Zgadzam się z tym, że z parkowaniem zwykle nie ma problemu, jeżeli nie jest się pudelkiem, który musi zawsze podjechać pod same drzwi, bo inaczej mu się odciski na łapkach zrobią. Niemal w każdym mieście są galerie w centrach, czy odpowiednie parkingi. Są jednak dwie kwestie o których warto pamiętać:
1. Czasami po prostu nie jesteś z danego miasta i nie znasz takich miejsc. Ok, to jeszcze pół problemu, bo żyjemy w XXIw. i internet oraz Spottedy istnieją. Ktoś jednak może mieć spotkanie służbowe i weź człowieku leć 1.5km w lecie i to jeszcze pewnie z materiałami lub dokumentami. Docierasz na spotkanie i leci z ciebie, a Twoim zadaniem jest dobrze reprezentować firmę.
2. Czas. Po co się bardzo często jeździ do centrów miast? Załatwić coś. Masz do załatwienia trzy sprawy na mieście w trzech różnych miejscach, a później się spieszysz, bo musisz odebrać dziecko ze szkoły. No po prostu nie da się tego zrobić wybierając parkingi, gdzie jeszcze trzeba się przejść po 10min w jedną stronę. To trochę ekstremalny przykład, ale mam i taki, który często spotykał kolegę z pracy. Trzeba było pojechać do Urzędu Wojewódzkiego albo Wydziału Komunikacji. Oba w centrum, pierwszy bez parkingu, drugi wiecznie zapchany. Czas oczekiwania nieznany, a w biurze zapierdol i dużo rzeczy na cito. Każda minuta stracona, to albo siedzenie do późna albo jeszcze gorzej, nie zrobienie czegoś co powinno być zrobione do 16. A zrobić wcześniej się nie dało, bo miało być na podstawie dokumentów z urzędu.



