1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00) - Strona 7

XXIII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » wczoraj, 0:21

Jedna z najsłabszych mundialowych reprezentacji Brazylii od lat jedzie do domu. Trudno mieć tutaj pretensje do Ancelottiego, miał taki materiał jaki miał. Tam po prostu nie ma na chwilę obecną wybitnych graczy którzy byliby w stanie pociągnąć tę drużynę w trudnych momentach, a na niektórych pozycjach jest naprawdę bieda. Mieli dziś swoje sytuacje, ale przy takim braku skuteczności ciężko marzyć o czymkolwiek. No i nic nowego tu nie napiszę, ale Haaland to jednak jest bestia.

krzysiu
Kapitan
Kapitan
Posty: 2501
Rejestracja: 27 paź 2005, 20:25
Reputacja: 145
Lokalizacja: Turek

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzysiu » wczoraj, 0:22

Dokładnie Carlo czyste papcie.. Neymar brzydki koniec

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8854
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2337

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: moody » wczoraj, 0:23

dziwny mecz ugulem, bo brazylia z jednej strony 35% posiadania i laga na viniego, ale z drugiej strony to ze oni nie prowadzili w pewnym momencie 2/3-0, to cud dla norwegow

hyland mecz do norweskich pilkarskich podrecznikow historycznych, a polacy dalej musza sie zadowolic tomaszewskim sprzed stu lat

Devourer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 907
Rejestracja: 01 maja 2011, 21:31
Reputacja: 115

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Devourer » wczoraj, 0:24

Tak gdzieś od 70 min. już Norwegia wyraźnie panowała na boisku. No i Haaland niesamowity. Świetna też robota Nylanda. Trochę jednak było nerwówki pod koniec - za pyskówki Brazylijczyków nie powinien dodatkowo przedłużać. Nie wiem skąd ten karny na koniec, jeszcze dodatkowo potem czas przedłużony. Na szczęście bez kolejnego efektu, bo generalnie Norwegowie zagrali dobrze te ostatnie minuty starając utrzymać się przy piłce daleko od własnego pola karnego.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 14203
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3910

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » wczoraj, 0:25

matt_ pisze:
wczoraj, 0:10
Ale wygrał śp. Puchar Konfederacji.
Przypomniało się, że zdobył jeszcze złoto Igrzysk w 2016, też u siebie. Jedno i drugie oczywiście symboliczne, przy czym tamten 2013 to był jednym z lepszych momentów jego kariery. Wygrany Puchar Konfederacji, najlepszy zawodnik turnieju i duże oczekiwania przed przejściem do Barcelony. W 2016 grał jeszcze poważnie w piłkę nożną i na swoim terenie poprowadził kraj do pierwszego w historii złota IO. Ma to swój smak.

Nie jest to może kariera reprezentacyjna marzeń, ale myślę że kilka osób by się z nim zamieniło :)

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9921
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1368
Kibicuję: AC Milan

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » wczoraj, 0:33

xG 2,75-0.49 dla Brazylii.

To nie Carlo przejebał ten mecz. Oddał piłkę Norwegom i ich punktował w kontrach. Zabrakło skuteczności. Koleś wyciągnął co najlepsze w tym turnieju z Viniciusa. Zarzucić mu można natomiast zaufanie weteranom (Casemiro i co robi w tym składzie Neymar), którzy nie dowieźli. Ogólnie nie sądzę by się utrzymał na stanowisku. Granie z kontry Brazole może by mu wybaczyli, gdyby dowiózł wynik. Ale nie dowiózł.

Awatar użytkownika
Tennessee
Kapitan
Kapitan
Posty: 2593
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 578

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » wczoraj, 0:46

Brazylia to przeszłość, oni generalnie muszą zdefiniować na nowo swoją piłkę.

