ja do 25 roku życia mieszkałem z matką, potem kupiłem pół na pół z rodzicami najmniejszą możliwą i najtańszą kawalerkę do remontu, wyremontowaliśmy ją i potem tam się wprowadziłem i ją spłacałem. Potem ją wynajmowałem i wprowadizłem się do dziewczyny, potem ją sprzedałęm i kupiliśmy z dziewczyna coś większego (musiałem pożyczyć kilkadziesiąt tysięcy, ale poza bankiem). Po spłacie rozstałem się z dziewczyną i musiałem wziąć kredyt hipoteczny, żeby ją spłacić (miałem chyba 29 lat). Potem jeszcze 2 razy to w rożny sposób refinansowałem, finalnie spłaciłem parę miesięcy temu. Wtedy sobie obiecałem, że już nigdy więcej kredytów, po czym wczoraj podpisałem wniosek kredytowy na kolejną hipotekę



