Gry... - Strona 641

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Na czym najchętniej grasz?

PS4
24
34%
XBOX One
6
8%
PC
35
49%
komórka
1
1%
tablet
0
Brak głosów
na starszej generacji konsol
4
6%
na innej platformie
1
1%
cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 25 lip 2025, 0:40

Wuchang - u mnie pierwsze wrażenie bardzo dobre, ale faktem jest, że optymalizacja leży, RTX 3080 męczy się dość mocno. Zobaczymy czy będzie lepiej po paru patchach i update sterowników.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 25 lip 2025, 8:15

No fajny ten Wuchang. System walki przyjemny, chce się bić tych przeciwników, ciekawi bossowie, nie jacyś łatwi, przynajmniej dla mnie, no i jak na razie bardzo fajne, spore, rozbudowane lokacje z różnymi ścieżkami do wyboru, co sprawia że eksploracja daje dużą frajdę. Nie ma tej liniowości świata.

Może z przeciwnikami jest nieco biednie, bo mam wrażenie że ich pula zbyt szeroka nie jest.

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3217
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 183

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 25 lip 2025, 11:00

cruel pisze:
24 lip 2025, 16:37
Hmm, przeciez system walki, ktory stworzyli, to chyba najwieksza innowacja w walce turowej od ponad 10 lat, jak nie wiecej?
Dla mnie nie jest. Poza Atlusem to walka turowa raczej dzisiaj nie przebija się do mainstreamu, więc jest to dla wielu powiew świeżości. Dla mnie za sukces tej gry w 90% odpowiada artstyle. Większość gier turowych to dzisiaj japończyzna i to ludzi odrzuca. Dodawanie elementów "action" do walki turowej to bardzo częsty zabieg (jak np. Lost Oddysey z którego Expedition czerpał inspiracje, czy starsze odsłony FF jak X). Faktem jest, że nie było to parowanie i uniki. Osobiście nadal wyżej cenię dobrze zrobioną walkę turową bez dodatków "akcji" jak SMT5 czy hybrydę jak FF7 Remake. Jak już pisałem, Expedition 33 oceniam bardzo wysoko. Z takimi grami AA coraz mniej potrzebujemy korpo z ich AAAA.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1282
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 187

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 25 lip 2025, 15:41

Pograłem pierwsze 2h i padły 3 bossy. Na razie gra się fajnie i przede wszystkim nie mam problemu z wydajnością (gram na PC). Bossy które pokonałem padły dość łatwo, ten trzeci trochę poprzeczkę podniósł jakiś tam kapłan. Zobaczymy jak będzie dalej.

Poniżej pierwsze nagranie z Wuchang :


Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 27 lip 2025, 8:54



Kolejna świetna rzecz się szykuje. Bardzo mnie cieszy ten wysyp Soulso podobnych gier w ostatnim czasie. Co więcej, większość trzyma wysoki poziom i gra się w nie naprawdę mega przyjemnie. Naprawdę jest w co grać i czuję że wreszcie odzyskałem radość z grania.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1282
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 187

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 28 lip 2025, 15:22

Ja w Wuchang zatrzymałem się na Commander Honglan, gram toporami czyli w sumie ciężką bronią dwuręczną a ten przeciwnik jest po prostu za szybki, zanim ta drewniana nasza postać cokolwiek zrobi, to inkasuje 3-4 hity i przeciwnik odskakuje, nawet się podleczyć nie da, bo animacja picia estusa trwa tu dłużej niż w Dark Souls 2. Do tej pory gra mi się podobała i jedyny mankament miałem w odnalezieniu odpowiedniej drogi, bo jednak jest wiele rozgałęzień i gdzieś człowiek bywa, że się gubi. Ale ten boss zapewne wymusza na mnie zmianę buildu pod jakąś szybszą broń a tego niezbyt chce mi się robić. Brakuje mi cierpliwości do tego bossa i przykładowo z stonogą trochę powalczyłem, też mi nie szło najlepiej, ale boss miał przewidywalne ataki, wystarczyło się nauczyć reakcji na nie a tutaj boss jest tak chaotyczny i obrzydliwie dynamiczny, że mam ochotę odłożyć pada i mieć na ryju wypisane - zabij mi już tą postać... Nie mam zwyczajnie cierpliwości by gdzieś przysiąść godzinkę lub dwie do tego bossa, bo mnie wkurwia już po 2-3 podejściach.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 28 lip 2025, 15:32

