Manga & Anime - Strona 8

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 27 sty 2026, 1:59

Obecnie sobie czytam mangę Blue Lock - Dość specyficzna pozycja piłkarska łączona z czymś w rodzaju Squid Game.

Obrazek

Manga opowiada o pewnym projekcie założonego przez Ego - tajemniczego gościa który chce zrewolucjonizować Japońską piłkę nożną tworząc projekt Blue Lock który ma stworzyć najlepszego napastnika na świecie. W tym celu zebrano kilkuset utalentowanych piłkarzy z całej Japonii grających na pozycji napastnika i spośród nich, miała być wybrana osoba, która ma zostać nową gwiazdą Japońskiego futbolu a jednocześnie tym brakującym ogniwem którego brakuje reprezentacji.
W celu wyłonienia najlepszego zawodnika, wszyscy zostają przetransportowani do specjalnego obiektu projektu Blue Lock gdzie od teraz mają trenować i mieszkać oraz stawać przed wyzwaniami selekcji.
Dlaczego więc seria ma nawiązywać do Squid Game? ponieważ wyzwania przed którymi są stawiani gracze jednocześnie ich mogą eliminować a zwyciężyć teoretycznie może tylko jeden. Wyzwania są różne, stawiają na pojedynki drużynowe jak też testy indywidualne, gdzie zawodnicy uczą się swoich możliwości i próbują je udoskonalić i przewyższyć aby wyjść poza granicę swoich własnych ograniczeń.
Manga przynajmniej zakłada, że w całym projekcie może wygrać tylko jeden a jak będzie w rzeczywistości? czas pokaże.

Jednak projekt Blue Lock to nic innego jak olbrzymi obóz treningowy dla uzdolnionej młodzieży w którym nieoszlifowane diamenty mają być nową siłą Japońskiej piłki nożnej i poprowadzić kadrę do mistrzostwa na Mundialu.

Seria wciąga od samego początku, postacie są dobrze napisane, wyróżniają się swoimi umiejętnościami i charakterem i są pod tym względem mocno zróżnicowane. Dzięki temu dobrze obserwuje się rywalizacje między nimi i pomimo, że sam projekt Blue Lock jest mocno naciągany i szukanie napastnika zbawiciela brzmi trochę naiwnie, to jednak całość jest ciekawa i wciąga jak odkurzacz.

Na pewno jest to jedna z ciekawszych serii piłkarskich które dane mi było czytać... Wiele ich w sumie nie było, bo poza Kapitanem Tsubasą, Aoki Densetsu Shoot oraz Blue Lockiem to nie wiele oglądałem/czytałem, na pewno Giant Killing to też fajna seria godna polecenia, ale ona opowiada o prowadzeniu drużyny piłkarskiej (czyli perspektywa manadżera).

Dla fanów piłki kopanej na pewno godna polecenia pozycja.


Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 21 lut 2026, 19:44

Ostatnio jestem w trakcie czytania 3 pozycji, mianowicie :

Obrazek

Wioska Shishikari zaczęła dobrze prosperować dzięki uprawom wyjątkowego gatunku fifigi, farmą zarządzał farmer Keita Izumi. Jego uprawy rozsławiły wieś. Pewnego dnia do wsi przybywa mężczyzna który chce się zatrudnić na farmie, ale jego przeszłość budzi wątpliwości. Okazuje się, że to były skazaniec który prześladował i zamordował kobietę, został wypuszczony na wolność po kilkunastu latach za dobre sprawowanie. Spokojna dobrze prosperująca wieś nagle musi uporać się z problemem niechcianego obywatela. Kiedy Keita Izumi dowiedział się od swojego przyjaciela, że mężczyzna który do niego przyszedł aplikując o pracę to morderca, odmówił mu zatrudnienia i powiadomił miejscowy posterunek policji gdzie stacjonował nowo zatrudniony policjant. Nagle jednak się okazało, że były przestępca czai się na posesji Keity Izumiego, wraz z policjantem i przyjacielem postanawiają zatrzymać mordercę lecz interwencja w skutkach kończy się jego przypadkową śmiercią! trzech zamieszanych w to osób, Keita Izumi, jego przyjaciel i policjant postanawiają zatuszować sprawę i pozbyć się zwłok. Międzyczasie do wioski ma przybyć główny inspektor z komendy głównej, jego celem jest właśnie wspomniany morderca, który jest podejrzany o popełnienie zabójstwa po wyjściu z więzienia - Nagle wszystko zaczyna się pieprzyć, trójka zamieszanych w zabójstwo człowieka stara się zatuszować sprawę jednocześnie główna komenda policji prowadzi śledztwo zabójstwa innej osoby i poszukuje owego mordercy - Nagle życie trójki miejscowych zamienia się w walkę z policją o to, by nie dowiedzieli się prawdy a na jaw wychodzą coraz to nowe informacje na temat tego, czego dopuścił się były skazaniec po wyjściu z więzienia. Czy uda się zatuszować morderstwo? Co takiego zrobił przestępca nim został zabity? Dlaczego komenda główna wnikliwie zaczęła prowadzić śledztwo i poszukiwania tego człowieka?
Jest to pozycja znanego z tworów kryminalnych autora Tetsui Tsutsui autora między innymi świetnego Manhole, Poison City czy Duds Hunt oraz Prophecy i tutaj też nie zawodzi. Manga trzyma w napięciu, rozwija wiele wątków. Pozycja ma zaledwie 3 tomy z tego 1 na ten moment został wydany w Polsce przez wydawnictwo Studio JG.

