"Messi jest Supermanem, a Cristiano Ronaldo Batmanem.
Superman urodził się z mocami. Batman nie. Batman musiał zbudować siebie sam - dyscypliną, odwagą i charakterem - aż stał się kimś niezwykłym.
Moja teściowa zapytała mnie: kto jest lepszy, Messi czy Cristiano? Odpowiedziałem: a co podziwiasz bardziej?
Messi to czysty talent. Gdy oglądasz go na boisku, wszystko wygląda naturalnie, jakby prawa fizyki go nie dotyczyły. Sprawia, że rzeczy niemożliwe wyglądają prosto. To marzenie o kimś, kto urodził się z wyjątkowym darem.
Cristiano Ronaldo to inna historia. Historia człowieka, który sam siebie zbudował. Zamienił dyscyplinę w swój największy talent. Zmieniał kraje, ligi, języki, systemy gry - i wszędzie pozostawał elitą.
Messi daje poczucie spokoju. Cristiano - głodu. Messi pozwala, by gra przyszła do niego. Cristiano od pierwszej minuty wychodzi, żeby ją podbić.
Dlatego miliony ludzi utożsamiają się z Cristiano. Bo wielu z nas nie urodziło się najlepszymi. Musieliśmy pracować dwa razy ciężej, żeby spełniać marzenia.
I chyba o to naprawdę chodzi w tej dyskusji. Nie o to, kto jest lepszy, ale czyja historia bardziej cię inspiruje.
Podziwiamy Messiego za to, kim jest - kimś z innej planety. Ale wielu podziwia Cristiano, bo jest potworem siły woli, który zmusza nas, żeby spojrzeć w lustro i uwierzyć, że też możemy przebić się dalej."
Z Transfery Piłkarskie
Jak mnie irytują takie wypowiedzi. Rozumiem, że mówią tak i myślą zakochani w Ronaldo fani, no ale piłkarz? Groszek chyba naczytał się polskich mediów społecznościowych
Fajnie tak grać bez treningów, diety i dyscypliny