Samuraj pisze:
28 lip 2025, 15:22
Ja w Wuchang zatrzymałem się na Commander Honglan
ja ją w sumie zrobiłem w dosyć prosty i bardzo tani sposób a mianowicie
Spoiler:
Ale z tego co widziałem to na późniejszych bossach którzy potrafią być jeszcze szybsi to ludzie grający ciężką bronią jak jakieś topory byli zmuszeni do zmiany broni na szybszą bo nie dawali rady. Ja akurat walczą mieczem dwuręcznym, więc raczej nie będę musiał nic kombinować.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1282
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 187

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 28 lip 2025, 17:48

Delpiero14 pisze:
28 lip 2025, 15:32
Samuraj pisze:
28 lip 2025, 15:22
Ja w Wuchang zatrzymałem się na Commander Honglan
ja ją w sumie zrobiłem w dosyć prosty i bardzo tani sposób a mianowicie
Spoiler:
Ale z tego co widziałem to na późniejszych bossach którzy potrafią być jeszcze szybsi to ludzie grający ciężką bronią jak jakieś topory byli zmuszeni do zmiany broni na szybszą bo nie dawali rady. Ja akurat walczą mieczem dwuręcznym, więc raczej nie będę musiał nic kombinować.
No, ja moją bronią nie mogę jej zadać żadnych obrażeń, nie ma kompletnie tak długiego okienka. Przykład, picie estusa w tej grze trwa jakieś 2 sekundy, atak moją bronią to jakaś 1 sekunda, Ona w 1 sekundę potrafi mi przywalić całą kombinacje ataków. Moja broń ma specjalny atak mgły który procentowo ściąga pewną ilość hp - to jedyna nadzieja, że jestem w stanie ją pokonać i w pierwszej fazie działa ta bardzo efektywnie, ale w drugiej fazie gdy zaczyna skakać po całej arenie, atakować z dystansu, bezpośrednio i właściwie nawet nie daje Ci wstać (powalenie w drugiej fazie = insta dead - bo już nie pozwoli Ci wrócić do gry). Boss który cholernie przypomina mi zjebane bossy z Wukonga albo te z DLC Lies of P - czyli nieskończone kombinacje ataków i dawanie Ci czasu nie tyle co na atak co na podleczenie... Poddałem się na tej drugiej fazie i wole sobie oszczędzać nerwy. Tu nie ma skilla i nauki move setu, liczysz tylko na dobre RNG i że boss pozwoli Ci cokolwiek zrobić. Ciężką bronią ten boss wydaje się kompletnie niegrywalny gdyby nie specjalny atak mgły, to w ogóle bym musiał rozważać zmianę buildu, tak, to daje mi to jakąś nadzieję, że tym sposobem ją pokonam, ale bardziej mnie ten boss zniechęca do dalszej gry niż zachęca do nauki jego move setu i pokonania go. Szkoda, do tej pory było ok z bossami, ale ponoć faktycznie im dalej w las tym bardziej powalone bossy są i pewnie wymuszą zmianę buildu tak czy siak. Można liczyć co najwyżej na jakieś patche balansujące, nerfy czy cokolwiek, ale na razie twórcy są raczej zajęci poprawą optymalizacji.

