FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13064
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3348
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Chlopaczek » 18 lut 2025, 0:45

moody pisze:
18 lut 2025, 0:25
ja tez bym nie dal, ale to nie jest tak ze trafienie w pilke daje ci immunitet i mozesz potem wjezdzac w rywala bez konsekwencji. w studiu eleven czesc tu karnego widziala
Owszem ale tutaj akurat bramkarz zachowal sie wzorowo.
Co do studia Eleven to chyba im za bardzo Polacy rodacy weszli.
moody pisze:
18 lut 2025, 0:25
moim zdaniem jest roznica w tych akcjach. inigo jest mocno zlapany w pol i to realnie utrudnialo mu bieg. w akcji z cubarsim dzieje sie imo za malo na karnego, poczul mudzin szarpniecie i se mysli, a wywale sie, moze gwizdnie
Wyciagasz te sytuacje poza pole karne i niemal zawsze arbiter by takie cos zagwizdal a jakby to byla kontra jeszcze pewnie dal zolta kartke.
Zreszta ja nie bede sie upieral ze to sa 100% faule. Moj glowny zarzut jest taki ze zadnej z tych sytuacji arbiter osobiscie nie sprawdzil. Chyba nie napiszesz mi ze nie bylo czym sie tutaj zajmowac. Trzy istotne dla przebiegu meczu zdarzenia ale sedzia ani razu nie podszedl do VAR.

Moim zdaniem i to jest juz taka ogolna mysl druzynie broniacej daje sie we wspolczesnej pilce za duzo narzedzi zeby uciec spod topora. Poczynajac od tych milimetrowych spalonych to mamy jeszcze to nieszczesne absorbowanie oraz odpuszczanie rak jezeli obronca sie podpiera albo skiksuje i sam sobie nabije reke pilka. Nie wspominajac o tym ze w dwoch bardzo podobnych sytuacjach obronca jest traktowany luzniej niz napastnik to znaczy musi zdecydowanie mocniej popracowac niz pilkarz druzyny atakujacej zeby otrzymac gwizdek. Lekkie pchniecie obroncy przez zawodnika atakujacego w polu karnym rywali to czesto faul bo sedziego nic nie kosztuje odgwizdanie takiego czegos natomiast defensor musi sie naprawde postarac zeby przewinic.
To sa takie pozornie male ale wkurzajace rzeczy powodujace ze promuje sie obrone a nie atak.

Wróć do „Hiszpania”