FC Barcelona - AC Milan (dwumecz) - Strona 29

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
robur
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 664
Rejestracja: 25 lip 2004, 20:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: robur » 27 kwie 2006, 10:40

Fieldy pisze:czyli jednak sprawiedliwie, skoro pomysłu nie mieli
jak napisałem powyżej sprawiedliwie gdyby nie ten błąd... wycinając pół zdania trochę zmieniłeś kontekst mojej wypowiedzi...
Fieldy pisze:przynajmniej muzyki dobrej słuchasz
i wzajemnie :D

FORZA MILAN :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 27 kwie 2006, 11:33

robur pisze:trudno wygrać mecz grając w 11 na 13
jeszcze trudniej w 10 na 15...

sedzia z katalonii. merka prababka byla polkatalonka, to dlatego.

dajcie spokoj, tego gola by nie bylo, to raz, a dwa, costacurta powinien zobaczyc czerwona.

za modny sie ten mourinho zrobil ostatnio, teraz wszyscy za jego przykladem zrzucaja wine na sedziego.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 27 kwie 2006, 11:48

No i jednak FC Barcelona wygrala.
Meczu nie ogladalem, ale wiadomo bylo ze Katalonczycy mieli wieksze szanse. Wygrali pierwszy mecz i to bylo decydujace. Zasluzyli na gre w finale.
Arsenal-Barca to bedzie wielki final. Nie spodziewalem sie ze Anglicy dojda do finalu, ale wyeliminowali Real, Juventus i beda ciezkim orzechem do zgryzienia dla Barcy.
Teraz bedzie trzeba trzymac kciuki za Arsenal.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 kwie 2006, 11:56

Makis wracając do naszej wczorajszej rozmowy - a w zasadzie nocnej :lol:

Ronaldinho - mistrz - wielki piłkarz i osobowośc - nie z jednej strony nie ma co sie dziwic że telewizja pokazująca tylko rozgrywki Champions League na żywo szczytuje na wizji. Maja orgazmy przy takiej wydowni [przed telewizorami] Ale z drugiej strony Barcelona jak jest silą piłkai w tej chwili [ba zawsze była :!:] tak sie staje pośmiewiskiej przez takie coś ... Bo ja sobie nie wyobrazam co by była gdymy Barcelona odpadła. Nie wyobrażam sobie co by było na wizji rzecz jasna. Chyba by im zabezpieczenie pusciło :lol:

Ale coś ci napisze - bo zauważyłem że nikt tego nie napisał w dzień meczu ...


Nie tak dawno ostatnie derby Londynu na Highbury - Prawdziwa "Święta Wojna" o Londyn Arsenal : Tottenham :!: Chelsea jeszcze długo nie wywalczy sobie takiego miejsce w samym Londynie :!:

Mecz kończy się wynikim 1:1 - Keano na 1:0 bo troche kontrowersyjnej sytuacji - wchodzi z ławki Henry strzela na 1:1 :!:

Ten wynik to porażka Kanonierów :!: Jeśli nie wygraja Champions League mogą nie zagrać w nastepnej edycji :!: Ostatni gwizdek sedziego tego meczu ... Tottenham sie cieszy. Jol zadowolony, Wenger udał sie odrazu do szatni nawet nie podał reki Holendrowi. A Henry ?

A Henry na środku boiska dziękował pikarzą Kogutów za walka i kłaniał sie pokazują że chyli czoła przed tym co grali [grają !] w tym sezonie :!:

To był najlepszy moment tego meczu :!: - gdy Henry zrobił coś czego długo nie zapomne - jest najlepszy i każdy o tym wie a potrafił sie ukłonić przed jakimś Stalterim, Jenasem czy Tainio :!: piłkarzami o których nie jeden jednosezonowiec nie słyszał :!: Chylić czoła bo wiedział że na przestrzeni całego sezonu Koguty pokazały jaja :!: Tym jednym zachowaniem pokazał wiecej niż Ronaldinho przez cały sezon :!: I pokazał co znaczy teraz football - nie tylko bramki i jakieś sztuczki :!: Ale co o tym moga wiedzieć dzieci które czekają na mecz Champions League nie kiedy jak na zmiłowanie ? bo gdyby nie one nie widziały by wielkiej piłki ...

