jeszcze w takich okolicznościach) miała wpływ na pojawienie się właśnie takich nastrojów poważnie. Real gra nieco lepiej niż jakiś czasu temu. To prawda. Barca nie gra gorzej niż jakiś czas temu. To wystarczy, aby się nie niepokoić.
Tak też miało brzmiećNiggaz pisze: Brzmi groźnie Rotfl
Jak dla mnie na bramki można zasłużyć tylko i wyłącznie skutecznością... Z przebiegu meczu można najwyżej na wygraną... taka moja małaNiggaz pisze: No tak. Fajniutko. Były setki dla Barcy? Były. Arnau miał dzień konia jak Bonano? Miał. Barcelona zasłużyła na bramki z przebiegu meczu? Zasłużyła. Była nieskuteczna i karą jest remis. Normalna sprawa.
madrid_fan
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 mar 2006, 11:00
Pfffff to po co ja to wszystko pisałemKrzysztof Jarzyna pisze:Na napinke Niggaza nie chce mi sie odpisywac, bo ide spac.
Ale gdyby Real nie wywalczył takiego dobrego wyniku z Depor to napewno kibiców wierzących w jakiś lepszy obrót sprawy podczas GD byłoby mniej. Teraz bądź co bądź sporo osób podbudowanych wczorajszym wynikiem może mieć jakieś nadzieje a co za tym idzie więcej kibców Realu będzie zawiedzionychKrzysztof Jarzyna pisze:Dlatego patrzac na to co pisza obecnie kibice Barcy - "cieszcie sie bedzie bardziej bolalo, ble ble ble", mozna to odwrocic i napisac, ze jest tylko wiele do zyskania. Jak przegraja, wiele osob sie nie zdziwi. Jak nie przegraja - wiele sie zdziwi.
Takiego obrotu sprawy w listopadowych GD nie spodziewał się chyba nikt i nie chodzi tutaj o wynik a właśnie o styl. Real nie grał. Tym razem będzie inaczej zapewne, ale wynik może nie będzie się za bardzo różniłKrzysztof Jarzyna pisze:Przede wszystkim chcialbym zobaczyc walke. Moga przegrac, ale zeby nie zagrali jak w listopadzie, kiedy przeszli sobie obok meczu.
madrid_fan pisze:traci jako pierwsza bramkę z Getafe (wiem wiem w końcu wygrali ale chodzi mi o to że to nie jest ta sama forma co na początku rozgrywek)
madrid_fan pisze:Jak dla mnie na bramki można zasłużyć tylko i wyłącznie skutecznością... Z przebiegu meczu można najwyżej na wygraną...
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 mar 2006, 11:26
Prawda jest tez taka Niggaz, ze jesli Barca przegra(co jest malo mozliwe) to porazka bedzie duzo bardziej bolec Cules Barcy, niz kibicow Realu. Madryt walczy i tak maksymalnie o 2 lokate, na weicej nie ma szans bo jednak lige Barca juz wygrala, ale GD sie rzadza wlasnymi prawami. Real ma male szanse, ale wygrac nie musi.Wszyscy wiedza, ze w Madrycie jest burdel i juz czekaja na letnie okienko transferowe. Za to jesli przegra Barca to Orlowski zacznie mowic, ze jest kryzyc i liga wygrana jeszcze nie jestNiggaz pisze:Teraz bądź co bądź sporo osób podbudowanych wczorajszym wynikiem może mieć jakieś nadzieje a co za tym idzie więcej kibców Realu będzie zawiedzionych
Berik
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 mar 2006, 11:42
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 27 mar 2006, 12:34
dlaczego nie mial problemow w psv, barcy i interze? nikt go tam nie pilnowal. po prostu jeszcze sodowka nie uderzyla do glowy. nie uwazal sie jeszzce za nietykalnego, najlepszego i ze mu wszystko wolno. madryt - galacticos. wielkie gwiadzy sprowadzane za gruba kapuche. najwieksze zarobki. w takim klimacie dosc szybko zaczal chodzic 30 cm ponad chodnikami. i skonczyloi sie nadwaga i brakiem formy. wina jest po obu stronach i po jego. po jego, po zarl te hamburgery, olal trening, mial wszystko gdzies. po madrytu, bo stworzyl sprzyjajace warunki do tego typu zachowania. trener nie mial nic do gadania, wiec kto mial kazac ronaldo trenowac. nie bylo zadnego autorytetu. robta co chceta. przeciez zanim nie bylo tego calego cyrku, ze camacho odchodzi, bo i tak perez ma go gdzies, a co za tym idzie zawodnicy tez. wielkie nadzieje wiazane byly z dyrektorem sportowym (no maszzapomnialem nazwiska), ale perez znowu mial to w dupie. dopoki grali dobrze, bylo ok. jak zaczeli grac gorzej, to zaczeto szukac dlaczego, ale zupelnie bez konsekwencji. nie bylo jakis ciekawszych ruchow transferowych, perez nie widzi bledu. ok, sprowadzil gravesena. jeden pilkarz i to jescze conajmniej drewniany i nieciekawy, a juz kibice mysleli ze nareszcie koniec glupoty pereza. jak bardzo ta glupota byla widoczna, skoro juz jeden taki transfer i juz takie nadzieje? ale perez dalej slepy. trenera real nie ma do terez...Krzysztof Jarzyna pisze:...
HB
Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 27 mar 2006, 12:44
welcome
Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 27 mar 2006, 14:00
welcome
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio