Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 125

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 kwie 2006, 22:53

Czy piłka nie jest piękna ? widocznie tak miało być ....

Dzieci żadna trawka nie da wam takich emocji :!: :lol: Nie palcie wiecej tego swiństwa :!: :smoke:

Nie ma co krytykować Romana za samego karnego bo więksi nie strzelali i samo to że w zioł na siebie cieżar pokazuje że był pewny siebie. Arsenal przez cały mecz bronił tego 0;0 a los chciał wystawić Wengera na jeszcze jeden egzamin. Lehmann chyba myslało o Kahnie broniąc ta 11 :lol: Co za emocje w końcówce - jak ja kocham football :twisted: GRATULUJE FINAŁU :!: Jutro Milan do Was dołaczy :P

Forza Milan

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 25 kwie 2006, 23:00

Mimo wszystko Arsenal byl lepszy w dwumeczu i zasluzenie zagraja w finale. Zagrali dzisiaj madrze taktycznie i uwazali zeby przede wszystkim nie stracic bramki. Lehmann jest jak wino... im starszy tym lepszy :) Klinsmann dobrze robi, dajac wlasnie jemu koszulke z numerem 1 w kadrze. Gratulacje dla Arsenalu. Zeby tylko jutro Milanowi sie tez udalo :)

Awatar użytkownika
herr_braun
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 26
Rejestracja: 26 lis 2004, 19:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: herr_braun » 25 kwie 2006, 23:01

Eh no, szkoda trochę, Villareal zasłużył na awans, brakło skuteczności :roll: Karny dobrze, że niestrzelony bo z kapelusza... Ciekawe czy latem rozkupią ich, tak jak to było z innymi 'czarnymi końmi' :wink: Kolega przytulający się do Henrego, zdający się błagać go o transfer do Barcy też uroku dodał :wink:

Ile to już minut Kanonierzy bez utraty gola w LM :shock: :) [/url]

Awatar użytkownika
Żniwiarze Umysłów-HUNTER-
Rapid Eye Movement
Posty: 1285
Rejestracja: 25 paź 2004, 20:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Festung Breslau (Twierdza Wrocław)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Żniwiarze Umysłów-HUNTER- » 25 kwie 2006, 23:04

makis pisze: Zagrali dzisiaj madrze taktycznie i uwazali zeby przede wszystkim nie stracic bramki.
a gdyby tak włoski klub zagrał powiedzieli by "katenaczio" :P

Gratuluje Arsenalowi awasnu ich bramka jest.....zaczarowana :roll: 3 swietne okazje Franco i karniak obroniony.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 25 kwie 2006, 23:06

Tomachos pisze:byl tam gdzie nie było żadnego piłkarza Juve w tym roku Laughing

Tacchinardi jest pilkarzem Juve :roll:

Riquelme prawie jak ... Del Piero Laughing

Z Del Piero troche inna sprawa. Ogladalbys mecze Juve to bys wiedzial. Tylko prosze Cie, nie blysnil mi zaraz jakims tekstem, ze meczow Juve sie nie da ogladac.
*_Zaza_* pisze:Jutro Milan do Was dołaczy Razz

Zaza, jak zawsze dobry humor :lol:
Żniwiarze Umysłów-HUNTER- pisze:3 swietne okazje Franco i karniak obroniony.
Lehmann cos sie robi specjalista, bo karniaka Gerrard'a tez obronil. A Franco nigdy nie slynal ze skutecznosci, w innych meczach, gdy tylko byl przy pilce to lapalem sie za glowe co on robi w ogole, np. z Glasgow. Ale ma latwosc w wypracowywaniu sobie sytuacji.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 kwie 2006, 23:09

Lukaz pisze:Wenger musi przypomnieć zawodnikom o co grają, bo chyba założenia taktyczne nie takie miały być!
dokładnie takie miały być
Łukasz[ACM] pisze:Ciężko mi powiedzieć czy ekipa z Londynu była lepsza w tym dwumeczu.
przypomni sobie pierwszy mecz, jak rozkładały się siły, zwróc uwagę na ststystyki a następnie weź pod uwagę, fakt, iż Arsenal miał się bronić dziś - i to robił.
berik pisze:no i byl tez katalonski smaczek to dobra wrozba
kataloński smaczek powiadasz, powalony na ziemię jak w K1, tak jak 17 maja :P


mecz był dobrym widowiskiem, byłem pewny, że bedzie odrobinke inaczej wygladał, ale cóż - nie da się niczego przewidzieć.
Mianowicie, myślałem, że bardziej zaatakujemy, bo w obronie graliśmy całkiem dobrze. Zwłaszcza Eboue, który sam dziś chyba z kilkanaście trudnych piłke przejał - dla mnie był jednym z bohaterów [oprócz niemca, który pokazał dzis, że jest godnym nastepcą Seamana :P]

Ogromne brawa należą się drużynie z El Madrigal - kapitalna wola walki, grali pressingeim, atakowali, siły stracili dopiero pod koniec meczu, a nabiegali się jak nigdy. Zagrali dobry mecz, zabrakło precyzji, może szczęścia [choć Ivanow podarował im karnego] nie skorzystali - widać tak miało być. Łzy piłkarzy ŻŁP uzasdnione - sam bym ryczał jak bóbr po takim meczu :D gdybym był na ich miejscu.

