- A sio!Poszli do siebie!A sio!
- O job twaju mać!Sasza!Dawaj mnie kałacha!Albo nie!Rezać go budem!

PietroBosman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 mar 2026, 19:12
Ten wzrost to spekulacja na rynku, dlatego teraz szybko spadło, bo Trump coś powiedział o kończeniu wojenki bez jej faktycznego kończenia. Zależy od rozwoju sytuacji wojennej, ale skłaniam się do krótkotrwałości znaczących wzrostów cen.
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duma Katalonii » 10 mar 2026, 20:08
Przecież UE wysyła więcej transferów kasy do Rosji niż transferów na Ukrainę.Hannibal pisze:W sensie Rosja nie jest zagrożeniem? Dobre.
Duma Katalonii
Post Wyświetl pojedynczy post autor: dias » 10 mar 2026, 21:32
Podaj źródła z łaski swojej. Nie, że nie ufam, ale chciałbym móc to jakoś zweryfikować.Duma Katalonii pisze: ↑10 mar 2026, 20:08Przecież UE wysyła więcej transferów kasy do Rosji niż transferów na Ukrainę.Hannibal pisze:W sensie Rosja nie jest zagrożeniem? Dobre.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
dias
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 10 mar 2026, 21:48
yedraz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duma Katalonii » 11 mar 2026, 9:35
https://www.business-humanrights.org/es ... ew-report/dias pisze:Podaj źródła z łaski swojej. Nie, że nie ufam, ale chciałbym móc to jakoś zweryfikować.
Duma Katalonii

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 11 mar 2026, 19:21
Wyobraź sobie, że masz mieszkanie kupione kilka lat temu za 500 tys. zł, którego cena wzrosła do 800 tys.zł. Aby zrealizować zysk, sprzedajesz je. I wkrótce odkupujesz. Czy po tej transakcji jesteś bogatsza/y i czy ta transakcja ma sens?
Nie bardzo. Jesteś w plecy, bo przecież po drodze trzeba było zapłacić prowizje i koszty.
A właśnie taki pomysł ma NBP na realizację zysku ze zgromadzonych rezerw złota, by te środki przekazać na obronność w ramach programu SAFE 0%.
Od razu zaznaczam, że nie jest to post POLITYCZNY. Chciałabym podzielić się z Wami moją subiektywną oceną strony finansowej tego pomysłu. Jako biegły rewident przez wiele lat badałam sprawozdania finansowe, a potem jako CFO je sporządzałam, więc zaciekawiło mnie jakiej kombinacji musiałby NBP dokonać, by wypłacić tak dużą dywidendę. Zwłaszcza, że od lat ma ogromne staty.
Jak już wspomniałam na początku SAFE 0% ma być sfinansowany dzięki zakupom złota, jakich dokonywał w ostatnich latach Narodowy Bank Polski.
W ostatnich latach NBP zwiększył zapasy złota z 228 ton w 2022 roku do 550 ton na koniec 2025 r., a w planach ma zgromadzenie co najmniej 700 ton tego kruszcu. I to jest ważne: NBP docelowo nie chce zmniejszać zasobów złota - on chce je dokupować!
Na przestrzeni ostatnich kilku lat cena złota systematycznie rosła. W 2022 uncja złota kosztowała 1 802 USD, a w 2025 przebiła barierę 5 000 USD. NBP ma więc w swoich zasobach sporo złota kupionego “tanio”, które teraz jest warte 2 a czasem i 3 razy więcej.
Lecz nie widać tego w ich wynikach. A to jest kluczowe, bo w formie dywidendy wypłaca się właśnie wyniki - te z Rachunku Zysków i Strat, żadne inne.
A tymczasem NBP od wielu lat notuje straty (o czym dalej). Czyli NBP siedzi na górze złota (i dosłownie i w przenośni), ale jego wyniki pokazują coś innego.
Dlaczego NBP pomimo wysokich cen złota ma straty?
Chodzi tu o zasady księgowe. Bank wpierw ujmuje złoto w cenie transakcyjnej (czyli w tej, którą zapłacił), a potem, na koniec każdego roku, na etapie przygotowania sprawozdania wycenia całe złoto po aktualnej na 31 grudnia cenie. Jeśli na 31 grudnia rynkowa cena złota jest wyższa, niż cena zapłacona przez NBP, to różnica jest ujmowana bezpośrednio w kapitałach własnych, Z POMINIĘCIEM WYNIKU FINANSOWEGO, w specjalnej pozycji „różnice z wyceny”. A jeśli cena jest niższa, to obniża wynik finansowy.
Finalnie w sprawozdaniach finansowych NBP złoto jest ujęte po aktualnej cenie, ale nie ma to odzwierciedlenia w wyniku finansowym. I to jest cały problem.
