Czy ja wiem... Polska zagrała w ćwierćfinale mistrzostw europy gdzie uległa Portugalii (przyszłemu zwycięzcy turnieju) po rzutach karnych. Mistrzostwa Europy w moim odczuciu to trudniejszy turniej od mistrzostw świata. Trudno się zakwalifikować a i poziom drużyn by awansować wyżej jest większy, tam nie zagrasz z DR Konga czy z całym szacunkiem do tej ekipy - Republiką Zielonego Przylądka. To też nie Copa America gdzie liczy się tylko kilka reprezentacji. Myślę, że ćwierćfinał i polizanie prawie półfinału, to duży sukces jak na naszą kadrę. Norwegowie dopiero awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata. To wielki sukces, ale pamiętajmy, że wcześniej do tych rozgrywek się nawet nie kwalifikowali... Mieli długą przerwę od tych rozgrywek a Polska w ostatnich mistrzostwach grała regularnie i nawet weszła do 1/8 finału gdzie uległa późniejszym wice-mistrzom świata Francuzom i to po nawet całkiem dobrej grze.
Mimo wszystko Norwegów stać na to by tutaj zrobić jeszcze większą sensacje i kto wie, może im się uda. Ale też nie dmuchałbym balonika, że jest to ekipa na miarę dawnej Chorwacji, taką ekipą jest Maroko które potwierdza to na drugim mundialu z rzędu. Norwegia dopiero pisze swoją historię i oby im się wiodło.