Dla mnie może nie tyle nerfy bossów co przynajmniej przyśpieszenie animacji wstawania naszej postaci i picia estusa, albo niech sprawią, że w ogóle leżąc nasza postać nie otrzymuje obrażeń. U mnie walka z tą pipą wygląda w drugiej fazie tak, że jak przyjmę jeden łuk dystansowy i mnie powali, to zaraz potem dostaje drugim i boss doskakuje do mnie z atakami i to wszystko w sytuacji gdy moja postać się jeszcze podnosi (!) ja nie mam wpływu na cokolwiek - dlatego pisałem, że jedno powalenie w drugiej fazie na tym bossie = insta zgon... Póki co, druga faza to zamiast walki bardziej dla mnie survival.

Co do twojego sposobu, to w ogóle się dziwie, że udało Ci się ją zajść za plecy. Ja zanim ją zajdę za plecy i zadam silny atak, to mogę pożegnać się z 80% mojego hp... Główna postać rusza się tak topornie, że aż mi trudno uwierzyć by udawało się jakoś często w takiej walce walnąć back staby, mi się to może udaje 1-2x na podejście albo i rzadziej. Może to wina broni? kij wie, ja swoją bronią nie jestem w stanie jej w ogóle bić jak wspomniałem, robię tylko uniki by nabić piórka i podmuchać na nią trującą mgłą by zbijać jej hp jak próbuje jej nawet zadać moją bronią szybki atak, to i tak jest 3x wolniejszy od jej ataków, niby znajduje okienko by ją uderzyć a się okazuje, że mój atak jest tak wolny, że boss zdąży tak czy siak mnie zaatakować a na wymianę ciosów nie ma co z nią iść, bo zbije Ci całe hp jedną kombinacją.

Strasznie jestem zniechęcony. Dziś powalczyłem z ponad godzinkę z tym bossem i najdalej zbiłem jej jakieś 65-70% hp

Gram tym :

Obrazek

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1282
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 187

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 31 lip 2025, 20:04

W końcu Commandor Hanglan padła. O dziwo zrobiłem ją ciężką bronią ale... Nie używałem jej... W sensie, nie uderzałem nią, bo atak był tak wolny, że boss albo odskakiwał, albo mnie zwyczajnie bił w trakcie zadawania przeze mnie ciosów. O dziwo ciężka broń nie wyprowadzała bossa z równowagi ani też nie uświadczyłem staggerów więc jedyne co było efektywne, to trująca mgła z mojej broni, dzięki temu skillowi pierwsza faza była banalnie prosta, ale w drugiej fazie nie miałem czasu nawet na to by wypuścić na nią mgłę, po prostu nie było na to okienka, non stop atakowała, tym bardziej nie miałem też kiedyś uderzyć w nią bronią... Pozostało robienie uników i atakowanie czarem co dało ostatecznie pozytywny efekt. Zdecydowanie najgorsza walka do tej pory w grze.
Nie wiem jak @Delpiero14 udało Ci się zachodzić ją na plecy, ale ja jak próbowałem to robić, to szybko się przemieszczała, odskakiwała lub po prostu atakowała, zwłaszcza w drugiej fazie wydaje się to awykonalne ponieważ ona cały czas wyprowadza ataki, bez żadnej przerwy.
Można się uczyć move setów, ale boss powinien mieć okienko by go zaatakować i pokonanie tego bossa łącznie zajęło mi jakieś 2h i w drugiej fazie nie uświadczyłem szans na atak bez narażenia się na obrażenia. To jest to co mnie zniechęcało w DLC Lies of P i tutaj też czułem się zniechęcony na tyle, że rozważałem olanie gry, ale znalazłem złoty środek i wiedziałem, że w końcu się uda... Szkoda tylko, że musiałem kombinować jak to zrobić bez broni, ten boss dla mnie wypaczał walkę w zwarciu, był za szybki, zbyt ruchliwy i zadawał za duże obrażenia by tu cokolwiek kombinować.
Najbardziej frustrujące było to, że boss się triggerował jak Cię powalił, nim postać wstała, to przyjmowała kombinacje ataków a Ty jako gracz byłeś w tym czasie bezradny. Gdyby nie ten element, to bossa bym pokonał w 1h a nie w 2h,

Mam nadzieje, że takich bossów którzy mają nieskończone sekwencje ataków i z praktycznie żadnym okienkiem na wyprowadzenie ataku, będzie jak najmniej.