Skoro zyski z wyceny złota “nie przeszły” przez wynik finansowy to NIE MA MOŻLIWOŚCI ich wypłaty jako dywidendy. Pomijam już fakt, że to nie NBP zdecydowałby, na co dywidenda ma być przeznaczona (czy na obronność, czy na inne cele), bo to tak, jakby spółka przy wypłacie dywidendy decydowała, na co akcjonariusze mają ją wydać.
Ale NBP szuka sposobu, jak te dodatnie różnice z wyceny złota przenieść z jednej pozycji kapitałów własnych, czyli z „różnic z wyceny” do drugiej pozycji kapitałów własnych, czyli do „zysków roku bieżącego”. Bo takie zyski można potem rozdysponować dywidendą. I dopóki tego nie zrobi, to o żadnym finansowaniu obronności z NBP nie ma mowy.
Chodzi więc o zabieg czysto księgowy, ale bardzo ważny, który pozwoliłby te rezerwy uwolnić.
Ile JEST takich „niezrealizowanych wyników” z wyceny złota, które mogłyby sfinansować obronność?
Około 179 mld zł, biorąc pod uwagę złoto wykazane w sprawozdaniu finansowym za 2024 rok. Ale w 2025 roku NBP dokupił kolejne 102 tony złota, zapewne również po cenie niższej niż dzisiejsza. Jeśli założę, że kupował w 2025 r. złoto za 13 tys. zł za uncję (czyli średnia cena z 2025 r.) to wycena tych 102 ton dołożyłaby kolejne 20 mld złotych. Mamy więc szacunkowo ok. 200 mld z wyceny złota (o tyle taniej NBP kupił złoto niż dzisiejsza cena).
Ale nie tyle byłoby do podziału, bo NBP od kilku lat notuje straty finansowe. Na koniec 2024 roku wynosiły one łącznie 61,5 mld zł, a według szacunków w 2025 r. mają wynieść kolejne 30 - 40 mln zł. Łączne straty według prezesa NBP na koniec roku 2025 dobiją najprawdopodobniej 100 mld zł. I te straty w pierwszej kolejności NALEŻAŁOBY pokryć.
A to oznacza, że w najlepszej sytuacji do podziału byłoby 100 mld zł: 200 mld zł z wyceny złota – 100 mld zł strat z lat poprzednich.
Tylko ja się do tych 100 mld dobrać?
Tu wracamy do przytoczonego pomysłu z mieszkaniem. NBP chce sprzedać złoto, potem je kupić i zysk przeznaczyć na obronność.
Sam widzisz, że ta transakcja nie daje żadnych korzyści, a wręcz przynosi szkody, bo NBP w ten sposób pozbyliby się gotówki.
Drugim pomysłem jest zmienienie przepisów, sama zastanawiam się których? O NBP czy innych np. rachunkowych.
Problem z drugim pomysłem jest taki, że zmiana prawa nie jest łatwa i pewnie wymagałaby działania strony rządowej. Zresztą sama oceniam pomysł zmiany prawa tylko dlatego by zalegalizować sztuczkę księgową pod doraźne potrzeby w jednym podmiocie za wątpliwy. Nie chciałabym, aby prawo w Polsce było konstruowane w taki sposób.
Każde z tych dwóch rozwiązań generuje też taki problem, że w zasadzie pozbawia NBP rezerw kapitałowych i bufora.
Przecież, jeśli NBP teraz zrealizuje i wypłaci zyski z wyceny złota, potem odkupi złoto po wysokiej cenie, to może mieć spory problem, gdy ceny złota spadną, choćby nieznacznie. Przy tak ogromnych rezerwach w złocie NBP będzie wówczas generować spore straty.
Podsumowując: Propozycja NBP jest trudna do zrealizowania, kosztowna, jej sens wątpliwy a skutki dla NBP niekorzystne. Takie działania NBP mogły też być źle odebrane przez rynek, co miałoby przełożenie na spadek zaufania do złotówki.
Trudno mi też nie odnieść wrażenia, że NBP jest tu za bardzo upolityczniony - choć to wrażenie mam już od lat, więc zaskoczenia nie ma.
Starałam się najobiektywniej, jak potrafię, wykorzystując moje doświadczenie z pracy jako biegły rewident i dyrektor finansowy, wyjaśnić, na czym polega problem z SAFE 0%.
Tak mi przyszło do głowy, że skoro mnie to interesuje, to może zainteresuje i Was.
Kasia Iwuć
Daj znać, czy w ogóle takie analizy na naszym profilu są dla Ciebie pożyteczne.
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 11 mar 2026, 19:46
NBP i finansowanie obronności ze złota – o co chodzi?