Obrazek

To opowieść o młodym licealiście który posiada moce nadprzyrodzone. Mimo, że Shigeo Kageyama chce żyć jako zwykły nastolatek i nie afiszować się swoimi zdolnościami, to życie pisze dla niego inne scenariusze. Okazuje się, że nie jest jedynym który takowe moce posiada i dziwnym trafem przyciąga tych, którzy chcą swoje zdolności wykorzystać w niecnych celach. Shigeo musi chcąc nie chcąc stawić im czoła mimo swojej spokojnej natury, jednak kiedy Mob (czyli wspomniany Shigeo) straci nad sobą kontrolę, to wybucha swoją mocą niszcząc wszystko na swojej drodze. Los jednak chce, że zainteresowała się nim pewna tajemnicza organizacja która ma na celu pochwycić uzdolnione osoby i przeprowadzić na nich eksperymenty jednocześnie wdrażając ich do swojej organizacji za sprawą prania mózgu - Shigeo musi kolejny raz stawić czoła zagrożeniu
Początkowo miałem skojarzenie jeśli chodzi o tą serię z inną pozycją czyli "Akira" - kultową wręcz mangą, bo tam też był wątek psychicznych zdolności, eksperymentów itd. Ale tutaj mamy temat znacznie luźniej zapodany a sam Mob to postać bardzo ciekawie napisana... Z jednej strony to cherlak, który zdycha przy lekkim truchcie, niski, ostrzyżony od garnka, nie chce się specjalnie wyróżniać aczkolwiek chciałby jakoś zwrócić uwagę płci pięknej i żyć sobie swoim spokojnym życiem, ale z drugiej strony, jak ktoś go sprowokuje, to potrafi ludźmi rzucać o ściany samą siłą woli a eksplozją swojej mocy niszczyć nawet okoliczne budynki - dlatego też... Moba się nie wkurwia, ale są tacy którzy tego nie wiedzą i biada im.

Obrazek

Zdecydowanie jedna z ciekawszych pozycji i nie jest to żaden shonen, bardziej seinen i czyta się go przyjemnie. Jest oczywiście też anime które polecam obejrzeć



Obrazek

No i chyba najlżejsza z wymienionych pozycji. Fire Force opowiada o świecie, gdzie ludzie nagle potrafią ulegać samozapłonowi, zamieniają się wówczas w "płomiennych" które stanowią zagrożenie dla ludzi. Do ich likwidacji powołano SSP (Specjalnie siły przeciwpożarowe) są to ludzie którzy zajmują się likwidacją "płomiennych" i odsyłaniem ich dusz. Do takie formacji dołącza Shinra Kusakabe, chłopak który jako dziecko uległ samozapłonowi w skutek czego zabił swoją matkę i brata, mimo wszystko nie stał się płomiennym ale za to otrzymał zdolność manipulacji ogniem, nie jest on pod tym względem wyjątkiem, jest wiele osób które przeżyły samozapłon i z tego tytułu zachowały zdolności związane z ogniem. Shinra wstąpił do SSP ponieważ jest przekonany, że za śmiercią jego matki i brata stał ktoś inny, nie on i jego celem jest dowiedzieć się, co stoi za samozapłonem ludzi. Wykonując misje dla SSP dowiaduje się coraz więcej na ten temat jak także o swojej przeszłości w której się okazuje, że za samozapłonem nie stoi sama natura ale inni ludzie, natomiast czy to możliwe, że największym jego wrogiem miałby być rzekomo jego zmarły brat? Seria nabiera tempa z każdym tomem, sam przeczytałem ledwie 5 z nich z 34 a już fabuła pojechała bardzo daleko, pytanie co dalej? Jest to jeden z ciekawszych shonenów który czytałem w ostatnim czasie, jest on tworem od tego samego autora który stworzył popularną serię Soul Eater - Nic tylko polecam!


Awatar użytkownika
7lechus
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5501
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 2606
Kibicuję: INAC Kobe + Tokyo Verdy

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 28 mar 2026, 8:41

Zapowiedź nowego serialu Ghost in the Shell.



Widać, że wracają do korzeni. Animacja w stylu mangi z końca lat 80-tych wskazuje, że i fabuła będzie bliższa komiksowemu pierwowzorowi... zwłaszcza, że sam Masamune Shirow bierze udział w tym projekcie.

Podoba mi się powrót do stylu artystycznego OVA lat 80/90-tych, zwłaszcza teraz gdy współczesne animacje (nie tylko z Japonii), za wyjątkiem niewielkiej garstki, utraciły swój niepowtarzalny sznyt i jakość z powodu mariażu z 3D oraz nadużywania narzędzi AI.

Pelart2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 775
Rejestracja: 23 sty 2019, 17:10
Reputacja: 164

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart2 » 28 mar 2026, 9:23

Najlepszy był ostatni Berserk, animacja rodem z koszmaru.

Awatar użytkownika
Vol'jin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5712
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:36
Reputacja: 1135
Kibicuję: Ac Milan
Lokalizacja: Tczew

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Vol'jin » 28 mar 2026, 17:08

Marketing nowego Jojo to jest istna komedia. Wypuścili pierwszy 40 odcinek z 1 etapem wyścigu, a dalej niewiadomo kiedy będzie :rotfl4:

Rzekomo przez wielu jeden z lepszych partów a tu taki cyrk. Sam 1 odcinek bardzo dobry.
Spoiler:


na pocieszenie 3 sezon Ranmy będzie :)

Awatar użytkownika
7lechus
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5501
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 2606
Kibicuję: INAC Kobe + Tokyo Verdy

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 11 maja 2026, 10:19

Teaser nowej serii Ghost in the Shell. Premiera na początku lipca w Amazon Prime.

Wyglada na to, że przeniesiono mangę 1:1 jednocześnie unowocześniając pewne elementy by pasowały do współczesności.
Jeżeli uda im się przenieść klimat mangi na ekran to zapowiada się hicior.

Z drugiej strony po przedwczesnej śmerci Atsuko Tanaki - aktorki która podkładała głos pod major Kusanagi we wszystkich produkcjach, ciężko będzie się przestawić na "nową" major.


Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 11 maja 2026, 11:10

Jedna z najlepszych gier wszechczasów dostała anime :


Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 19 maja 2026, 21:09

Mi się przypomniało Record of Lodoss War. Anime które kiedyś oglądałem jak leciało na już nie istniejącym Hyper Tv

świetny opening ma ta seria :


Awatar użytkownika
7lechus
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5501
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 2606
Kibicuję: INAC Kobe + Tokyo Verdy

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 21 maja 2026, 3:36

Samuraj pisze:
19 maja 2026, 21:09
Mi się przypomniało Record of Lodoss War. Anime które kiedyś oglądałem jak leciało na już nie istniejącym Hyper Tv

świetny opening ma ta seria :

Klasyk i obowiązkowa pozycja w repertuarze wszystkich rpg'owców oraz miłośników fantastyki :wink:

Skoro poruszyłeś temat to podróż do przeszłośi i garść przemyśleń ode mnie.

W latach 1980-90 D&D zdobywało popularność na całym świecie. Kwestą czasu było by trafiło również do Kraju Kwitnącej Wiśni.
Na fali tej rosnącej popularności powstała właśnie Manga Record of Lodoss War - wydana w 1985 - bazowała na systemach i światach D&D oraz RuneQuest... i bardzo szybko zdobyła sobie fanów w Japonii. Jednakże dopiero serial anime z 1990 naprawdę nadał jej światowy rozgłos.

Odnośnie RoLW to mariaż zachodniego fantasy z Japonią nie mógł trafić na lepszy okres jeśli idzie o animację bo mowa tu o tak zwanej erze OVA lat 90-tych (Orginal Video Animation). Japońskie studia anime bazując na modelu bezpośredniej sprzedaży (VHS/LaserDisc) dysponowały wtedy ogromnymi jak na tamte czasy budżetami.
Dla przykładu produkcja 1 odcinka anime takiego jak wspomniany Record of Lodoss War (OVA z 1990) kosztowała prawie 300 tys $. Cała seria licząca 13 odcinków po 25 min każdy - prawie 4 mln $. Na dziś to równowartość 10 mln $ !!!

O rozmachu tamtych produkcji i ich jednoczesnym wpływie na kulturę w Japonii oraz poza nią świadczą wydarzenia, które towarzyszyły wtedy każdemu serialowi czy filmowi - setki publikacji (od prasy branżowej po literaturę), konwenty, wywiady z twórcami w telewizji publicznej, fan bazy sięgające milionów ludzi.
Ścieżki dźwiękowe filmów i seriali anime, często tworzone przez czołowych kompozytorów oraz śpiewane przez znanych artystów trafiały bezpośrednio na japońskie listy przebojów.

Poniżej utwór Kiseki no Umi z czołówki Record of Lodoss War wspomniany powyżej przez @Samuraj , śpiewany przez Mayę Sakamoto w wypełnionej po brzegi Budokan Arena (15 tys miejsc).

Wyobrażacie sobie kawałek "Podaj gałąź albo pień" z naszej animki Tajemica Wilkinowej Zatoki z tamtego okresu, śpiewany na koncercie w Katowickim Spodku? :wink:

Mnogość studio zajmujących się animacją, zróżniocowana tematyka produkcji, wolna ręka w dobrze procesu artystycznego, dbałość o detale... wszsytko to w połączeniu z naprawdę dużymi budżetami przekładało się na jakość filmów i seriali z okresu lat 90-tych.
Animacja w tamtych latach nie tylko stała się pełnoprawną częścią japońskej kultury ale również wyszła poza jej granice podbijając świat.

Utwór Space Lion z kultowego Cowboy Bebop

Impakt kulturowy jaki anime wywarło na świecie jest nie do przecenienia. Nie mówię tu o twórcach w Hollywood wzorujących się na filmach jak Ghost in the Shell, Paprika czy Perfekt Blue, itd. Zancznie lepszym przykładem jest tu właśnie powyższy kawałek Space Lion... jako utwór towarzyszący ceremonii ślubnej w Polsce.

Dekada po roku 2000 to już schyłek pewnej epoki oraz smutny obrazek co raz większej ilości zamykanych studio. Wciąż jeszcze wyprodukowano sporo
bardzo dobrych jakościowo tytułów ale już nie w takiej ilości oraz przekroju tematycznym jak miało to miejsce w "złotym okresie" lat 90-tych.

Utwór Kiri otwierający serial Ergo Proxy


Współczesne studia anime w Japonii nie dysponują już takimi zasobami. Zresztą ostatnie 10-15 lat to równia pochyła, zdarzają się jeszcze perełki ale jest ich już niewiele. Co gorsza samych studio jest co raz mniej bo A.I. slop jest tańszy więc zabiera pracę rysownikom. Stworzyło to wszystko sytuację, w której studio które nie chce zbankrutować zaczyna tworzyć taśmowo za pomocą narzędzi A.I masę podobnych do siebie filmów i seriali (mocno przeciętnej jakości), po to by utrzymać się jakoś na powierzchni.
Ostatecznie jednak i tak większości wieszczony jest koniec (albo wchłonięcie) bo nie ma mowy by małe studio zatrudnaijące kilkudziesięciu rysowników było w stanie rywalizować z produkcjami finansowanymi przez gigantów w rodzaju Netflixa, Amazona czy Apple'a.

W latach 90-tych w Kraju Kwitnącej Wiśni działo około 150-200 studiów anime.. za parę lat zostanie ich może 3 do 5. :(


Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 30 maja 2026, 14:56

Dzisiaj sobie zacząłem oglądać na Netflixie anime "Rising Impact" - Jest to seria traktująca o golfie, gdzie przypadkiem na prowincji profesjonalna zawodniczka golfa trafiła na talent czystej wody i postanowiła go szkolić by w przyszłości został profesjonalnym zawodnikiem.

Początek mi daje taki vibe serii "Major" gdzie zaczynamy śledzić historię bohatera od małego dziecka by ostatecznie przejść z nim przez okres treningu, wbijania się po szczeblach i ostatecznie jesteśmy świadkami gdy osiąga szczyt i rywalizuje z elitą. "Major" to poza "Hajime no Ippo" najlepsza seria sportowa którą widziałem i "Rising Impact" dał mi bardzo pozytywne odczucia, że ta seria ma potencjał na to, by zbliżyć się poziomem do "Majora". Obecnie na Netflixie ma ona 2 sezony i jestem w trakcie oglądania pierwszego z nich. Polecam dla fanów sportu i anime.




a tu wspomniany genialny "Major"


Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 04 cze 2026, 0:48

Ostatnio zacząłem sobie czytać Kagurabachi :

Obrazek

Kagurabachi przebojem wbiło się na rynek mang sprzedając się w milionach kopii i jest jednym z najszybciej rosnących tytułów shounenowych na rynku.

W czym tkwi fenomen tej serii?
W Polsce wydano na ten moment 6 tomów tej mangi a na świecie jest ich obecnie wydanych 11.
Sam jestem po lekturze 4 z nich i w przybliżeniu historia wydaje się dość prosta...

Najważniejszą postacią dla historii wydaje się Kunishige Rokuhira, kowal który stworzył 6 magicznych mieczy których moc zadecydowała o wyniku wielkiej wojny. Wsławione miecze wróciły do ich twórcy, ale pewnego dnia pojawia się w jego miejscu zamieszkania grupa czarowników, którzy mordują Kunishige na oczach jego dziecka i kradną owe 6 mieczy, bronie które mogą służyć jako narzędzia zagłady w niepowołanych rękach.

Po latach syn Kunishige Rokuhiry - Chihiro Rokuhira rusza po swoją zemstę, jego celem jest odzyskanie 6 mieczy Ojca i pomszczenie jego śmierci i w tym pomaga mu zdolny czarownik Togo Shiba. Chihiro wpadł w posiadanie 7 miecza wykutego przez jego Ojca który był trzymany w wielkiej tajemnicy, przez lata szkolił się w fechtunku i używania mocy duchowej a kieruje nim jeden cel - zemsta.

Seria charakteryzuje się dużą brutalnością, dekapitacja kończyn jest na porządku dziennym, masowe wybijanie przeciwników na zasadzie po trupach do celu i jeśli miał bym szukać tutaj jakiejś analogii... To adekwatne wydaje się porównanie tej serii do Johna Wicka, tyle, że zamiast mścić się za psa, to zemsta jest za Ojca i odzyskanie jego własności. Chihiro się nie pieprzy w tańcu, wbija się z mieczami w przeciwników i rąbie ich jak drewno na opał, do tego dochodzi fakt, że wystawiono za nim list gończy i każdy chce jego głowy i pozyskanie 7 miecza wykutego przez Kunishige. Serię charakteryzuje też dynamiczna akcja, tu ciągle coś się dzieje, przechodzimy z walk do walk które są intensywne i krwawe, od walk na miecze przepełnione mocą żywiołów, po starcia magiczne gdyż w tym świecie istnieje coś takiego jak moc duchowa która jest w każdym człowieku, za jej sprawą każdy może przebudzić w sobie moce magii a co za tym idzie wykonywania czarów - predyspozycje zależą od urodzenia, genów itd. Ale świat jest przepełniony czarownikami i to oni będą stawali na drodze naszego bohatera.

Warto zaznaczyć, że zapowiedziano adaptacje anime tej mangi i co tu dużo mówić, czuję, że na premierę będzie to duży przebój patrząc jak dużą popularność zyskała manga :



Sam jak mam coś powiedzieć po tych 4 tomach, to, że jest to kawał dobrej mangi akcji i jak wspomniałem widzę w nim dużo porównań do Johna Wicka tyle, że w wersji anime a rolę płatnych zabójców czy bandziorów przybrali czarownicy. Dzieje się tu dużo, postacie są naprawdę dobrze napisane, ale mam wrażenie, że akcja czasami dzieje się za szybko i chciałbym się więcej dowiedzieć o tym świecie czy mocach magicznych albo więcej na temat samych postaci a tu pozycja ta się nie zatrzymuje i leci do przodu z robieniem rzezi. Ma to swoje dobre i złe strony.

Osobiście polecam, dla mnie na ten moment takie 8/10

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 06 cze 2026, 14:59

W zeszłym miesiącu pojechałem po bandzie i wydałem prawie 2 tys. zł na mangi... Zdecydowanie muszę się odciąć od OLX i gildia.pl i przystopować z zakupami, mogę zawsze sobie powiedzieć, że kupiłem okazjonalnie i ewentualna sprzedaż wyjdzie mi finansowo korzystnie - więc to jest plus, że inwestycja w coś takiego, to tak naprawdę pewien kapitał a nie strata kasy. Poniżej moje zakupy :

Obrazek

City Hunter - To opowieść o dość specyficznym detektywie babiarzu który jak na złość losu, dostaje głównie zlecenia od atrakcyjnych kobiet. Pełna komedii i akcji seria doczekała się kilku adaptacji filmowych w tym jednej z Jackym Chanem



Jednak 2 lata temu powstała też Netflixowa adaptacja :



Kawał genialnej serii przy której płakałem z śmiechu a i akcja trzyma wysoki poziom.

Walkirie Kresu Dziejów znany jako Record of Ragnarok - Pozycja traktuje o wielkim turnieju gdzie Bogowie walczą z ludźmi o przetrwanie rasy ludzkiej. Wybitni dla historii ludzkości reprezentanci ziemi stają do nierównej walki, ale z pomocą przychodzą im Walkirie, które wspierają ludzkość dodatkowymi mocami.

Mamy tutaj przedstawienia historyczne postaci oraz Bogów, więc nie zabraknie mitów o Bogach czy też zajawek historycznych na temat ważnych dla historii ludzkości ludzi. Seria też miesza Bogów z różnych mitologii czy to Nordyckiej czy Greckiej a nawet nie zabraknie z Chrześcijaństwa. Bardzo specyficzna seria, pełna akcji, dynamicznych walk i ciekawostek.

Serie anime wydaje Netflix :



Katekyo Hitman Reborn - Seria opowiada o chłopaku, który został wybrany na spadkobiercę głowy rodu Vongoli (mafii) bo jak się okazuje, jest pra pra potomkiem obecnej głowy rodu. Chłopak to życiowy nieudacznik i w jego życiu pojawia się Reborn - jeden z najlepszych zabójców który ma zadanie wyszkolić chłopaka.

O serii nie wiele wiem, jest to typowy shounen z dużą dawką akcji i komedii, samo anime zyskało sporą popularność i charakteryzuje się na pewno świetnym soundtrackiem :



Jest też zapowiedziany powrót anime na 20 lecie serii :



Frieren u Kresu Drogi - Nie wiele wiem o tej serii poza tym, że bije rekordy popularności i sprzedaż mangi w ostatnim czasie przebiła nawet takie pozycje jak One Piece.

