Pare miesiecy temu pojawil sie taki jeden w Glasgowicach, tyle ze mial przycisk przy kasie ktory mial mial sluzyc do pomocy niepelnosprawnym itd. Efekt tego byl taki ze obsluga ktora siedziala na kamerach praktycznie pracowala w sklepie, sam sklep upadl po 2 miesiacach.










