Też prawda. Ale z drugiej strony, nawet gdy z zewnątrz widzimy dobre zarządzanie, to tak naprawdę nigdy nie wiadomo, jak to wygląda od spodu. U nas Włókniarz też dobrze wyglądał, a potem się okazało, że sponsor kierował mafią paliwową. A tacy fajni, zaangażowani lokalnie panowie byli.
Przyszłość może pokazać, że u nas też się posypie, nie takie rzeczy w biznesie się działy, ale na podstawie szklanej kuli nie ma co blokować rozwoju klubu.




