Ja to rozumiem. Kibice Barcy byli zbyt pewni siebie przed tym meczem, ale trzeba się zastanowić, bo być może mieli ku temu powody. Real był w poważnym dołku, a Barca gra mniej więcej równo. Gdybym był kibicem Barcy to pewnie też bym się tak przed meczem wypowiadał. Ale po prostu mnie rzuca (nawet jako "tylko" postronnego obserwatora) gdy niejaki Bebob pisze, że z taką grą Barca może przegrać z taką nawet Benficą...Z jaką "taką grą"?! Barca przeważała przez całą drugą połowę, w pierwszej również będąc lepszą (już nie ważne na ile wpływ na to miała kartka dla Carlosa) i tu ktoś wystakuje z tekstami "z taką grą"...Ultras pisze:Chodzi nam i to że przed meczem kazdy kibic Barcy był tak pewnien zwycięstwa Barcy nad Realem i czekał na pogrom Królewskich.Raczej z tych ,,przepowiedni'' się śmiejemy
Krzysztof Jarzyna pisze:Uwielbiam te teksty Zaraz mi tu "fani" Barcy zaczna pisac, ze GD sie nie liczy, ze Barca sie oszczedzala na LM, ze mistrzostwo przesadzone i ze wcale nie musieli tego wygrac. A gowno prawda. Widzieliscie mine Ryja tak kolo 70 min? Co najmniej jakby dostal w szczeke. On, oni, Wy, wszyscy mysleliscie, ze to jest najlepsza okazja do upokorzenia Realu. Ba, byliscie tego pewni. Liczyliscie tylko bramki. 5-0, 6-0 10-0? Kto da wiecej!?
W sumie nie będę pisał tego samego co napisałem wyżej. Powiem tak, gdybym był kibicem Barcy to pewnie pisałbym to samo...
Krzysztof Jarzyna pisze:Te 90 tys ludzi przyszlo po to, zeby zobaczyc kleske Krolewskich. No i sie zdziwili. Wszyscy beda pamietac, ze Barca gorowala? Tak, dzisiaj, jutro, za tydzien za dwa lata. Ale zawsze... Zawsze to bedzie Grazyna Torbicka w Dwojce.
A czy zatem zawsze wszyscy będą pamietać, że Barca nie zdołała strzelić bramki "Realowi w kryzysie", choć ten grał przez większą część meczu w "10"? Pewnie też nie więc czemu kibice Realu tak się tym podniecają? Podejrzewam, że o tym meczu nikt za dwa tygodnie nie będzie pamiętał...Taka jest prawda.


