To jest [k****] niesamowite, że każdy miliarder, który inwestuje w polski klub "ufa złym doradcom" (btw, liczba mnoga przez "om"). Nie przypominam sobie przejęcia klubu i dokonania 5 dobrych transferów, no zawsze są złe. Wiecie czemu? Bo w biznesie im się udało na farcie, [ch**] się znają, większość dzięki znajomościom i szczęsliwym zbiegom okoliczności, więc liczyli że w sporcie też uda im się na farcie, bez znajomości sportu. A tu klops.






