Bardzo ciekawy mecz. Pierwsza połowa naprawdę bardzo dobra w naszym wykonaniu przy nieco innym ustawieniu (3-5-2, czy może nawet 3-6-1 z diamentem). Duża dywersyfikacja akcji, ale zabrakło skuteczności i nie zamknęliśmy meczu wtedy kiedy powinniśmy, bo pierwsza połowa powinna się skończyć nawet 4:1. W drugiej tradycyjne zesranie się i danie dupy. Kolejny [k****] manager, który nie może zrozumieć, że cofnięty Bruno z dużą ilością zadań defensywnych się frustruje i z jednego z najlepszych rozgrywających na świecie, zamienia się w marshallera z lotniska.








