To już tak działa. Niestety, ale Trump jest dobry tylko na słabych tak jak Wenezuela, czy Kuba. Rosjanie i Irańczycy to inna liga i już niezbyt potrafi sobie z nimi poradzić. Co mnie najbardziej boli, że Europa też gra w ich grę, zamiast samemu decydować. Zamiast podjąć jakieś konkretne działania, czy to potępić Trumpa na starcie i zagrozić sankcjami (IMO głupie rozwiązanie, powinniśmy walczyć z reżimami, a nie je wspierać), czy to wysłać wojska do eskorty konkretnych statków, to czekamy aż inni wykonają ruchy i płyniemy z prądem.cloner pisze: ↑21 mar 2026, 16:55Na tym polega wojna. Iran atakuje i liczy na reakcję innych państw, może inne państwa które są teoretycznie neutralne, teraz po stratach które powinny odczuć, skrytykują oficjalnie USA i Izrael. Na to liczy Iran.Mr.Chris pisze: ↑21 mar 2026, 16:48oni atakują statki, na których nie dość, że opiera się cały globalny rynek, to jeszcze cierpi masa krajów, które nie mają z tym konfliktem nic wspólnego. Już nawet jak nie rusza Cię to, że przez to będzie problem w Europie, to już teraz cierpią przez to dziesiątki milionów ludzi w krajach Azji Południowo-Wschodniej.




