Miałem się skupić na jednej, jak zwykle - g... z tego wyszło. No więc na rozkładzie kilka książek, czytane w zależności od nastroju.
- Zbrodnia bez kary - opis od wydawcy: Dziennikarze Deutsche Welle, Interii i Wirtualnej Polski wyruszyli tropem nieukaranych zbrodniarzy II wojny światowej. Przystępna, każdy rozdział poświęcony jednej postaci. Część totalnie zapomniana, kilku nazwisk do tej pory nie znałem. Bardzo ciekawe. Jestem mniej więcej w połowie.
- Ogniem i mieczem - stwierdziłem, że chyba dorosłem do utworów, które w czasach liceum bardzo chętnie porzucałem po kilku stronach lub nawet nie zaczynałem, bo miałem ciekawsze rzeczy do roboty (np. gra w piłkę). Delektuję się sienkiewiczowskim stylem pisania. Po malutku do brzegu, aktualnie jestem na negocjacjach Skrzetuskiego z Kurcewiczami.
- Schronisko, które przestało istnieć - pierwsza część z serii kryminałów, dość wciągający. Jakieś 20% za mną.
- Niezłomny. Legendarna wyprawa Shackletona i statku Endurance na Antarktydę - bardzo ciekawe, jestem mniej więcej w połowie.
- Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku - na koniec prawdziwa perełka, wzór reportażu. Ciekawy, choć tragiczny temat, ale poprowadzony w taki sposób, że dorównuje najlepszym kryminałom. Bardzo dobra i potrzebna rzecz. Pewnie dziś skończę, to napiszę parę słów więcej.