Mieli kilka znakomitych okazji, ale zawsze czegoś brakowało, raz Lehmann stanął na ich drodze, innym razem - Eboue, jeszcze innym sędzia :P a czasem sami sobie przeszkadzali.

W końcówce meczu omal zawału nie dostałem, karny w takich okolicznościach - Ivanow dał się nabrac jak jakis polski arbiter :P wiadomo, że szukali karnego w takiej sytuacji. Lehmann pokazał klasę, Lehman pokazał charakter - Roman przestrzelił - zdarza się. Ciekawe co myślał, Titi kiedys powiedział [po przestrzelonym karnym na Euro bodajże] że po przestrzelonej "11" człowiek chce się zabić :?
O golu dla Villarreal nie ma co dyskutowac bo była ze spalonego.
Obrona kilka razy sie pogubiła, Sol z Flaminim na poczatku się raz nie zrozumieli - szkoda Mathieu, jutro się pewnie okazę czy uraz jest poważny.
Kolejny mecz bez straty gola - już 10. Rekord Ajaxu pobity, rekord van der Sara pobity 8)
herr_braun pisze:Eh no, szkoda trochę, Villareal zasłużył na awans, brakło skuteczności
zasłużył ? :shock: a bierzesz po uwage pierwszy mecz ?
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2006, 23:12 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 kwie 2006, 23:10

herr_braun pisze:Eh no, szkoda trochę, Villareal zasłużył na awans, brakło skuteczności


Chyba trudno to tak ocenić - przeciesz w pierwszym meczu oni nic nie grali ... także nie wiem czemu tak jednoznacznie uważasz.

Żniwiarze Umysłów-HUNTER- pisze: "katenaczio"
:shock: :lol: dobre :!: hehe ale masz w 100% racji :!:

Póki UEFA nie wróci do histori i nie nakaże gry bez tzw. bramek liczonych podwójnie [wyjazdowych] to takie mecze na tym poziomie w pucharam bedą normalką - uczta dla taktyków - za duża waga spotkań - za duże pieniądze - za duże ryzyko - już Liverpool pokazał jak może grać tylko u siebie i wygrywać dwumecze

Kiedyś to tylko Włoskie kluby teraz cała europa :!:

Jeszcze raz gratuluje :!:

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 25 kwie 2006, 23:14

kurde sama nie wiem dlaczego kibicowałam Villarrealowi- bo w sumie nie chciałabym, żeby grał z Barcą w finale :P, z Arsenalem myślę, że będzie lepszy mecz. ale mimo wszystko jakoś klub z małego miasta, w którym wszyscy tak się starali, że aż nie mogli- zyskał moją sympatię, a potem sprawił zawód miłosny :)

jak to bywa winowajcą jest Riquelme... już kalkulowałam szanse w dogrywce, a tu bach ;D choć w sumie trudno piłkarzowi, który pierwszy jest tak wysoko i spoczywa na nim taka odpowiedzialność- nie spanikować. ale zanim Lehmann nie obronił, byłam pewna, że Roman podoła.

tak czy inaczej, mimo wszystko płakać nie płaczę, w końcu najważniejszy dla mnie mecz dopiero jutro, więc oszczędzam nerwy. ogólnie jakby nie patrzeć gratulacje dla Arsenalu- awansowaliście. gratulacje dla Lehmanna, który jak widać, nie bez powodu na MŚ zastąpi Kahna.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 25 kwie 2006, 23:15

Bagg pisze:Zaza, jak zawsze dobry humor
Przecież Juve do nich nie dołączy :roll: Ja chce prawdziwy finał a nie zabicie piłki.
Fieldy pisze:przypomni sobie pierwszy mecz, jak rozkładały się siły, zwróc uwagę na ststystyki a następnie weź pod uwagę, fakt, iż Arsenal miał się bronić dziś - i to robił.
Nie uważam że Villareal było lepsze ale awans Arsenalu taki pewny w 100% nie był. W pierwszym meczu napewno nie mieli takiej przewagi jaką miał dziś Villareal ale jak zaznaczyłeś przyjechali się bronić i prawie się przejechali :P Osobiście wole Arsenal w finale i należało im się to za całokształt nie tylko za dziś.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 25 kwie 2006, 23:22

Arsenal moze nie zagral dzisiaj wspaniale, ale kolejny raz nie stracil bramki i ustanowil rekord wszechczasow LM - 10 spotkan z rzedu bez straty bramki! Robi wrazenie. Szczegolnie, ze przeciez tacy pilkarze jak Eboue czy Senderos, byli jeszcze jakis czas temu zupelnie anonimowi, a teraz sa podpora defensywy Kanonierow.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 25 kwie 2006, 23:38

Łukasz[ACM] pisze:Przecież Juve do nich nie dołączy Rolling Eyes Ja chce prawdziwy finał a nie zabicie piłki.