Natomiast ciekawi mnie czy Norwegia może przejąć pałeczkę od Chorwacji i wejść na jakiś cykl do czołówki.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15758
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2301
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » wczoraj, 0:54

cloner pisze:
05 lip 2026, 23:53
Czemu borek mówi ciągle Haland a nie Holand? Tak ciężko się nauczyć, że dwa a to o? Tak samo w przypadku Odegaarda.
Powiem ci szczerze, ze dzięki tobie się właśnie dowiedziałem jak to się poprawnie nazywa. Oglądam piłkę w większości po angielsku i po hiszpańsku i ANI RAZU nie słyszałem, zeby jakiś komentator powiedział to inaczej niż "Haland". Człowiek uczy się całe życie. Komentatorzy jednak wiedzieć powinni. Dzięki! :beer:

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 179

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » wczoraj, 0:58

Moim zdaniem Ancelotti trochę zawalił... Chodzi mi o Endricka. Cały turniej grał jakiś anonim - Rayan kiedy cała Brazylia wymuszała by to właśnie Endrick grał w pierwszym składzie. Ten cały Rayan nic nie pokazywał, niczym się nie wyróżniał a Endrick grzał ławę. Później wpuszcza chłopaka na głęboką wodę i teraz ciężar porażki częściowo spada na niego, bo spalił się przy pierwszym kontakcie z piłką. Gdyby Endrick grał w pierwszym składzie, nabierał pewności siebie, to by na pewno taką sytuację skończył z zamkniętymi oczami. Bardzo dziwna decyzja, że postawił na Rayana a nie Endricka - tym bardziej że jak wspomniałem, opinia publiczna się domagała jego występów.

No i Joao Pedro... Brak powołania dla gwiazdy Chelsea i gdyby być może on był dzisiaj w ataku, to któraś z akcji miała by wykończenie...

Z tego będzie rozliczany Ancelotti.

I kto wie, może dzisiaj w tym samym kontekście będzie mowa o Tuchelu i jeśli Anglia odpadnie, to będzie się kwestionowało wybory personalne i brak Fodena oraz Palmera czy krytykowanie stylu gry.

To jest takie gdybanie trochę, bo Endrick wcale nie musiał być lepszy od Rayana a Joao Pedro wcale nie musiałby być skutecznieszy niż Cunha, ale mimo wszystko mam wrażenie, że para Endrick/Joao Pedro by więcej wniosła do kadry niż duet Rayan/Cunha ...

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1346
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 345

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » wczoraj, 0:59

MazurXIII pisze:
wczoraj, 0:33
xG 2,75-0.49 dla Brazylii.
Fun fact (Sofascore):

MŚ 2018: 6-0 w dużych szansach z Belgią i 26-6 w strzałach
MŚ 2022: 2.55 vs 0.63 w oczekiwanych bramkach z Chorwacją
MŚ 2026: jak wyżej

Więc z jednej strony faktycznie ciężko grillować Ancelottiego za coś co ma miejsce średnio co 4 lata (straszne pokolenie przegrywów), ale też aż tak bym jednak nie rozgrzeszał, bo wiadomo, że Norwegia ma słabą obronę, a zarazem Haaland zawsze może coś wcisnąć, więc oddanie im 66% posiadania piłki to niekoniecznie optymalna strategia.

Francja - srebro w 2006, Holandia - srebro w 2010, Niemcy - złoto w 2014 (no i Holandia brąz), Belgia - brąz w 2018, Chorwacja - brąz w 2022, do tego jeszcze Francja - złoto w 1998, Argentyna - srebro w 1990, Francja - brąz w 1986, Włochy - złoto w 1982, Argentyna - złoto w 1978, Polska z brązem 1974 - od 1966 gdy odpadli w grupie (Węgry zatrzymały się na 1/4), ekipa eliminująca ich z MŚ zawsze zdobywała medal, nieźle to wróży Norwegom.

Devourer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 907
Rejestracja: 01 maja 2011, 21:31
Reputacja: 115

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Devourer » wczoraj, 1:09

Tennessee pisze:
wczoraj, 0:46
Brazylia to przeszłość, oni generalnie muszą zdefiniować na nowo swoją piłkę.

Natomiast ciekawi mnie czy Norwegia może przejąć pałeczkę od Chorwacji i wejść na jakiś cykl do czołówki.
Zobaczymy. Póki co muszą przebić się do półfinału. Za 2 lata jeszcze Euro. Na dzień dzisiejszy i tak przebili całą naszą kadrę w XXI.

Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5601
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 1056
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » wczoraj, 1:26

Bernabeu2 pisze:
wczoraj, 0:59
od 1966 gdy odpadli w grupie (Węgry zatrzymały się na 1/4), ekipa eliminująca ich z MŚ zawsze zdobywała medal, nieźle to wróży Norwegom.
O i to jest optymistyczna wizja. 8)
HMK pisze:
05 lip 2026, 23:30
Oho, zaraz strzeli Marimar
No i wykrakałeś. :P
Bernabeu2 pisze:
05 lip 2026, 23:31
Gdyby Brazylia miała jeszcze jednego topowego gracza w przodzie to hulałoby to, a tak męczarnie.
Miała, ale się wysypał w decydującym momencie.
Kluchman pisze:
05 lip 2026, 23:55
Carlo to Carlo przestało działać.
Carlo, to już nie Carlo.
NoName1989 pisze:
05 lip 2026, 23:59
Ale ten Neymar to kasztan jest
Przynajmniej umie w karne.
matt_ pisze:
wczoraj, 0:06
Szczerze mówiąc liczyłem, że Neymar nie strzeli tego karnego
Kupon mi tym uratował. :ozob:

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 179

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » wczoraj, 1:27

Devourer pisze:
wczoraj, 1:09
Tennessee pisze:
wczoraj, 0:46
Brazylia to przeszłość, oni generalnie muszą zdefiniować na nowo swoją piłkę.

Natomiast ciekawi mnie czy Norwegia może przejąć pałeczkę od Chorwacji i wejść na jakiś cykl do czołówki.
Zobaczymy. Póki co muszą przebić się do półfinału. Za 2 lata jeszcze Euro. Na dzień dzisiejszy i tak przebili całą naszą kadrę w XXI.
Czy ja wiem... Polska zagrała w ćwierćfinale mistrzostw europy gdzie uległa Portugalii (przyszłemu zwycięzcy turnieju) po rzutach karnych. Mistrzostwa Europy w moim odczuciu to trudniejszy turniej od mistrzostw świata. Trudno się zakwalifikować a i poziom drużyn by awansować wyżej jest większy, tam nie zagrasz z DR Konga czy z całym szacunkiem do tej ekipy - Republiką Zielonego Przylądka. To też nie Copa America gdzie liczy się tylko kilka reprezentacji. Myślę, że ćwierćfinał i polizanie prawie półfinału, to duży sukces jak na naszą kadrę. Norwegowie dopiero awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata. To wielki sukces, ale pamiętajmy, że wcześniej do tych rozgrywek się nawet nie kwalifikowali... Mieli długą przerwę od tych rozgrywek a Polska w ostatnich mistrzostwach grała regularnie i nawet weszła do 1/8 finału gdzie uległa późniejszym wice-mistrzom świata Francuzom i to po nawet całkiem dobrej grze.

Mimo wszystko Norwegów stać na to by tutaj zrobić jeszcze większą sensacje i kto wie, może im się uda. Ale też nie dmuchałbym balonika, że jest to ekipa na miarę dawnej Chorwacji, taką ekipą jest Maroko które potwierdza to na drugim mundialu z rzędu. Norwegia dopiero pisze swoją historię i oby im się wiodło.

Awatar użytkownika
Przema
Kapitan
Kapitan
Posty: 3869
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 933

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » wczoraj, 5:10

Norwegia na tym mundialu zdaje się być tym kim my chcieliśmy być. Mają napastnika jakiego my zawsze na turnieju chcieliśmy mieć. Pewnie jest więcej podobieństw.

Brazylia straciła swoją magię, piłka się zmienia tak jak i czasy. Ciężko będzie im nawiązać do pokolenia 1994-2006 zwłaszcza gdy liderem kadry ma być taki Vini.

Devourer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 907
Rejestracja: 01 maja 2011, 21:31
Reputacja: 115

1/8 FINAŁU: Brazylia - Norwegia (5.07.2026 22:00)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Devourer » wczoraj, 5:20

Samuraj pisze:
wczoraj, 1:27
Devourer pisze:
wczoraj, 1:09
Tennessee pisze:
wczoraj, 0:46
Brazylia to przeszłość, oni generalnie muszą zdefiniować na nowo swoją piłkę.