Seria opowiada o Elfce Frieren która ma specyficzny problem, mianowicie, z racji tego, że Elfy żyją znacznie dłużej, to przeżywa swoje życie w zupełnie innym tempie czasowym co jej kompani i wydaje się, że nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego jak upływa czas. Miasta się zmieniają a starzy kompani starzej się i umierają a Frieren pozostaje stale młoda. Elfia czarodziejka podróżuje po świecie zgłębiając tajemnice magii, napotyka nowych kompanów i wrogów, nie zmienia to jednak faktu, że czas stale płynie w zupełnie inny sposób który odczuwa główna bohaterka.

Sam zacząłem dopiero mangę czytać i jestem po pierwszym tomie który był bardzo spokojną lekturą, na taki chillout, praktycznie żadnej akcji, bohaterka tak naprawdę co określoną ilość lat odwiedza starych kompanów którzy starzeją się i umierają a ta stara się wypełnić ich ostatnią wolę. Przyjmuje też uczennicę która w pewnym stopniu uświadamia jej, że upływający czas jest przez Elfkę inaczej odbierany, że życie ludzkie jest znacznie krótsze. Wydaje się to pozycja obyczajowa, okruchy życia w świecie fantasy i refleksji o życiu, upływającym czasie i co się dzieje z nami po śmierci. Dość głęboki temat jak na powieść mangową>

Anime oczywiście też bije rekordy popularności :



O Kagurabachi już pisałem w temacie, więc odsyłam do posta wyżej. Przejdę więc do Gokurakugai - Tao i Alma prowadzą agencję zajmującą się „rozwiązywaniem problemów” w Gokurakugai, dzielnicy robotniczej zamieszkałej przez ludzi i zwierzoludzi. Duet podejmuje się najróżniejszych zadań, takich jak sprawy osób zaginionych i odzyskiwanie obciążających dowodów dla biznesmenów. Niepokój w mieście rośnie wraz ze wzrostem liczby zaginięć i znajdowaniem zmasakrowanych zwłok zwierząt. Podczas badania zaginięć duet zostaje zaatakowany przez potwory, niegdyś będące ludźmi, zwane „maga”. Sprawy prowadzone przez duet prowadzą do odkrycia ukrytej mrocznej strony miasta.

Gokurakugai to seria zagadka dla mnie, manga została dopiero co wydawana w Polsce, anime jak na razie ta seria nie posiada, chociaż to pewnie kwestia czasu. Wyróżnia się ciekawymi bohaterami którzy też skrywają coś mrocznego i za ich agencją kryje się tajemnica.
Pozycja mnie przykuła intrygującą fabułą i fajną kreską. Poniżej trailer mangi :



Resident Evil Marhava Desire - W elitarnej azjatyckiej szkole Marhawa jedna z uczennic niespodziewanie zmienia się w zombie. O zbadanie tej sprawy poproszony zostaje profesor Doug Wright. Gdy wraz ze swoim siostrzeńcem Rickym udaje się na miejsce zdarzenia, nie zdaje sobie jeszcze sprawy, w jakim koszmarze przyjdzie im wziąć udział… Śladami profesora rusza Chris Redfield wraz z kilkoma innymi członkami BSAA.

Bardzo ładnie narysowana mangowa seria z popularnych gier Resident Evil, od tego autora jest też Resident Evil Heavenly Island który niestety w Polsce jeszcze nie został wydany. Całość bardzo dobrze oddaje klimat Residentów znany z gier i chyba jest to jedna z lepszych adaptacji mangowych jeśli chodzi o gry.

Poniżej taki przegląd 1 tomu :



Pozostałe pozycje to uzupełniające których za bardzo nie ma co przedstawiać, One Piece każdy kojarzy a o Noise już tu pisałem, Great Teacher Onizuka to też klasyka no i Elden Ring czyli mangowa parodia jednej z najlepszych gier From Software. Initial D chyba opisywałem już w temacie, czyli pozycja traktująca o wyścigach samochodowych - również klasyka. Całość zamyka pozycja która nie jest mangą, jest to Battle Chasers czyli zachodni komiks i do kupna skusiła mnie gra o tej samej nazwie, którą przechodziłem wielokrotnie i chciałem bardziej poznać uniwersum Battle Chasers, niestety, autor Joe Madureira nie dokończył swojego tworu, mimo, że jest to wydanie zbiorcze zawierające ponad 400 stron, to komiks jest nieukończony i trudno mieć nadzieję, że autor pracujący nad takimi komiksami jak Deadpool, Spiderman, X Men znajdzie czas by serię dokończyć... No, ale może kiedyś? w każdym razie Battle Chasers ma piękne rysunki, świetny klimat fantasy i szkoda, że jest to produkt niekompletny.

To tyle jeśli chodzi o moje zakupy. Mam co czytać nie da się ukryć ;)

Awatar użytkownika
Vol'jin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5712
Rejestracja: 14 sty 2019, 15:36
Reputacja: 1135
Kibicuję: Ac Milan
Lokalizacja: Tczew

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Vol'jin » 17 cze 2026, 0:06

https://cdaction.pl/kultura/crunchyroll ... -promocji/

Jest fajna promka by kupić Crunchyrolla na 3 miesiące

Wlaśnie rozpocząłem ogladać Frieren i bardzo fajna fantasy przygodówka typu D&D. W dobie tik toków i dopaminy, może tempo zrazić, ale warto dać szansę

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1436
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 03 lip 2026, 23:16

W sumie wzięło mnie na nostalgię i tak sobie pomyślałem, że opiszę moje początki z anime... Pisałem dużo o ulubionych seriach czy tych obecnych które czytam/oglądam, ale w sumie od czego się to zaczęło?

