Bravo gral od poczatku, ale co tam. Skoro mowisz, ze wszedl to pewnie dwoch ich gralo.berik pisze:Ale ogolnie Carlos was uratowal, bo gdyby gral to by nie wszedl Raul Bravo i barca by strzelila ze 3 bramki.
No tak. Cantalejo powie, ze Carlos nazwal go "gownem" a Carlos powie, ze powiedzial "Sedzio glowny", tylko ze sie nie zrozumieli. Dawanie kartki za dyskusje zawse pozostawia niedomowienia. Fakt, ze Carlos sie zachowal jak szczeniak, ale ie wiem czy az do tego stopnia zeby w takim meczu obrazac sedziego twarza w twarz. Dziwna sprawa.berik pisze:Carlos zasluzyl na czerwo. Najpierw nie schodzil z pola karnego prrzez minute, a potem nazwal sedziego "gownem".
Poza tym ten karny to tez taki dziwny. Niby zahaczyl go nogami, ale chyba trzeba by dokupic kilka metrow murawy zeby MvB dogonil ta pilke. No ale to Realowi pomagaja sedziowie.
I wiesz o co chodzi? Napisze to po raz setny - juz nawet nie o sam wynik. Real zagral srednio (dobrze w obronie, ale to przeciez nie o bronienie chodzi w Madrycie), ale te wielkie gwiazdy z Katalonii, ktore mialy rozniesc go w puch nie potrafily tego zrobic. W takim meczu. Pol roku sie podniecaliscie, ze 1 kwietnia bedzie katastrofa dla Realu. A tu zonk. To jest zabawne. Real dal rade sie postawic, na chwile obecna na nic wiecej ich nie stac. Barcelona ma druzyne lepsza, ale to wszyscy wiedzieli przed emczem.
"Najlepsza druzyna w historii pilki"? To chyba nie wiesz o co chodzi. Ten tytul dostali jeszcze zanim pierwszy raz wymieniono slowo "Galacticos".
Mozna odwrocic i napisac - i co? Ten najlepszy obecnie klub, najbardziej efektowny i ofensywny nie potrafil przez 70 min strzelic bramki slabemu i grajacemu w "10" Realowi? Real nie mogl przyjac otwartej wymiany ciosow, tym bardziej grajac w oslabieniu. Zagrali taktycznie i to im sie oplacilo.berik pisze:I co?ten najlepszy klub nie potrafil wyjsc ze swojej polowy przez 70 minut?
A poza tym Ronaldo strzelil bramke w 37 min. Wiec sa dwa wytlumaczenia - strzelil zza polowy, albo grali 107 minut. To tak na doczepienie sie.
To zobacz jak Carlos gestykuluje. To bylo bezczelne i obrazliwe.