Natomiast ciekawi mnie czy Norwegia może przejąć pałeczkę od Chorwacji i wejść na jakiś cykl do czołówki.
Zobaczymy. Póki co muszą przebić się do półfinału. Za 2 lata jeszcze Euro. Na dzień dzisiejszy i tak przebili całą naszą kadrę w XXI.
Czy ja wiem... Polska zagrała w ćwierćfinale mistrzostw europy gdzie uległa Portugalii (przyszłemu zwycięzcy turnieju) po rzutach karnych. Mistrzostwa Europy w moim odczuciu to trudniejszy turniej od mistrzostw świata. Trudno się zakwalifikować a i poziom drużyn by awansować wyżej jest większy, tam nie zagrasz z DR Konga czy z całym szacunkiem do tej ekipy - Republiką Zielonego Przylądka. To też nie Copa America gdzie liczy się tylko kilka reprezentacji. Myślę, że ćwierćfinał i polizanie prawie półfinału, to duży sukces jak na naszą kadrę. Norwegowie dopiero awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata. To wielki sukces, ale pamiętajmy, że wcześniej do tych rozgrywek się nawet nie kwalifikowali... Mieli długą przerwę od tych rozgrywek a Polska w ostatnich mistrzostwach grała regularnie i nawet weszła do 1/8 finału gdzie uległa późniejszym wice-mistrzom świata Francuzom i to po nawet całkiem dobrej grze.

Mimo wszystko Norwegów stać na to by tutaj zrobić jeszcze większą sensacje i kto wie, może im się uda. Ale też nie dmuchałbym balonika, że jest to ekipa na miarę dawnej Chorwacji, taką ekipą jest Maroko które potwierdza to na drugim mundialu z rzędu. Norwegia dopiero pisze swoją historię i oby im się wiodło.
Nie - na MŚ trudniej się zakwalifikowywać - bo masz 16 zespołów z Europy na MŚ, na ME masz 24 zespoły. Turniej MŚ jest trudniejszy, wyjście z grupy jest łatwiejsze niż kiedyś, ale masz teraz jedną rundę więcej - i przy tym rozstawieniu musisz pokonać jakiś zespół z topu, aby być w ćwierćfinale.
Przeceniasz Europę jako całość - owszem tam jest najwięcej zespołów z topu i aspirujacych do topu, ale przy 24 poziom spadł znacząco niż jak było 16. Bo teraz gra połowa zespołów przeciętnych na pewno nie lepszych niż TOP Afryki, Ameryki Płd, obecnych gospodarzy czy Japonii, Korei i Australii. A i na tych MŚ DR Konga zagrała lepiej niż Szkocja, Czechy, Turcja, BiH i Austria.
Polska pokonała Irlandię Płn (może cos troche lepsze niż Irak) ledwie jedną bramką (Norwegia zrobiła kanonadę) i Ukrainę (będącą w kryzysie, raczej słabszą niż dzisiejszy Senegal)też ledwie, więc styl wyjscia grupy gorszy niż Norwegia. Nie liczę meczu w rezerwowym składzie. Tamta Szwajcaria trochę lepsza od WKS, a pokonana ledwie po karnych, tu Norwegia zmieściła się w regulaminowym czasie. I zatrzymanie się na Portugalii, która grała chyba swoją najgorszą piłkę (nadal nie rozumiem jak oni wygrali ten turniej, który i tak był zaskakująco słaby) licząc, że znowu uda się powtórzyć karne. Tutaj Norwegia pokonała Brazylię, która już z nazwy jest poza zasięgiem naszej kadry.
Norwegowie mają ten sam etap, ale na większym turnieju niż my, z trudniejszą drogą i bardziej efektownym stylu. I największa gwiazda Haaland ma juz 7 goli, a Lewandowski strzelił zaledwie 1, w ostatnim meczu z Portugalią.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mundial 2026 Kanada/Meksyk/USA”