Sławny polityk, będący symbolem (niekoniecznie pod względem doświadczenia politycznego), czy tzw. ikoną. Idealnym przykładem Kukiz, czyli ikona muzyki. Ten akurat dał się wchłonąć niemalże bez wpływu na PiS, ale to już jego wina. Na siłę można powiedzieć, że takim politykiem jest też Hołownia (też medialna "gwiazda", ale czy ikona to dyskusyjne, dla mnie nie), żeby którego pozyskać, PO musiało się trochę nagiąć, a przynajmniej obiecać.



