remis sprawiedliwy. nie widzialem jakies specjalnej przewagi barcelony... a te 34 strzaly, co z tego? moze co dziesiaty byl grozny. sedzia byl stronniczy i sedziowal pod barce. czerwona karta, nie wiem czy sluszna, bo nie wiem co palnal carlos. fakt jest taki, ze sedzia mogl sie powstrzymac. glupia decyzja, nawet jak nazwal go gownem. po realu niewiele sie mozna bylo spodziewac, ich postawa nie rozczarowala, ale barcy tak, grali bez pomyslu, a ronaldinho chyba najslabszy na boisku. slabiutko...
mecz nie mogl sie podobac, wolny, sedziowany stronniczo, bez okazji na gole.



