Pewnie nic nadzwyczajnego. Jego największą zbrodnia jest to, że pozwolił się parę razy nagrac.
Nie ma żadnych złudzeń. Większość, jeśli nie wszyscy sędziowie mają jakieś swoje sympatię czy uprzedzenia względem tych czy innych klubow/trenerów/piłkarzy. Tego się raczej nie uniknie. Cały ich profesjonalizm polega też na tym aby te emocje nie wpływały na decyzję podejmowane w czasie pracy. No i też nic nadzwyczajnego, że ktoś sobie wciąga to czy tamto. Jakby tak wszystkim ludziom że świecznika robić randomowo testy antynarkotykowe, to podejrzewam że niedługo musielibyśmy szukac sobie nowych elit. I to tak globalnie lol.
Problem sędziów w Anglii najkrócej opisać starosłowiańskim powiedzniem - [k****] kurwie łba nie urwie. Tam ziomki oceniają ziomków i ich wzajemne relacje niestety często wpływają na jakość tej oceny. Dopóki tej sytuacji nie rozwiążą, to degrengolada tego środowiska będzie postępowała.