Poniżej film z walki :

Finalne podejście zaczyna się - 1:12:11


Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 31 lip 2025, 20:25

Samuraj pisze:
31 lip 2025, 20:04
Nie wiem jak @Delpiero14 udało Ci się zachodzić ją na plecy, ale ja jak próbowałem to robić, to szybko się przemieszczała, odskakiwała lub po prostu atakowała
Przy każdym jej ataku robiłem unik za jej plecy i od razu ładowany atak, parę razy weszło, parę nie, ale finalnie się udało. Tym mieczem te ataki są jednak bardzo szybkie i na szybkich bossów zdecydowanie dają radę.

W ogóle ciekawostka. Tą taktyką na odskok za plecy i ładowany atak w plery zrobiłem już chyba z 7 bossów xD na tych humanoidalnych przeciwników to działa świetnie, oczywiście wymaga jakiejś podstawowej znajomości ruchów bossa żeby wiedzieć jak czego kiedy uniknąć i mieć to okienko do mocnego ataku, bo w nieodpowiednim momencie wystawiasz się na combo które w zasadzie za każdym razem mnie ściągało.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1282
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 187

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 31 lip 2025, 22:45

Delpiero14 pisze:
31 lip 2025, 20:25
Samuraj pisze:
31 lip 2025, 20:04
Nie wiem jak @Delpiero14 udało Ci się zachodzić ją na plecy, ale ja jak próbowałem to robić, to szybko się przemieszczała, odskakiwała lub po prostu atakowała
Przy każdym jej ataku robiłem unik za jej plecy i od razu ładowany atak, parę razy weszło, parę nie, ale finalnie się udało. Tym mieczem te ataki są jednak bardzo szybkie i na szybkich bossów zdecydowanie dają radę.

W ogóle ciekawostka. Tą taktyką na odskok za plecy i ładowany atak w plery zrobiłem już chyba z 7 bossów xD na tych humanoidalnych przeciwników to działa świetnie, oczywiście wymaga jakiejś podstawowej znajomości ruchów bossa żeby wiedzieć jak czego kiedy uniknąć i mieć to okienko do mocnego ataku, bo w nieodpowiednim momencie wystawiasz się na combo które w zasadzie za każdym razem mnie ściągało.
Ja na ten moment nie wiem czy będę miał cierpliwość tą grę skończyć. Nie tylko chodzi o bossy ale też lokacje. Heh trochę pomęczyłem się w tej zimowej lokacji zaraz po pokonaniu tego całego comandora i w cholerę nie wiem gdzie mam iść, najpierw starałem się bić wszystko w zasięgu wzroku, ale błądząc już zacząłem omijać przeciwników, bo jest to po prostu ścieżka zdrowia, jacyś łucznicy strzelający wybuchowymi strzałami, strzelanie z armat, miny na obszarze i przeciwnicy a człowiek biega tą postacią jak debil i zastanawia się gdzie iść. Trochę jestem tym już zmęczony. To jest rodzaj trudności który do mnie nie przemawia, zaprojektować chamsko lokację i niech gracz sobie radzi. Czuje się jak w DLC do Lies of P tyle, że te złośliwe aspekty są jeszcze bardziej podkręcone. Na razie muszę sobie zrobić od tej gry przerwę, bo rozsądek mówi - odinstaluj to ale z drugiej strony lubię wyzwania i chcę to przejść, ale szkoda, że gra trochę wymusza na tobie byś przebiegł lokacje a nie jakoś eksplorował, bo dostajesz dmg z każdej strony i czasami nawet trudno ocenić skąd. No a wiem, że takich "złośliwie" zaprojektowanych lokacji jest więcej. Poziom trudności można zbudować inaczej a nie poprzez złośliwe mechaniki i projekt lokacji. Pewnie aby ratować swoją psychikę, to obejrzę gameplay z tej zimowej lokacji gdzie iść i po prostu ją przebiegnę ile sił w nogach, bo nie da się na niej normalnie grać.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 01 sie 2025, 9:39

