To dopiero musi swiadczyc o frajerstwie Arsenalu, ze juz nie wspomne o tym, ze bramka dla Arsenalu tez nie padla po jakiejs zespolowej akcji albo indywidualnym zrywie, ale rowniez po tym jak zawodnik PSG popelnil blad.
Mozna podziwiac Arsenal za gre obronna, ale przyjeta taktyka od poczatku byla bledna wiedzac jakim potencjalem dysponuje PSG, to nie mialo prawa sie udac nie podejmujac nawet wiekszych prob zeby zagrozic bramce rywala. Jak mowilem, Arsenalowi zabraklo indywidualnosci z przodu ktore zrobiliyby roznice, zwlaszcza ze obrona PSG to nie byl zaden monolit i spokojnie byli do ugryzenia - problem w tym, ze Arsenal nawet nie sprobowal.







