FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 109

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 15 kwie 2006, 11:02

janiofcb pisze:No chyba, że Ty nie oglądałeś, ale mimo tego na Maxiego tak pro forma ponarzekać można
W sumie, to 2 akcje mial czy 3, ale to wszystko...w wielu akcjach nawet nie wiedzial gdzie zagrac pilke, czy wdawal sie w drybling i ja tracil.Dostawal te pilki, ale nie zabardzo wiedzial co z tym zrobic. Wiesz chlopak checi musi miec, bo jesli kopie tylko na treningach to cos pokazac chyba chce. Nie wiem co by z nim bylo, gdyby wszedl na boisko i odstal te 60 czy 70 minut meczu :roll: Jakies ambicje ma na pewno, ale ja go nie widze na przyszyly sezon w skladzie. Mam nadzieje, ze Larsson sie wykuruje, bo taki Maxi to juz z Nesta sobie nie poradzi.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 kwie 2006, 11:14

Kilka zdań o meczu.

Zgodnie z przewidywaniami mecz bez historii. Zero emocji w zasadzie, ale wynik dobry. Pierwsze 20 minut bardzo dobre. Po strzeleniu gola automatycznie piłkarze Barcy zwolnili obroty co pewnie było zaleceniem trenera. Mieli osiągnąć korzystny rezultat minimalnym nakładem siły i to się udało. Bramka Eto'o wspaniała. Świetne przyjęcie piłki, zwód i strzał. Idealnie wykonane. Ogólnie Sami prezentuje się już bardzo dobrze. Forma wróciła w odpowiednim momencie. Deco bywał irytujący, ale ogólnie grał swoje. Bez szału, ale nie ma też co narzekać. Iniesta ponownie kapitalne zawody. Jeden z najlepszych na boisku. Edmilson po kontuzji bardzo przeciętnie, ale z Milanem i tak jeżeli zagra to na dm-ie a nie obronie co stanowi dużą różnicę. Giuly bardzo dobrze. Widać, że się stara. Chyba poprawił nawet przyjęci piłki :wink: Niestety nie udało się zakończyć meczu bez kontuzji :? Henka ['] Szkoda mi go cholernie i to jest duża strata w kontekscie meczu z Milanem. Ezquerro też długo nie pograł, ale to pewnie nic groźnego. Dużo bardziej bałem się kiedy leżał Puyol. To by było przegięcie. Oleguer znowu bardzo dobrze i można śmiało powiedzieć, że jest obecnie w czołówce obrońców La Liga, ale malkontenci i reszta uprzedzonych do Uli będzie się z tego śmiać. Mieliśmy za to możliwość obserwowania Maxiego Lopeza i to chyba wzbudziło największe emocje bo już widzę podzielone zdania :lol:

Przez 60 minut pokazał, że jest za słaby i tyle. Cechy wolicjonalne to za mało na Barcelonę. Starał się, ale zbyt wiele to mu nie wychodziło raczej. Szkoda, że sędzia nie uznał jego prawidłowo zdobytej bramki. Miał też jeszcze jedną niezłą okazję i tyle. Szkoda, że nie potrafi przyjąć i oddać piłki. Bez takich podstawowych umiejętności to nie wiem o czym on marzy. Wymowny był obrazek kiedy Mister przy linii bocznej instruował go, aby starał się przyjmować piłkę lepiej :angry2: Mam nadzieję, że na San Siro go nie zobaczymy (Maxiego oczywiście).

Chyba tyle bo dzisiaj w tragicznej formie jestem po wczorajszym [']