No to ja mam odwrotnie, mega mi się ta gra podoba, lokacje są spore i z wieloma ścieżkami do wyboru, co często przyprawia o ból głowy gdzie mam teraz iść. Dużo lepiej to pod tym względem wypada od takiego Lies of p, które jest mega liniowe a lokacje tam tak szybko jak się zaczynają, tak samo szybko się kończą. Bossowie też spoko, mają czytelne ataki, które z reguły łatwo zauważyć i mają ciekawy design. Najgorzej na pewno wypada ta optymalizacja, chociaż tak jak mówiłem, na ps5 nie jest najgorzej, parę razy mi tak mocniej zwiesiło grę że myślałem że wywali mnie do menu konsoli, ale po dwóch, trzech sekundach wszystko wróciło. Liczba rodzajów mobów do bicia też może być, mogło by być ich co prawda więcej, ale na ten sam problem cierpiało zarówno nioh jak i Lies of p, więc do przeżycia.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8638
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 487

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 02 sie 2025, 18:20

Przeszedłem ostatnio Cyberpunk drugi raz. Tym razem na SteamDecku. Zrobiłem główną fabułę, misje poboczne oraz kontrakty. Gra jest dobra. Może i nawet bardzo dobra, ale niestety nie taka super jak myślałem przed drugim podejściem. Głównym minusem jest długość fabuły (główny wątek). Nie wiem ile ona ma misji, ale jest za krótka. Sam byłem zdziwiony, że tak szybko się kończy. Natomiast misje poboczne czy kontrakty są po prostu nudne. Niewiele ciekawego się tam dzieje.

Awatar użytkownika
Vol'jin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5639
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:36
Reputacja: 1123
Kibicuję: Ac Milan
Lokalizacja: Tczew

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Vol'jin » 04 sie 2025, 16:13



Jak ktoś ogrywał Mario Odyssey to jest lepiej i więcej :)

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1282
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 187

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 05 sie 2025, 15:51

Delpiero14 pisze:
01 sie 2025, 9:39
No to ja mam odwrotnie, mega mi się ta gra podoba, lokacje są spore i z wieloma ścieżkami do wyboru, co często przyprawia o ból głowy gdzie mam teraz iść. Dużo lepiej to pod tym względem wypada od takiego Lies of p, które jest mega liniowe a lokacje tam tak szybko jak się zaczynają, tak samo szybko się kończą. Bossowie też spoko, mają czytelne ataki, które z reguły łatwo zauważyć i mają ciekawy design. Najgorzej na pewno wypada ta optymalizacja, chociaż tak jak mówiłem, na ps5 nie jest najgorzej, parę razy mi tak mocniej zwiesiło grę że myślałem że wywali mnie do menu konsoli, ale po dwóch, trzech sekundach wszystko wróciło. Liczba rodzajów mobów do bicia też może być, mogło by być ich co prawda więcej, ale na ten sam problem cierpiało zarówno nioh jak i Lies of p, więc do przeżycia.
Ale sam musisz przyznać, że mechanika otrzymywania przez nas obrażeń gdy leżymy/wstajemy to chamstwo. Jesteś bezradny po powaleniu a bossy na domiar tego się w tym momencie triggerują.

Ja się nadal męczę z lokacją zimową i padły dwa bossy Generał Ming i Generał Północy. Z tego co zauważyłem, to Generał Ming jest jednym z trudniejszych bossów w grze. Walka z nim ciężką bronią mam wrażenie, że mi mocno to jeszcze utrudniła, miałem tak naprawdę jedno okienko do zadawania mu obrażeń i nie zawsze działało...





ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”