*gwoli
Obejrzałem. Nie jest źle, ale podjazdu do oryginalnej kreskówki nie ma, jeśli chodzi o żarty i estetykę. No ale, jak to mówią na debatach, czasy się zmieniły. Słabo, wręcz drażniąco słabo, wypada dubbing Asterixa. Wiadomo - Ryszard Nawrocki, którego skrzeczący głos kojarzy mi się nierozłącznie z tą postacią, nie żyje. Ale szkoda, że Netflix nie sięgnął po MIeczysława Morańskiego, który go trwale zastąpił w polskich produkcjach.