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 15 kwie 2006, 11:33

Po Maxim widać było brak ogrania - nie występuje w meczach z kolegami i z tego powodu nie za bardzo się z nimi rozumie. Tyle, że trudno z tego akurat robić mu zarzut. IMHO Rijkaardowi żyła by w dupsku nie pękła jakby dał więcej okazji Maxiemu czy Ezquerro. W końcu chyba sam chciał Argentyńczyka, bo raczej Txiki czy Laporta nie kupili sobie Lopeza przez własne widzimisię...
Kilka razy Eto'o, czy Giuly biegli z Maxim do piłki bo żaden z nich nie wiedział czego się spodziewać, jak zagrać, kiedy wyjść do podania, a kiedy samemu zabrać sie do futbolówki.
Niggaz kiedy Maxi dostawał piłkę w bocznej strefie boiska, albo gdy miał trochę miejsca przyjmował ją bez problemu i umiał sam zawiązać akcję lub zgrac do kolegi. Problem był kiedy dostawał podanie w tłoku przed polem karnym, ale w takiej sytuacji to i Eto'o niejedną piłkę stracił. I nie wiem skąd ta pewność, że Rijkaard pouczał akurat o przyjmowaniu piłki :? Coś tam sobie gestykulował jak zwykle, ale jak wywnioskowałeś, że chodzi o sposób przyjmowania piłki to nie wiem...
Co do tego, że Maxi nie jest graczem pokroju choćby Henki Larssona wiadomo nie od dziś - nie twierdzę, że jest on jakimś wirtuozem, bo to kompletna bzdura. Po prostu wczoraj zagrał poprawne spotkanie i jeśli niczym szczególnym sie nie wyróżnił to z pewnością też nie zagrał źle. Nigdy nie byłem zwolennikiem tego grajka i nadal uważam, że taka drużyna jak Barca może mieć lepszych piłkarzy nawet jako etatowych rezerwowych. Tyle, że cholernie sie irytuję jak ktoś jedzie na gracza tylko dlatego, że przyjęło sie, że to taki drewniany koleś i na pewno zagrał znowu piach (Rasiak, Ula itp.)

Tyle

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 15 kwie 2006, 15:52

Niggaz pisze:Nie wiem czy wiesz Bartek, ale Eto'o naprawdę znalazłby sobie pracodawcę w Arabii i chyba nawet mógłby tam sporo hajsu zarobić. Dlaczego tam nie gra? Dziwne. Mógłby chociaż w Chelsea grać za dużo większe pieniądze niż w FCB. Czemu tam nie gra? Kurde coraz bardziej dziwne to wszystko.
Proste, ze jakies tam przywiazanie do barw powstaje, bo w koncu pilka to gra emocji wiec dziwne, zeby sie nie przywiazac do kibicow, szczegolnie tak fanatycznych. Ale druga strona medalu jest taka, ze Barca obecnie gra jedna z najlepszych pilek na swiecie, wiec nie dziwne, ze kazdy chce tam grac. Jezeli zaczeliby przegrywac, wrociliby do pozycji z przed kilku lat, to juz widze jak najlepsi nadal by chcieli grac dla barw, za mniejsze pieniadze. Od razu poszliby do mocniejszego klubu. Taka jest prawda. Oprocz pieniedzy wazna jest takze pozycja i mozliwosci druzyny. Gdyby wszyscy grali tylko dla pieniedzy, to najlepsze druzyny mialaby Arabia.
I moze sprostujmy, ze Ronaldinho czy Eto'o nie graja za taka kase jak Piechna czy Cantoro, wiec jakies gloryfikowanie ich poprzez "male pieniadze" jest dosc duzym przerysowaniem :lol2:

I jeszcze na koniec mala perelka, bo rzadko sie zdarzaja takie rzeczy :lol: ;)

Uwaga:
Niggaz pisze:uwarzają
:o

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 kwie 2006, 16:02

:o
... zbanujcie mnie [']

A wszystko o czym napisałeś to prawda i ja to wiem tylko chciałem dla równowagi zagadnienie od drugiej strony :wink: Nie lubię jak ktoś forsuje opinię o tym, że piłkarze grają przede wszystkim dla hajsu. Równie dobrze można to samo powiedzieć o każdej czynności każdego z nas jeżeli dostajemy za nią pieniądze :roll:

Kuwa dalej nie mogę dojść do siebie. To bolało Bartek :lol: :wink:

Mialo bolec... zycie boli... noga mnie boli! :? :lol: ;) // K.J.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 15 kwie 2006, 16:18

wreszcie udało się wygrać, choć zwycięstwo z Villarrealem nie było w nie wiadomo jak wspaniałym stylu.
było oczywiście kilka pozytywów- niesamowita interwencja Valdesa przy przewrotce Arzo, w obronie świetnie Puyola i Oleguera, Iniesta jak zwykle bardzo przyzwoity, w ataku dobry występ Giuly'ego i b. ładna bramka Eto'o.
w grze Maxiego, co było oczywiste, widać nieogranie, które przez niektórych zostało odebrane jako egoizm, a może naprawdę nim po części było. jednak zaliczył mecz po prostu nijaki, bo jakiego możnaby się po nim spodziewać? życzę mu, żeby wyniósł się do tej Argentyny i zaczął grać.
minusy- oczywiście kontuzje Larssona i Ezquerro, słaby występ Edmilsona (widać, że to nie jego ulubiona pozycja)... no i kompletny brak widowiska, czego jednak nie można było przecież wymagać przed pojedynkami obu drużyn w LM.