Jeszcze razy Brawo Henry :!: Jestes wielki :!:

Po tym meczu a w zasadzie zdarzeniu zadzwoniłem do przyjaciela który też oglądał ten mecz a on mówi po chwili rozmowy: Zaza wiem - ale nic nie mów bo to co zrobił nie wymaga słów ... I na tym zakończe :]

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 12:10

HB pisze:costacurta powinien zobaczyc czerwona.
:?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: Za co :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:

Spoglądając chłodnym okiem na dwumecz Milanu z Barceloną to muszę (z ciężkim sercem) przyznać, że wygrała drużyna lepsza. Piłkarze Barcelony są głodni sukcesu w Europie, czego nie można powiedzieć o (jak to powiedział Szczęsny :lol: - bosh - takiego kretyna drugiego na świecie nie ma) "domu spokojnej starości" :lol: Skład Milanu nie zmienia się często i większość zawodników gra tam już od ładnych paru lat. Zdobyli swoje i teraz myślę, że powinna nastąpić zmiana warty bo z Rossonerich może powstać drugi Real tzn na papierze niesamowici, na boisku żenujący.
Moim zdaniem ta chęć zdobycia czegoś, ten głód sukcesu sprawił, że Katalończycy doszli do finału. Oczywiście "boskość" coniektórych piłkarzy też się do tego przyczyniła, ale wczorajszy mecz pokazał, że od boskości do przeciętności jest rzut kamieniem i wcale nie jest powiedziane, że R10 czy E2 w finale pokażą coś więcej niż wczoraj.

Co do TV to rzeczywiście istnieje jakaś ogólna Barcelomania. Jeszcze trochę to Szpaq powie, że Ronaldinho ma nawet boski uśmiech, genialnie wita się z sędzią przed meczem i zmienia wyznanie na Ronaldinizm.

Trzeba oddać Bogu co boskie, a królowi co królewskie i pogratulować piłkarzom Barcelony awansu do finału. Ale jak już powiedziałem wcześniej moim zdaniem finał nie będzie emocjonujący. Po pierwsze spotkają siędwie drużyny, które w rozgrywkach europejskich nie osiągnęły najwięcej, a w ostatnich latach wypadały bardzo blado. Stawka tego meczu sparaliżuje coniektórych i wszystkie złożenia przedmeczowe pójdą w łeb. Po drugie zbliża się mundial i rzesza piłkarzy jest już na nim myślami.

Mam nadzieję, że się mylę i 17 maja obejrzymy kapitalne widowisko.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 kwie 2006, 12:29

Martin najlepsze jest to co napisał Hunter że po finale w Stambule wieksośc "znawców" uważało że Milan w tym skladzie już nie będzie się liczył... A Oni po raz 4 w ostatnich latach dochodzą do półfinału - razy wygrali - razy przegrali - dwa półfinał. A jeśli Milan gra na Camp Nou przy 95 tysiącach socios z 40 - letnim Costacurta w defensywie i nie ma najlepszej postaci w obroni ostatnimi czasy Nesty i kapitana - wodza rossonerich - Maldiniego to chyba coś jest nie tak ? Albo Ci znawcy wiedza tyle co nic. Albo Billy ma naprawde 22 lata i ktoś cos przeoczył :lol: Najlepsze jest to że jak dla mnie Billy może grac do 45 roku życia w Milanie bo jest legenda tego kluby a puki nie bedzie popełniał błedów jak nie jeden 22 latek nazwany "nadzieją w defensywie" może grać zawsze. Bo nic tak nie przydaje sie jak doświatczenie w defensywie :) i matryka ma tu tyle co nic czyli tak jak wiedza znawców :lol: Zreszta wystarczy popatrzeć na to ile wygrał i nadal gra ... Zreszta wystarczy też zobaczyć na przednie formacja i linie pomocy :)

Co do meczu to nie będe pisał po raz 51 - masz dużo racji w tym co piszesz i nie pozostaje nic innego jak jeszcze raz napisać - Gratuluje :!:



P.S. Zaczyna sie debata na temat bramki Shevchenki :roll: jak już sie zaczynają tacy ludzie - w temacie - wypowiadać to jest ciekawie :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 kwie 2006, 12:54

Martin Pellegrino pisze:Widać, że fani FCB uczą się do testów gimnazjalnych i nie ma ich widać
Widać, że w podstawówce jest mało zajęć bo niektórzy mają za dużo wolnego czasu.
Martin Pellegrino pisze:Porażka. Upadek piłki nożnej. Rastaman w finale. Sędzia podarował awans Barcie - gdzie był faul przy strzale Shevy? Eh... w Paryżu obejrzymy piach... idę spać (piłem wczoraj... starczy)
Złote Usta jak dla mnie :lol2:
Martin trzyma poziom [']
forzaROSSONERI pisze:nie bylo spalonego na bank. a realizator specjalnie nie pokazal powt. bo wiedzial ze bramka jest prawidlowo zdobyta.
Realizator był z Barcelony tak jak sędzia.
Martin Pellegrino pisze:Dlaczego upadek? Bo wygrywa myśl (a raczej jej brak) trenera, który nie ma o tym zielonego pojęcia (zielone to on lubi, ale coś innego).
More more more :lol:
robur pisze:trudno wygrać mecz grając w 11 na 13
No.
Martin Pellegrino pisze:
HB pisze:costacurta powinien zobaczyc czerwona.
:?: :?: :?: :?: :?: :?: :?: Za co :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
:!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Martin Pellegrino pisze:Po pierwsze spotkają siędwie drużyny, które w rozgrywkach europejskich nie osiągnęły najwięcej, a w ostatnich latach wypadały bardzo blado. Stawka tego meczu sparaliżuje coniektórych i wszystkie złożenia przedmeczowe pójdą w łeb.
:lol:

----------------------------------------------------------------

Ogólnie to spodziewałem się takich żałosnych wypowiedzi i nie będę tracił czasu na jakiekolwiek konfrontacje z takimi tekstami.

O meczu nie wiem co napisać. Jestem dumny. Mamy finał. Wreszcie. Wczoraj zagraliśmy dobry mecz. Byliśmy lepsi. Jeżeli to była taktyka Milanu to widocznie coś im nie poszło. Barca miała sporo okazji. Jak Milan w pierwszym meczu. Gola nie strzeliliśmy, ale graliśmy bardzo dobrze.

Nieuznany gol Shevy to dla mnie póki co zagadka. Czekam na powtórki ładne. Tak czy inaczej gdyby nie gwizdek to bramka by nie padła i tyle a sekundowe naliczanie w wykoniu Krzysztofa Jarzyny to kiepki żart jak dla mnie. Valdes refleks ma znakomity a tej piłki nie bronił mimo, że leciała pół metra od niego. Nie bronił bo był gwizdek. Zresztą nie widziałem większych protestów co chyba też o czymś świadczy. Nie wiem. Nie widzieliśmy wszystkiego. Nie byliśmy tam na miejscu. Costacurta mógł spokojnie wylecieć za faul na Eto'o. Dinho zagrał ze dwie świetne gały. Reszta meczu raczej na poziomie przyzwoitym i nic więcej. Za mało jak na niego.

Ogólnie nie mam pojęcia co pisać. Emocje nie opadły jeszcze. Procenty nie uleciały.

Rzuty wolne Ronaldinho [']

Iniesta 8)

Grande Barca :!:

Awatar użytkownika
Mati_91
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 4
Rejestracja: 18 kwie 2006, 19:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lipsk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mati_91 » 27 kwie 2006, 13:08

Barcelona przeważała zarówno na wyjeździe jak i u siebie. Ronaldinho jak zawsze czarował, Eto'o zawsze czaił się w polu karnym, obrona tez na dużo nie pozwoliła napastnikom Milanu(choć nie zawsze). Barca jak najbardziej zasłużyła na awans. No i jak tu ją pokonać kiedy się ma jeszczew dodatku 90.000 ludzi na trybunach przeciwko sobie?

Mógłby ktoś napisać dlaczego dokładnie bramka szewy nie została uznana?

