Zamawianie jedzenia do stolika to jedno, ale jak nazwac ludzi, ktorzy tam sie odzywiaja skoro mozna w domu samemu kanapke zrobic i spakowac w plecak a nie, ze ktos jeszcze bulke musi dla lenia skladac. Moze jeszcze napoj do tego jakis?Boromir pisze: ↑08 gru 2025, 9:28Obaj macie rację.
Jak coś jest wygodne to nie ma powodu żeby tego nie używać.
Natomiast ludzie generalnie przeginają z lenistwem. Zamawianie dania do stoliku w fast foodzie to jest ten sam sposób myślenia co parkowanie na sralniku przed klatką. Ludziom się po prostu nie chce.
Znam gościa co jak użyje naczyń i sztućców w pracy to zabiera je do domu na zmywarkę. Nie umyje tego w robocie bo mu się nie chce.
Mnie osobiście takiego skrajne lenistwo śmieszy, nie rozumiem takiej postawy, tu nawet nie trzeba wychodzić poza swoją strefę komfortu przecież.



