Wasze zdjęcia

Awatar użytkownika
Leszek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 725
Rejestracja: 21 sty 2023, 21:32
Reputacja: 292
Lokalizacja: Katowice

Wasze zdjęcia

Post autor: Leszek » 04 lip 2026, 15:04

Samuraj pisze:
04 lip 2026, 14:16
Z resztą Pojke to był Maciej Naskręt, redaktor m.in Dziennika Bałtyckiego - i wtedy chyba obaj dostaliśmy propozycję właśnie redagowania jego strony, pisania newsów, wyjazdy na mecze.
Że Maciej Naskręt to pamiętam bo miałem go tak właśnie zapisanego na gg. Natomiast to że był redaktorem Dziennika Bałtyckiego to przyznam że zdążyłem zapomnieć. Co do pierwszych kroków w dziennikarstwie to u mnie to chyba jednak nie rozwinęło się nawet do takiego poziomu jak u Ciebie. Ja tam chyba raz wysłałem na próbę jakiś swój felieton ale został odrzucony bo zbyt się przejechałem po Dariuszu Szpakowskim. Jednak chyba moja "kariera" dotyczyła głównie forum, pisania masy postów (teraz nie miałbym siły już tyle ich tworzyć) no i tego że dałeś mi tam moda a z czasem chyba też i administratora :wink:
Samuraj pisze:
04 lip 2026, 14:16
Jak wspomniałem tu w temacie, wszystko co związane z Barceloną no i też z Messim działa na mnie jak płachta na byka.
To jeszcze w tym wątku piłkarskim odniosę się tylko do tego cytatu bo faktycznie temat główny nie jest tu temu poświęcony :wink:

Wedle mojej pamięci nie zawsze tak było u Ciebie z tą Barcą. W latach 2003-2006 nawet kojarzę Twoje wyraży sympatii w kierunku klubu z Katalonii. Trochę się podpaliłeś gdy wygrali swoją drugą w historii LM w 2006 roku a pierwszą za naszego świadomego życia piłkarskiego. Pamiętam jak pokłóciłem się z Tobą na gg w wieczór w który pokonali Arsenal w finale bo ja autentycznie świętowałem ze łzami w oczach a Ty już miałeś w opisie na gg jakieś tam negatywne rzeczy o Barcelonie i pamiętam że wtedy nie wytrzymałem.

Może dlatego że ten mechanizm serio działa zawsze w obie strony. Ja też np musiałem zaciskać zęby gdy Real wygrywał te Ligi Mistrzów w 2000 i zwłaszcza w 2002 roku i zewsząd słuchałem i czytałem trochę takie "spuszczanie" się nad nimi a w Barcę wszyscy uderzali i doświadczałem też tego na żywo w liceum choćby. Dlatego w mój pierwszy triumfalny wieczór finału LM 2006 byłem zły na Ciebie że robisz jakby problem z dopiero ich pierwszego takiego sukcesu w naszym świadomym życiu. No bo umówmy się, w 1992 roku ja mialem 8 lat, Ty bodaj 7 :wink:

Dobra to tyle o tym wątku piłkarskim żeby nie zbaczać z głównego.

To tylko skonstatuje na koniec w wątku głównym że naprawdę fajnie że się nie poddajesz i walczysz wbrew tylu przeciwnościom. To życie niestety jest często taką ch**nią. Oczywiście nie każdego doświadcza w równym stopniu ale najważniejsze to właśnie umieć się podnieść i ruszyć do przodu. Swoją drogą w tym jakby poprzednim życiu to chyba nigdy nie widziałem Twojej fotki (co jest fair bo Ty nie widzialeś też mojej) ale kojarzę że kiedyś Cię zestalkowalem na FB gdy jeszcze bodaj pracowaleś w jakimś muzem w Malborku i tam chyba zobaczyłem Cię już po raz pierwszy. Oczywiście było to możliwe dzięki temu że znam Twoje imię i nazwisko :wink:

Wróć do „Hyde Park”