NBP zgromadził 550 ton złota kupionego tanio, które dziś jest warte ~200 mld zł więcej. Problem: te zyski z wyceny omijają wynik finansowy i trafiają bezpośrednio do kapitałów własnych – a dywidendę wypłaca się tylko z zysku. Dodatkowo NBP od lat notuje straty (łącznie ~100 mld zł), więc realnie do podziału zostałoby co najwyżej 100 mld zł.
Proponowane rozwiązania są jednak problematyczne:
Sprzedaż i odkup złota – jak sprzedaż i odkup mieszkania: kosztowna, bez sensu ekonomicznego
Zmiana przepisów pod jeden podmiot i doraźną potrzebę – prawnie i wizerunkowo wątpliwa
W obu przypadkach NBP pozbyłby się bufora kapitałowego i byłby narażony na duże straty przy jakimkolwiek spadku cen złota.
Wniosek: Pomysł trudny do realizacji, kosztowny i ryzykowny dla stabilności złotówki.
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 11 mar 2026, 19:55
cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 11 mar 2026, 20:19
gilardino11

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 11 mar 2026, 22:14
MazurXIII
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Conrado » 11 mar 2026, 22:37
Conrado

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duma Katalonii » 12 mar 2026, 7:56
Wybitny wpis i świetny merytorycznie...ale skoro 300mld dodrukowali w CV19...tedy drukowali wszyscy główni gracze.Kluchman pisze:Pięknie, jasno i w prosty sposób wytłumaczone jak absurdalny jest pomysł Nawrockiego z Glapińskim.
https://www.facebook.com/share/1bCVAV4MGq/
Wyobraź sobie, że masz mieszkanie kupione kilka lat temu za 500 tys. zł, którego cena wzrosła do 800 tys.zł. Aby zrealizować zysk, sprzedajesz je. I wkrótce odkupujesz. Czy po tej transakcji jesteś bogatsza/y i czy ta transakcja ma sens?
Nie bardzo. Jesteś w plecy, bo przecież po drodze trzeba było zapłacić prowizje i koszty.
A właśnie taki pomysł ma NBP na realizację zysku ze zgromadzonych rezerw złota, by te środki przekazać na obronność w ramach programu SAFE 0%.
Od razu zaznaczam, że nie jest to post POLITYCZNY. Chciałabym podzielić się z Wami moją subiektywną oceną strony finansowej tego pomysłu. Jako biegły rewident przez wiele lat badałam sprawozdania finansowe, a potem jako CFO je sporządzałam, więc zaciekawiło mnie jakiej kombinacji musiałby NBP dokonać, by wypłacić tak dużą dywidendę. Zwłaszcza, że od lat ma ogromne staty.
Jak już wspomniałam na początku SAFE 0% ma być sfinansowany dzięki zakupom złota, jakich dokonywał w ostatnich latach Narodowy Bank Polski.
W ostatnich latach NBP zwiększył zapasy złota z 228 ton w 2022 roku do 550 ton na koniec 2025 r., a w planach ma zgromadzenie co najmniej 700 ton tego kruszcu. I to jest ważne: NBP docelowo nie chce zmniejszać zasobów złota - on chce je dokupować!
Na przestrzeni ostatnich kilku lat cena złota systematycznie rosła. W 2022 uncja złota kosztowała 1 802 USD, a w 2025 przebiła barierę 5 000 USD. NBP ma więc w swoich zasobach sporo złota kupionego “tanio”, które teraz jest warte 2 a czasem i 3 razy więcej.
Lecz nie widać tego w ich wynikach. A to jest kluczowe, bo w formie dywidendy wypłaca się właśnie wyniki - te z Rachunku Zysków i Strat, żadne inne.
A tymczasem NBP od wielu lat notuje straty (o czym dalej). Czyli NBP siedzi na górze złota (i dosłownie i w przenośni), ale jego wyniki pokazują coś innego.
Dlaczego NBP pomimo wysokich cen złota ma straty?
Chodzi tu o zasady księgowe. Bank wpierw ujmuje złoto w cenie transakcyjnej (czyli w tej, którą zapłacił), a potem, na koniec każdego roku, na etapie przygotowania sprawozdania wycenia całe złoto po aktualnej na 31 grudnia cenie. Jeśli na 31 grudnia rynkowa cena złota jest wyższa, niż cena zapłacona przez NBP, to różnica jest ujmowana bezpośrednio w kapitałach własnych, Z POMINIĘCIEM WYNIKU FINANSOWEGO, w specjalnej pozycji „różnice z wyceny”. A jeśli cena jest niższa, to obniża wynik finansowy.
Finalnie w sprawozdaniach finansowych NBP złoto jest ujęte po aktualnej cenie, ale nie ma to odzwierciedlenia w wyniku finansowym. I to jest cały problem.
