FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post autor: fieldy » 17 maja 2006, 18:44

Niggaz pisze:No. A Giuly'emu i Ronaldinho, który przez lata był ulubieńcem kibiców PSG Krzywy to już nie będę kibicować.
może się nie znam [i pewnie tak jest :P ] ale czy Ronnie nie grał na innym stadionie w barwach PSG ?
Niggaz pisze:Jak będziesz miał wolną chwilę to skumaj też, że stadion nie będzie wypełniony tylko Francuzami. Oba kluby dostały sporo biletów a reszta jest (była) do wykupienia na miejscu i nie tylko tamtejsi mogli się zaopatrywać.
w dodatku będzie wiele osób związanych z show biznesem, jakeiś modelki, wazne osoby, etc etc, nawet Czesiek Michniewicz :D
Krzysztof Jarzyna pisze:To dzisiaj wszyscy trzymamy kciuki za Barcelone. Trzeba wyprzedzic Steaue i Nottingham Forrest! Chociaz nie, Nottingham ma 2 puchary
hehe, a Real prowadził 2:0 by ostatecznie w dupe dostać :lol:
Ebi pisze:Nie lubię ani Arsenalu, ani Barcelony. Zupełnie nieudane są w tym roku dla mnie europejskie puchary. WQ UEFA też w półfinale nie było ani jednego klubu, tóry bym lubił.
może z tobą jest coś nie tak w takim razie, zawsze możesz czuc satysfakcje, że Ebi na mundial jedzie.

Krzysztof Jarzyna pisze:Po prostu delikatna napinka w tym wszechobecnym uwielbieniu i slodzeniu sobie nawzajem
własnie, czasem to aż się wymiotować chce :D
Krzysztof Jarzyna pisze:(w koncu najbardziej wyrazisty kibic Arsenalu z forum jest tez kibicem Barcelony)
:P Barca dostanie po dupie :D

wszyscy powtarzają, że oba kluby grają podobnie, że większy nacisk kłada na atak, niż na obronę. Tak było do czasu. Do momentu, kiedy Arsenal uwierzył, że jest w stanie daleko zajśc i od tego momentu waznejszy był awans dalej niż piękna dla oka gra. Pamiętam głosy krzyczący - Antyfutbol, kiedy to odpadali po kolei Real, Juve, czy Villarreal. Arsenal nie w każdym meczu zachwycał pięknymi akcjami ofensywnymi. Czesciej bronił dostępu do własnej bramki i trzeba przyznać, ze robił to genialnie. Młodzi, niedoświadcznei obrońcy The Gunners, bagle stali się przeszkodami nie do przejscia dla największych piłkarzy [swego czasu] świata. Ibrahimović, Del Piero, Ronaldo, Raul, czy Roman Riquelme, żaden z nich nie potrafił przedostac się przez szczelną obronę kanonierów. Mało który z nich potrafił oddać celny strzał na bramkę Lehmanna.
Myślę, ze finał, bedzie wyglądął podobnie, tzn. Arsenal będzie się bronił, przedewszystkim zabezpieczy tyły, nastawi się na kontry, któe potrafia być zabójcze, bo Henry, Reyes, Hleb, Cesc czy Freddie potrafią kapitalnie grac w ataku, o czym przekonali już ne raz.
Barca, ktra jest stawiana w roli faworyta, pewnie rzuci się od początku do ataku, zapewne będa momenty, kiedy Barca bedzie zwalniać, wtedy Arsenal bedzie przejmował inicjatywę. Zobaczymy kto strzli pierwszą bramkę, wtedy mecz się otworzy, wtedy ktoś będzie musiał się odkryć, aby nie przegrać.

Go Go Gunners :!:
Ostatnio zmieniony 17 maja 2006, 18:55 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”