reasumując- możemy już prawie powiedzieć, że zdobyliśmy Campeone- choć to pewne od dawna, wreszcie zrobiliśmy krok w jego stronę. gratulacje dla całej drużyny, a teraz czekam z niecierpliwością na Milan :)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 18 kwie 2006, 9:37

Już nie mogę doczekać się wieczornego meczu!!! Mam nadzieję, że granatowo-bordowa armia podbije dzisiaj Mediolan i nie będzie brała żadnych jeńców. Nie interesują mnie bramkowe czy jakiekolwiek inne remisy - chcę tylko jednego - odwetu za 94 rok i potwierdzenia (dla wielu i tak oczywistego) prymatu w Europejskiej piłce klubowej. Jak mówi Eric Cantona: "A więc moi piłkarscy bracia - grajcie pięknie" (jak zawsze :wink: ). Niech wreszcie Barca przestanie być postrzegana jako klub, który wiecznie gra najpiękniejszą piłkę na świecie, ale w pojedynkach ze sprytnie grającymi rywalami schodzi z boiska pokonana i pozostaje tylko ogromny niedosyt u Jej kibiców. Wiem, że nie można wygrywać wszystkich meczy (choć nie miałbym nic przeciwko temu), ale na pewno można wygrywać te wszystkie (no, może prawie wszystkie)kluczowe!

Pozdrawiam wszystkich zajadłych kibiców Dumy Katalonii i życzę im (i sobie zarazem) żeby tego wieczora spełniły się nasze marzenia!

Forza Grande Barca!!!


PS. polecam dwa teksty - Johana Cruyffa i (o dziwo) Rafała Steca:

Felieton Cruyffa

Felieton Steca

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 kwie 2006, 11:15

Mamy oczko. Kontuzja Oleguera to 21 (!) uraz zawodnika Barcelony w tym sezonie. Wszystkie urazy to kontuzje mięśni przy czym większość dotyczy dokładnie mięśni dwugłowych uda. Nie trzeba być fachowcem, aby stwierdzić, że popełnione zostały (lub dalej są popełniane) błędy w przygotowaniu zawodników. IMO wraz z nowymi wyborami prezydenckimi powinny nastąpić roszady w sztabie medycznym. Obecna ekipa gwarantuje nam plagę kontuzji w każdym kolejnym sezonie. Problem zapewne jest złożony, ale trzeba się za to zabrać jakoś. Obecną sytuację w klubie świetnie obrazuje karykatura z Mundo :arrow:

Obrazek

Rijkaard liczy ile jeszcze spotkań w lidze trzeba wygrać, aby zagwarantować sobie mistrzostwo zanim wszyscy zawodnicy będą kontuzjowani :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 kwie 2006, 12:33

W niedzielę czeka nas ciekawe spotkanie z Sevillą. Ciekawe z tego względu, że ... chciałbym, aby Barcelona tego meczu nie wygrała! To pewnie brzmi niesamowicie, ale taka jest prawda. Jeżeli Barcelona wygra a goniący nas rywale stracą punkty to mamy już mistrza (matematycznego) czego bym bardzo nie chciał z kilku względów. Primo - wolałbym, aby piłkarze nie świętowali przed rewanżem z Milanem. Pamiętamy jak to się skończyło ostatnim razem. Pamiętna klęska w finale gdzie Milan pokonał Bacelonę na kacu 4:0. Secundo - wolałbym, aby mistrzostwo zagwarantować sobie na Camp Nou a co za tym idzie w następnej kolejce w meczu z Cadiz. Tertio - być może nie uda mi się obejrzeć meczu z Sevillą na żywo (okaże się w ostatniej chwili) a nie mogę przegapić spotkania gwarantującego campeone!!!!!!!!!!!111

Dlatego też proszę, aby Rijkaard wystawił przynajmniej po części rezerwowy skład, który wywiezie remis z Ramon Sanchez Pizjuan :lol:

Awatar użytkownika
danon
Skład B
Skład B
Posty: 87
Rejestracja: 03 lut 2006, 16:31
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: danon » 21 kwie 2006, 14:07

Niggaz pisze:Primo - wolałbym, aby piłkarze nie świętowali przed rewanżem z Milanem
popieram... świętowanie zwycięstwa nad pozostałymi drużynami La Liga mogłoby odbić sie na formie zawodników, a przecież nikt tego nie chce.
Niggaz pisze:aby Rijkaard wystawił przynajmniej po części rezerwowy skład
Pewnie zostanie on wystawiony (dobre posunięcie)

Niggaz pisze: nie mogę przegapić spotkania gwarantującego campeone
rzeczywiście... Barcelona musi na Ciebie poczekać... :wink:

Awatar użytkownika
Adi_LFC
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 26 mar 2006, 8:22
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Adi_LFC » 21 kwie 2006, 14:36

Niggaz pisze:eżeli Barcelona wygra a goniący nas rywale stracą punkty to mamy już mistrza (matematycznego)
Dobrze powiedziane-matematycznego ,bo raczej już macie mistrza. 8)

Niggaz pisze:Primo - wolałbym, aby piłkarze nie świętowali przed rewanżem z Milanem.
Bardzo mądre słowa.Piłkarze w czasie świętowania mogą .chodzić w chmurach. ,a w takim meczu trzeba 'stąpać po ziemi'.

Niggaz pisze:Tertio - być może nie uda mi się obejrzeć meczu z Sevillą na żywo (okaże się w ostatniej chwili) a nie mogę przegapić spotkania gwarantującego campeone!!!!!!!!!!!111
Najmniej interesujący punkt :D

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 21 kwie 2006, 14:59

Wcale nie musi być tak, że mistrzostwo źle wpłynie na Barcelonę przed meczem z Milanem. Pamiętamy przecież, że Juventus w 2003 też przed rewanżowym (albo i już przed pierwszym) meczem z Realem miał zagwarantowane mistrzostwo. Jak zagrał, niestety, pamiętam do dziś :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 kwie 2006, 15:42

Fajnie, że mój post wywołał jakąś reakcję, ale jedno zdanie komentarza do każdego z moich trzech podpunktów to nic dobrego i radzę się wstrzymać na drugi raz.

yazid^
Oczywiście, że nie musi, ale kibice Barcelony dobrze pamiętają rok 1994 kiedy to wspaniała drużyna Barcelony była zdecydowanym (dużo bardziej niż teraz) faworytem w meczu z Milanem, ale wyszli na boisko tak sponiewierani po świętowaniu, że nic nie zagrali. Oczywiście nikt nie pozwoli na takie coś drugi raz, ale niesmak pozostał i każdy by chciał uniknąć takiej sytuacji. Zresztą i tak lepiej świętować na Camp Nou po meczu z Cadiz.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 22 kwie 2006, 11:06

wszystko zmierza w dobrą stronę- w razie zwycięstwa i campeone, przynajmniej teoretycznie, świętowanie przełożone :) jednak mimo wszystko jakoś kobieca intuicja podpowiada mi, że mistrzostwo będziemy świętować dopiero w meczu z Cadiz, bo Valencia wygra z Athletic. zresztą, mimo że nie obawiam się o nadmierną dekoncentrację po ewentualnym zdobyciu Mistrzostwa Hiszpanii, też bym tak wolała- na Camp Nou, z Xavim w składzie i po awansie do finału LM- pełnia szczęścia ;>

właśnie, są też kolejne świetne wiadomości- Larsson już zdrowy, Xavi grał w meczu treningowym i prawdopodobnie wróci na Cadiz...
biorąc to pod uwagę, myślę, że w meczu z Sevillą na przerwę zasłużył Eto'o. jest na boisku 90 min bez względu na to jak mu idzie, myślę, że w tym meczu powinni wybiec Ronaldinho, Giuly i Larsson, ew. Maxi czy Ezquerro, którzy pod koniec zeszliby na rzecz Henki.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 22 kwie 2006, 14:30

Xavi, anims, estem amb tu!

Powrót Xaviego do pełni (miejmy nadzieję) zdrowia jest dla mnie jedną z najlepszych wiadomości ostatnich dni...
Marzy mi się w przyszłym sezonie zestawienie linii pomocy: Deco - Iniesta - Xavi 8) Co prawda nie byłoby zawodnika mocno zbudowanego i dobrze grającego głową na DM-ie, ale zagrożenie jakie stanowiłaby ta trójka, zarówno w destrukcji, jak też jeżeli chodzi o konstruowanie akcji i obsługiwanie graczy ataku tzw. "ostatnim podaniem" rekompensowałoby wszelkie niedoskonałości. W dodatku Andres pokazał już nie raz, że świetnie gra jako pivot pomimo niezbyt imponujących warunków fizycznych. A w końcu za plecami miałby nie byle kogo - Tarzan, Rafa i Ula świetnie grają w powietrzu i są bardzo silnymi graczami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”