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 kwie 2006, 13:09

Niggaz pisze:Costacurta mógł spokojnie wylecieć za faul na Eto'o.

W dwóch popszednich sytuacjach Dida wychodził i bronił gdy Eto'o stawał w nim w oko w oko. Nie wiem czy zauwazyłeś ale po "puszczeniu piłki" obok Billy'ego Dida był już w biedu go niej. Był by poprostu pierwszy. Ale i tak nastapił faul więc sędzia musiał "cofną gre". Ale cofnąc majac na uwage co stało sie potem :!:

Na 10 sędziów - 8 pokazało by cofneło by gre - zarządziło faul i pokazało żółtko - 1 pokazał by czerwoną i zarzadził faul - a 1 puścił by gre ... :wink: I tak dobrze wiesz że inna sytuacja była bardzie "dziwna" :roll:

Aha i Gratulacja finału Niggaz bo nie miałem okazji wczoraj Ci napisać :!: Czekam na rewanż :twisted: Pozdro :!:

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 13:13

Niggaz pisze:Widać, że w podstawówce jest mało zajęć bo niektórzy mają za dużo wolnego czasu.
Już ci kiedyś dziękowałem za to, że w wieku 14 lat będę magistrem. Ale cóż czym skorupka...

Niggaz pisze:Costacurta mógł spokojnie wylecieć za faul na Eto'o.
Chyba niebardzo. Nawet gdyby nie faul to by do piłki nie doszedł. Źle wyłożył sobie piłkę i z prawej strony nadbiegał już obrońca. Żółta jaknajbardziej sprawiedliwa, czerwona byłaby gwoździem do tezy, że Merk nie był obiektywny w tym meczu.
Niggaz pisze:Nieuznany gol Shevy to dla mnie póki co zagadka.
To może ja ją rozwiążę. Na spalonym był Inzaghi, nie Shevchenko i liniowy nie podniósł chorągiewki. Faulu bynajmniej nie było bo Puyol się poślizgnął. Więc dlaczego gwizdnął dopowiedz sobie sam; mi tylko jedno przychodzi na myśl.
Niggaz pisze:Nie bronił bo był gwizdek.
:lol: A Święty Mikołaj nie przyjechał bo było zimno. Gwizdek był niemalże w tym samym momencie co strzał Shevy, sorry, ale nawet Chuck Norris nie ma takiego refleksu.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 27 kwie 2006, 13:16

lepszych powtorek nie bedzie, bo realizacja jest jedna. takze nie ma co czekac. z tymi 10 sedziami, to ja bym ich innaczej podzielil, ale spoko. moze i eto'o by tego nie strzelil, ale nie chodzi o to, tylko o ze billy byl ostatnim obronca.


fakt jest taki, ze valdes nawet reki nie wyciagnal, nawet sie nie rzucil. i nie dlatego, ze nie mial szans. zreszta obejrzyjcie ta sytuacje jeszcze raz i zrozumcie, ze gola by nie bylo. to nie jest nieuznanie bramki, tylko blad sedziego gwizdzacego faul. pewnie nie zagwizdal tez kilku innych fauli, wiec nie wiem czemu o ten jest tyle szumu. bo pilka wpadla do siatki? wpadla dzieki gwizdkowi... wlasciwie to dzieki sedziemu, teraz mozecie mowic o niesprawoiedliwosci. jest na kogo zrzucic wine i takie tam. sedzia pomogl wam, znalazl wam wymowke. gdyby nie on, nie byloby nawet tego
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2006, 13:21 przez HB, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 kwie 2006, 13:16

*_Zaza_*

Możemy sobie układać jakby to było gdyby, ale czy to ma sens? Jeżeli Eto'o biegł do piłki to raczej doskoczyłby do niej i mógł iść na kolejny faul czy cokolwiek tak więc bez sensu jest takie gdybanie.

Costacurta nie zdążył trafić w piłkę i wykonał ruch nogą (widoczny dobrze na powtórkach) w kierunku lewej nogi Eto'o po to, aby go sprowadzić do ziemi. Nie było już żadnych inny obrońców i droga do bramki wolna. Faul taktyczny. Mogło być czerwo.

A sytuacja z Shevą wiem, że była bardziej dziwna. Niemniej jednak nie uważam, aby wpłynęła strasznie na losy meczu skoro gwizdek nie tylko spowodował nieuznanie bramki, ale i brak interwencji bramkarza.

Martin daruj sobie pisanie do mnie bo nie będę tracił czasu. Już sobie wyrobiłem o Tobie zdanie. Pozdro.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 27 kwie 2006, 13:21

krzychu212 pisze:Stawiam na 0:0 albo 3:1 dla gospodarzy.
A nie mówiłem :P
*_Zaza_* pisze:W dwóch popszednich sytuacjach Dida wychodził i bronił gdy Eto'o stawał w nim w oko w oko. Nie wiem czy zauwazyłeś ale po "puszczeniu piłki" obok Billy'ego Dida był już w biedu go niej. Był by poprostu pierwszy. Ale i tak nastapił faul więc sędzia musiał "cofną gre". Ale cofnąc majac na uwage co stało sie potem

A skąd wiesz że byłby pierwszy :?: Mógłby sie poślizgnąc na podłożonym przez Merka bananie i co? Costacurta był ostatnim obrońcą i to sie liczy, a że Dida już biegł zupełnie inna sprawa. Po za tym Eto'o jest strasznie szybki i nie koniecznie Brazylijczyk mógł wybić mu piłkę. To był faul, dla mnie, na czerwoną, ale za obiektywnie nie mogę tego rozpatrzyć, bo sie poprostu nie da :D .

Co do meczu, to najbardziej wkurzyła mnie postawa Barcy w 2 połowie i to oddanie inicjatywy, aż nie mogłem patrzeć na Barce bez piłki w posiadaniu. Iniesta znowu świetne zawody. Eto'o - gdyby tylko potrafił wykorzystać swoje sytuacje, to było by już na samym początku z 2:0 i koniec marzeń Milanu. Ronni - średnio jak na niego. Deco - wielki powrót, bardzo dobry mecz w jego wykonaniu i nawet nie udawał :P Na koniec Puyol i Rafa zagrają w finale. Czysto i pewnie odbierali piłki. Teraz czas pogrążyć Henry'ego :D Aż się nie mogę doczekać zobaczenia Barcy w pełnym składzie po chyba 6 miechach, ale sie bedzie działo w Paryżu.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65406
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8782
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 27 kwie 2006, 13:21

Ehhh, wczoraj nie mialem sil, by cokolwiek napisac, za duzo nerwow :lol: Hmm, do dzis sie zastanawiam czemu tej bramki nie uznal Merk, obawiam sie, ze nigdy sie tego nie dowiem :evil:
Piszecie tutaj o faulu Costacurty, ogladalem mecz, i gdy Alessandro faulowal, obawialem sie, ze sedzia siegnie do kieszeni po czerwona kartke, ale dal tylko zolta, w sumie - ja na miejscu sedziego dalbym czerwona :P
Wczorajszy mecz byl wg mnie dosc ciekawy, akcja za akcja, raz jedni, raz drudzy, i tak w kolko :lol:
Bramkarze grali nadzwyczaj dobrze, choc Valdes raz popelnil duzy blad pod koniec, i Cafu atakowany zle uderzyl glowa :evil:

W sumie - troche dziwi, ze sedzia w tak waznym meczu popelnia tak drastyczny blad, nie uznajac gola zdobytego prawidlowo, no ale coz mozna poradzic :think: ... moze postraszyc tak jak Friska :lol2:

Oby final byl jeszcze ciekawszy, no i co najwazniejsze - oby padly gole :P

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 kwie 2006, 13:24

Mati_91 pisze:Ronaldinho jak zawsze czarował
bzdrua, zagrał tak jak inni, przyzwoicie - nic poza tym. Liczyłem na jakąś magię z jego strony i się troche zawiodłem, oby w finale pokazął tyle co wczoraj
Mati_91 pisze:Mógłby ktoś napisać dlaczego dokładnie bramka szewy nie została uznana?
czy ty czytasz wypowiedzi innych, czy co ? chyba jasne jest, że nikt nie wie dokładnie dlacego gwizdek Niemca zabrzmiał

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”