Niggaz 100% racji. Jimmy Barcelona wszędzie przeważała. Dobra gra w obronie Motty i Olequera i co najważniejsze mecz bez stracenia gola w rezerwowej obronie. O środku pola nie wspomne. Świetna gra Iniesty, który potrafił przytrzymać gałe, uspokoić grę i ten jego rajd, szkoda że nie zakończony bramką, jednak co za dużo to nie zdrowoj1mmy pisze:Niggaz pisze:I to oznacza, że byli drużyną lepszą
ad.1
Barcelona panowała w środku pola.
ad.2
Barcelona grała ładnie z tyłu.
ad.3
Barcelona nie dała sobie wbić bramki przy bardzo osłabionej obronie.
ad.4
Stałe fragmenty gry nie są jakąś specjalnie mocną stroną. Jedynie rzuty wolne z których można uderzyć na bramkę. Na rzuty rożna patrzeć nie można.
ad.5
Barcelona miała tych przechwytów dużo więcej i było kilka okresów kiedy to Benfica była zamknięta. Zwłaszcza w I połowie.
dobrze już dobrze żeby nie było że jestem jakimś zatwardziałym napinaczem i człowiekiem co do niego argumenty nie trafiają, Barca zagrała lepiej, ale nie zasłuzyła na wygraną(z drugiej strony mam w sobie cos z osla i nie chodzi tu o uszy![]()
Co do Eto'o i Ronaldinho:
Barcelona nie grała swojej piłki. Przyzwyczaiłem się do gry Ronniego, który jednym zwodem potrafił przejść dwóch kolesi, Eto'o, który potrafił nie raz świetnie znaleźć się w polu karnym...Wczoraj jednak żaden z tych elementów nie został wykonany. Ronni coś próbował, kilka świetnych zagrań, ale również dużo strat i podsumowując zagrał średnio. Eto'o nie istniał na boisku, rzadko kiedy miał piłkę, a jak miał to wszyscy wiemy jaki był tego efekt ;/



