Jakikolwiek ruch w tę stronę to z automatu brak mojego głosu w kolejnych wyborach, i clonera też, i zapewne sporej części ich elektoratu. Nie są chyba aż tak głupi by iść w tym kierunku, tym bardziej, że wyniki co wybory się poprawiają. Już teraz blisko 4 mln głosujących oddało głos na prawicę z czego sam Mentzen uzbierał prawie 3 mln. Wiem, że wyniki prezydenckie nie będą równomierne z wynikami parlamentarnymi, ale faktem jest, że Konfa co wybory zwiększa swoje wyniki.
Była już ta dyskusja tu dzisiaj, ale nie chce mi się szukać dokładnych cytatów. Bóldupienie lewej strony o to "jak można głosować na Memcena/Browna", "jesteśmy zgubieni jako kraj" to jest coś cudownego, być może wystarczyło półtora roku rządów Tuska by jednak ponad 20% głosujących miało dość jednych i drugich, i nie doszukiwałbym się tu nawet aspektu, że młodzi dorastają i Mentzen z dużą przewagą wygrał w przedziale 18-29 (to też), nawet przykład Brauna w przedziale 60+ (chyba coś koło 5%, więcej niż Sławek), z własnego otoczenia, przykładowo dziadek kumpla 70 coś lat, twardy Pisior zagłosował na Brauna. Może zamiast płakać/narzekać na 20% idiotów warto się zastanowić w czym leży problem i dlaczego coraz większa część społeczeństwa popiera skrajną prawicę. A no może dlatego, że taki Braun jak bardzo kontrowersyjny by nie był od 10 lat nie zmienia swoich poglądów czego Trzaskowski nie potrafił zrobić przez tydzień. Ale rozumiem, że tu problem leży w tym, że gość zgasił jakiś żydowski świecznik, którego nawet nie powinno tam być.