No juz, nie placz. Co rozumiesz przez slowo zabicie pilki?

Kazdemu sie zdarza slabszy okres, ale poczatku sezonu juz nie pamietasz. A szkoda

Łukasz[ACM] pisze:Nie uważam że Villareal było lepsze ale awans Arsenalu taki pewny w 100% nie był.

Skoro Arsenal gra w finale, to chyba jednak jest to awans pewny w 100% ?

Nie wolno tez zapominac, ze w tamtym meczu sedzia okradl Arsenal, a i w tym byl tego bliski.


Nie chce mi sie Zaza z Toba gadac, bo dla Ciebie gra dwoma DM-ami od razu rowna sie gra beznadziejna i w ogole, a Buffon na bramce rowna sie od razu gra tylko dluga pilka. Oczywiscie nie jest to prawda, bo taka gre praktykujemy tylko w niektorych meczach. Juve pokazalo w tym sezonie, ze potrafi grac i pieknie i skutecznie. Przypomne mecze z Roma, Viola chociazby. A teorie 'sedzia = Juventino' pozostaw dla siebie czy innych LukaszACM, bo w tym sezonie w ogole nie maja one miejsca. Chcesz rozmawiac dalej to na priv czy gg, bo nie chce mi sie robic tego na forum, bo potem bys znowu jeczal, ze kolejne wp.
Ostatnio zmieniony 26 kwie 2006, 9:19 przez bagg, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 kwie 2006, 23:46

No Hola Hola :!: jak mówi poseł Cymanski :lol: Co ja widze :)
bagg pisze:No juz, nie placz. Co rozumiesz przez slowo zabicie pilki?

Kazdemu sie zdarza slabszy okres, ale poczatku sezonu juz nie pamietasz. A szkoda

Bagg to nie odpowiedni temat by zacząć tu debate ale chcesz porozmawiać ? Napisz może Ci uświadomie coś przy okazji :wink: Słabszy pod wzgledem wyniku nie znaczy słabszy pod wzgledem gry - pamietaj :!:
bagg pisze:Nie wolno tez zapominac, ze w tamtym meczu sedzia okradl Arsenal, a i w tym byl tego bliski.
hehe i chciało by sie napisać "I kto to mówi" :lol: Nie pal wiecej :p

P.S Jak chcesz pogadać przejdz do tematu serie A :wink: tu kończymy ten temat by nie było bonusów :P :]

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 25 kwie 2006, 23:54

Obrazek
pozwolicie, ze powrócę do tematu głównego dzisiejszego wieczoru, tym krótkim, ale jakże konkretnym :ot:

Prawie jak Roman ... Obrazek ... PRAWIE

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13050
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 kwie 2006, 11:14

Dobry meczyk.Bezbramkowy ale dobry.
Przy karnym denerwowalem sie prawie jak na meczach Milanu.Nie wiem dlaczego bo przeciez obojetne mi z kim Milan zagra w finale ale mimo wszystko stres byl.
Jens mi imponuje ostatnimi czasy.Zapamietalem go glownie z farfocli puszczanych w BvB i z sytuacji kiedy przebiegl cale boisko zeby dac w pape Amoroso po jego kolejnej niewykorzystanej sytuacji (to byly czasy :mrgreen: )

Na pewno szkoda Villi.Nie mozna im odmowic zaangazowania.Braklo troche szczescia i pewnie tez umiejetnosci.

I tak cale gratulacje wedruja do ekipy z Londynu.Wiec gratulacje po pierwsze za awans do finalu w ktorym Arsenal zagra pierwszy raz po drugie za ustanowienie rekordu 10 kolejnych spotkan w pucharach bez straty bramki i indywidualne gratulacje dla Lehmanna za pobicie rekordu Edwina minut bez straconej bramki.

Do zobaczenia w finale.

Forza Milan.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 26 kwie 2006, 12:04

Meczyk bardzo dobry. Choc myślałem ze Kanonierzy będą więcej kontratakować. Dla mnie to był fatalny mecz Campbella. Nie potrafil sie zrozumiec z Kolo Toure, co bardzo dobrze bylo widac w sytuacji gdy dosrodkowywal Senna a Franco bez problemów doszedł do piłki przy asyście dwóch srodkowych obroncow. Villareal gral dzis jak natchniony, ale zabraklo im sil akurat na ostatnie 15 minut(paradoksalnie to w tym okresie czasu mieli najlepszą okazje) Nie rozumiem komentarzy w stylu:Villareal bardziej zasluzyl na awans. Dzis rzeczywiscie Arsenal byl w ataku niewidoczny ale podobnie bylo w pierwszym meczu jesli chodzi o Villareal. Mecz mial wygladac tak jak wygladal tyle ze Wenger nie mogl zdazyc poukladac defensywy bez Senderosa tak by ta nie popełniała głupich błędów.
Pozdro

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”