Skoro zyski z wyceny złota “nie przeszły” przez wynik finansowy to NIE MA MOŻLIWOŚCI ich wypłaty jako dywidendy. Pomijam już fakt, że to nie NBP zdecydowałby, na co dywidenda ma być przeznaczona (czy na obronność, czy na inne cele), bo to tak, jakby spółka przy wypłacie dywidendy decydowała, na co akcjonariusze mają ją wydać.
Ale NBP szuka sposobu, jak te dodatnie różnice z wyceny złota przenieść z jednej pozycji kapitałów własnych, czyli z „różnic z wyceny” do drugiej pozycji kapitałów własnych, czyli do „zysków roku bieżącego”. Bo takie zyski można potem rozdysponować dywidendą. I dopóki tego nie zrobi, to o żadnym finansowaniu obronności z NBP nie ma mowy.
Chodzi więc o zabieg czysto księgowy, ale bardzo ważny, który pozwoliłby te rezerwy uwolnić.
Ile JEST takich „niezrealizowanych wyników” z wyceny złota, które mogłyby sfinansować obronność?
Około 179 mld zł, biorąc pod uwagę złoto wykazane w sprawozdaniu finansowym za 2024 rok. Ale w 2025 roku NBP dokupił kolejne 102 tony złota, zapewne również po cenie niższej niż dzisiejsza. Jeśli założę, że kupował w 2025 r. złoto za 13 tys. zł za uncję (czyli średnia cena z 2025 r.) to wycena tych 102 ton dołożyłaby kolejne 20 mld złotych. Mamy więc szacunkowo ok. 200 mld z wyceny złota (o tyle taniej NBP kupił złoto niż dzisiejsza cena).
Ale nie tyle byłoby do podziału, bo NBP od kilku lat notuje straty finansowe. Na koniec 2024 roku wynosiły one łącznie 61,5 mld zł, a według szacunków w 2025 r. mają wynieść kolejne 30 - 40 mln zł. Łączne straty według prezesa NBP na koniec roku 2025 dobiją najprawdopodobniej 100 mld zł. I te straty w pierwszej kolejności NALEŻAŁOBY pokryć.
A to oznacza, że w najlepszej sytuacji do podziału byłoby 100 mld zł: 200 mld zł z wyceny złota – 100 mld zł strat z lat poprzednich.
Tylko ja się do tych 100 mld dobrać?
Tu wracamy do przytoczonego pomysłu z mieszkaniem. NBP chce sprzedać złoto, potem je kupić i zysk przeznaczyć na obronność.
Sam widzisz, że ta transakcja nie daje żadnych korzyści, a wręcz przynosi szkody, bo NBP w ten sposób pozbyliby się gotówki.
Drugim pomysłem jest zmienienie przepisów, sama zastanawiam się których? O NBP czy innych np. rachunkowych.
Problem z drugim pomysłem jest taki, że zmiana prawa nie jest łatwa i pewnie wymagałaby działania strony rządowej. Zresztą sama oceniam pomysł zmiany prawa tylko dlatego by zalegalizować sztuczkę księgową pod doraźne potrzeby w jednym podmiocie za wątpliwy. Nie chciałabym, aby prawo w Polsce było konstruowane w taki sposób.
Każde z tych dwóch rozwiązań generuje też taki problem, że w zasadzie pozbawia NBP rezerw kapitałowych i bufora.
Przecież, jeśli NBP teraz zrealizuje i wypłaci zyski z wyceny złota, potem odkupi złoto po wysokiej cenie, to może mieć spory problem, gdy ceny złota spadną, choćby nieznacznie. Przy tak ogromnych rezerwach w złocie NBP będzie wówczas generować spore straty.
Podsumowując: Propozycja NBP jest trudna do zrealizowania, kosztowna, jej sens wątpliwy a skutki dla NBP niekorzystne. Takie działania NBP mogły też być źle odebrane przez rynek, co miałoby przełożenie na spadek zaufania do złotówki.
Trudno mi też nie odnieść wrażenia, że NBP jest tu za bardzo upolityczniony - choć to wrażenie mam już od lat, więc zaskoczenia nie ma.
Starałam się najobiektywniej, jak potrafię, wykorzystując moje doświadczenie z pracy jako biegły rewident i dyrektor finansowy, wyjaśnić, na czym polega problem z SAFE 0%.
Tak mi przyszło do głowy, że skoro mnie to interesuje, to może zainteresuje i Was.
Kasia Iwuć
Daj znać, czy w ogóle takie analizy na naszym profilu są dla Ciebie pożyteczne.
Duma Katalonii

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 mar 2026, 9:04
Kluchman
Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio