ze celebrowal to jedno, ale najlepsze bylo jak sie klocil, zeby jednak jemu zaliczylisickstick pisze: ↑23 cze 2026, 21:17I tak akcji z poprzedniego mundialu nie przebił, jak celebrował zdobycie gola z Urugwajem, a potem na powtórkach się okazało że nawet nie dotknął piłki i gola zaliczono dośrodkowującemu BrunoNo ale taka bezczelna, wręcz murzyńsko-NBAowska pewność siebie zawsze była jego znakiem rozpoznawczym.
wyobraz sobie jak czul sie bruno - masz szanse zdobyc swoja pierwsza bramke na mistrzostwach swiata, a twoj kapitan walczy, zeby ci ja zabrac. przeciez to jest taki przyglup, ze to sie w pale nie miesci