Na początku chyba jak większość dzieciaków głównie oglądałem bajki disneya i Hanna-Barbera do czasu... Do czasu aż wszedł blok anime na Polonii 1 i to co przyciągnęło moją uwagę to były serie

Tygrysia Maska :



Seria była moim ulubionym anime. Naono Dante przed laty uciekł z sierocińca i wstąpił do szkoły walki zwanej Jaskinią Tygrysów. Jaskinia Tygrysów szkoli zapaśników w brutalnej i pozbawionej reguł sztuce walki. Po zakończeniu szkolenia Naono powinien oddawać połowę zarobionych pieniędzy dla szkoły (do przekazania 50% z wpływów z każdej walki zobowiązywał go „kontrakt” z Jaskinią). Tygrysia maska jednakże decyduje się na przekazanie tych środków na swój dawny sierociniec co staje się przyczyną konfliktu.

Jaskinia Tygrysów wysyła więc kolejnych zapaśników, którzy mają za zadanie dość brutalnie przypomnieć młodemu adeptowi o zasadach na jakich działa wolny rynek.

Tygrysia Maska była moim pierwszym kontaktem z japońską animacją i na każdy odcinek czekałem z wypiekami na twarzy. Postać Tygrysiej Maski stała się ikoniczna a inspirowana jest nią postać Kinga z serii bijatyk - Tekken.

Sama seria wyróżniała się dużą ilością krwi i brutalnością, co dla mnie jako dzieciaka też było takim specyficznym doświadczeniem, zwłaszcza po bajkach disneya czy hana-barbera. W tym okresie też miałem zajawkę na sztuki walki, więc kompletnie seria weszła w me gusta i do dziś wspominam ją z łezką w oku.

Druga seria to :

Gigi La Trottola



Serial anime opowiada o małym chłopcu imieniem Gigi. Znany z tego, że uwielbia zaglądać kobietom pod spódnice oraz z niewybrednych komentarzy. Przez to wpakowuje się w kłopoty. Zakochuje się w Annie, która jest fanką koszykówki. Aby zabiegać o jej względy wstępuję do drużyny koszykarzy. Gigi jest bardzo niski i słaby fizycznie, często jest dominowany przez silniejsze postaci, które nie szczędzą mu docinków. Cechuje się jednak wielką pewnością siebie, której nikt nie potrafi zdusić. Wkrótce staje się gwiazdą zespołu. Prócz tego próbuje sił w innych sportach (pływanie, tenis stołowy)

Gigi czyli komedia o chłopaku który jak zobaczył białe majtki swojej luby, to wchodziły w niego niezwykłe siły, tak, że nie miał sobie równych w żadnym sporcie.

Bardzo fajna seria przy której idzie się uśmiać do tego była to pierwsza seria ecchi którą miałem przyjemność oglądać - czyli z akcentami "erotycznymi" - może to za duże słowo, ale prawda taka, że nasz główny bohater był zboczony a dodatkowo łączyła tematykę sportową - ta mieszanka humoru, zbreźności i sportu mnie kupiła i mam tą serię w swoim sercu. Nie raz olałem szkołę by obejrzeć odcinki ;)

Trzecia seria - Captain Tsubasa



Oczywiście nie mogło zabraknąć Tsubasy i jego ekipy. Pierwsze anime piłkarskie które oglądałem i powiem szczerze, ta seria sprawiła, że zachciałem grać w piłkę która wcześniej mnie kompletnie nie interesowała. Historia młodego utalentowanego chłopaka który miał marzenie by zostać najlepszym piłkarzem na świecie i przechodzi szczeble swojej kariery od najmłodszych lat do dorosłego faceta. Strzał Jastrzębia, strzał tygrysa, kombinacje akrobatyczne braci Tashibana, interwencje Wakashimazu i Wakabayashiego. Dzisiaj seria do mnie nostalgicznie wraca, bo w Polsce od jakiegoś czasu jest wydawana manga Kapitana Tsubasy ale doskonale pamiętam jak inspirująca dla mnie była ta seria i te mecze trwające po 20 odcinków ;)

Oczywiście Polonia 1 to znacznie większa ilość pozycji które się oglądało jak np. Yattaman, Sally Czarodziejka, Czarodziejskie zwierciadełko, Generał Daimos, W Królestwie Kalendarza, Kaiketsu Zoro, Tajemnicze Złote Miasta, Księga Dżungli

i pewnie jeszcze sporo innych których teraz nie pamiętam ;)

