(Primera Division) FC Barcelona - Real Madryt 01.IV.2006

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 02 kwie 2006, 1:24

Jestem dumny z tego, ze podjeli walke. Bo podjeli. Zagrali o niebo lepiej jezeli wezmiemy pod uwage serce do gry niz na SB. Jak widzialem Ronaldo w roli lewego obroncy to sie prawie wzruszylem. Jezeli bedzie gral tak jak dzisiaj zagral (i nie mowie juz o stricte pilkarskich wyczynach) to jest na dobrej drodze do powrotu na usta wszystkich madridistas. I tak mu pewnie zgtuja niezle przyjecie. Nalezy mu sie. Pokazal sie jak dawny stray Ronaldo. Niezla szybkosc jak na niego, chlodna glowa i piekne wykonczenie akcji. Ciekawe co w takich chwialach czuje 90 tys kibicow siedzacych na trybunach i czekajacych na kolejne bramki swoich ulubiencow. Podejrzewam, ze nie jedna tirowka tam poleciala :smoke: hehehe...

El Goooooooooooooooooordooooooooooooooo! :D

A tak poza tym to zagrali naprawde madrze taktycznie. Abstrahujac juz od nieskutecznosci Barcy, bo to co robil Larsson przechodzi ludzkie pojecie, to widac bylo, jak Real chwilami bronil cala druzyna. Czekali na Barce na swojej polowie i cel osiagneli.

Osobna sprawa to Iker. Gdybym mogl to bym mu postawil skrzynke piwa. Chlopak udowodnil, ze jest najlepszym bramkarzem na swiecie. Bez dwoch zdan. Kto mial watpliwosci, po takim meczu chyba ich nie ma. Bog jest z Madrytu, skoro Iker gra w Realu!

Wielkie slowa uznania dla Raula Bravo. Zagral super poprawnie, mysle ze niewielu sie po nim spodziewalo takiego wystepu. Mial byc najslabszym ogniwem, a byl podpora defensywy.
Mejia takze zagral dobry mecz, mysle ze taka postawa przeciw "najbardziej ofensywnie grajacej druzynie swiata" (swoja droga - Eto'o chyba pokazuje im na treningach jak wykanczac akcje :smile2: ) jest wielkim plusem i pozytywnym zaskoczeniem.

Bestia wreszcie zrobil cos sensownego. Pieknie wypuscil Grubaska. Przynajmniej jedno zagranie mu wyszlo. No a niewiele brakowalo, a zostalby bohaterem, ale nie wymagajmy za wiele. Ogolnie tez poprawnie, krecil sie pod nogami Iniescie, Deco a pozniej Ronaldinho.

El Gordo. Strzelil bramke, wiec juz tym sobie zasluzyl na oklaski. Ale mysle, ze wieksze naleza mu sie za walke. Nie pamietam kiedy ostatnio widzialem go tak biegajacego (no z Depor tez zaszalal ;) ). Naprawde respekt za walke. Oby tak dalej. W takiej dyspozycji mentalnej chce go w przyszlym sezonie. Niech jeszcze poprawi dyspozycje fizyczna.

El Gooooooooooooooooooooordooooooooooooooooooo! :smoke:

O Carlosie nie chce mi sie pisac, bo sie wyglupil. Chociaz szczerze mowiac w takim meczu dawac kartke za dyskusje i to na samym poczatku to takie troche nie teges. Ale przeciez federacja to Real, Real to federacja, nie welcome? A przepraszam, nie odpowie...


Barca? Byla druzyna lepsza, ale jak juz kiedys mowilem - za 20 lat nikt nie bedzie pamietal stylu. Pilka nozna to nie jazda figurowa, liczy sie to co jest w sieci. Oczywiscie Katalonczycy potwierdzili, ze w chwili obecnej przewyzszaja Real, ale dzisiaj to schodzi na dalszy plan. Jestem cholernie dumny z Galacticos, moga spoczywac w pokoju, zachowali twarz.

El Gooooooooooooooooooooordoooooooooooooooo! :smoke:


Haaaaaaaaaaaala Madrid!

I jeszcze na koniec:
Niggaz pisze:jestem bardzo pewny zwycięstwa Barcy
Niggaz pisze:dzisiaj zwycięzca może być tylko jeden
Niggaz pisze:Pytanie tylko jak wysoko wygra Barcelona
adekk pisze:wygrać może tylko jeden
adekk pisze:w jakim stosunku bramek i w jakim stylu jest w stanie wygrać Duma Katalonii
Ach ta pewnosc siebie kibicow Realu. Ach to ich przerosniete ego :smoke:


Haaaaaaaaaala Madrid!

Wróć do „Wracając Do Meritum”