Oczywiście popularność anime na Poloni 1 nie przeszło bez echa i Polsat podłapał temat a tam m.in pojawiła się przede wszystkim Czarodziejka z Księżyca i mój pierwszy anime waifu czyli Rei (czarodziejka z Marsa) Nigdy nie obejrzałem tej serii do końca a ponoć jest bardzo dramatyczna (główne postaci umierają jedna po drugiej - a przynajmniej tak słyszałem) i wypadałoby nadrobić może w wersji mangowej która ma u nas specjalne wydanie.
Następną serią którą pamiętam z Polsatu to były oczywiście Pokemony i wielka mania która się z nimi wiązała i udzieliła się też mi, karty, karteczki i inne gadżety z pokemonami, wszystko było zbierane a oczywiście do dziś znam pokemony przynajmniej pierwszej generacji. Kolejna seria która nostalgicznie się zapisuje w moim serduchu i nawet dzisiaj czasami do niej wracam, bo do gier Pokemon wracam systematycznie a to daje bodziec by obejrzeć sobie anime - niestety, w Polsce nikt nie chce wydać mangi Pokemonów a szkoda. Po wielkim przeboju którym był Kapitan Tsubasa pojawiło się inne piłkarskie anime w naszym kraju czyli Piłka w grze - Oczywiście to nie był taki przebój jak Tsubasa, ale nie można mu wiele ujmować bo seria była naprawdę dobra jednak ja miałem z nią problem, bo ona z Polsatu została przeniesiona na Polsat 2 a potem Tv 4 i w pewnym momencie po prostu nie wiadomo było gdzie to oglądać i ostatecznie straciłem wątek w tej serii, oglądałem odcinki wyrywkowo a szkoda, bo pozycja była naprawdę ciekawa, zwłaszcza, że była o tematyce piłkarskiej którą w tamtym okresie się jarałem. Polsat chyba później zaczął odchodzić od anime, wrócił bum na kreskówki i był ich blok na TVN a także na Polsacie i pałeczkę anime przejął nie kto inny jak legendarne RTL7 i zaczęło się...

Pierwsze anime na które wpadłem to był oczywiście Dragon Ball i od razu mnie kupiło, miałem zajawkę na sztuki walki a to było pierwsze anime po Tygrysiej Masce które do tego nawiązywało, jak każdy z wypiekami czekałem na każdy odcinek, zrywałem się z szkoły by zdążyć na kolejny epizod i do Dragon Balla mam ogromny sentyment, także ta seria była pierwszą mangą którą zacząłem kupować. Od tej serii zacząłem naprawdę wciągać się w klimaty mangi i anime a to był dopiero początek, bo na RTL7 zaczęły się pojawiać inne serie jak Rycerze Zodiaku które traktuje prawie że na równi z Dragon Ball czy Soul Hunter, Yaiba, Magic Knight Rayearth, Slayers i pewnie było tego więcej np. Dr.Slump za którym akurat nie przepadałem mimo, że to tego samego autora co Dragon Ball.

Anime później nadal w Polsce się rozwijało i chyba najpopularniejszy później blok anime miał Hyper tv który emitował takie pozycje jak Record of Lodoss, Full Metal Alchemist , Vision of Escaflowne, Fushigi Yuugi, Vampire Princess Miyu, Full Metal Panic, Neon Genesis Evangelion i nie jestem pewien czy nie emitowali Hellsinga oraz Cowboy Bebop poza tym na Hyper tv emitowano też filmy anime jak bodaj Paprika czy filmy z studia Ghibli jak przykładowo Ruchomy Zamek Hauru czy Księżniczka Mononoke albo Spirit Away w Krainie Bogów.

Mogłem coś pomylić, bo pamiętam, że jakieś anime emitowało też Mtv.

Ogólnie sporo tego, ale na tym się wychowywałem. Anime towarzyszyło mi przez cały czas i towarzyszy do dziś. Jest to ciekawe, że od małego kurdupla który miał kilka lat do starego dziada została mi fascynacja tymi produkcjami. Pisząc tego posta nawet odbyłem fajną nostalgiczną podróż. Później wiadomo, pojawiły się inne serie anime w Polsce jak Naruto, nie wspomniałem wcześniej o tym, że Polsat emitował Digimony itp. Cartoon Network czy Jetix podłapali też boom na anime i tak się pojawiły m.in takie pozycje jak Shaman King.

Było tego dużo a dzisiaj? dzisiaj anime jest wszędzie dostępne i znacznie bardziej rozpopularyzowane. Ja jako dziś 40 letni facet nadal się przy nich świetnie bawię i pewnie będę się bawił aż kipnę ;) z pewnych rzeczy się nie wyrasta ;)

Awatar użytkownika
7lechus
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5501
Rejestracja: 04 sty 2020, 17:17
Reputacja: 2606
Kibicuję: INAC Kobe + Tokyo Verdy

Manga & Anime

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 7lechus » 07 lip 2026, 20:06

Pierwszy odcinek najwierniejszej adaptacji mangi Ghost in the Shell wjechał właśnie na Prime'a.


ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”