Ale jak Ty sobie to wyobrażasz? Że nagle wszyscy zrezygnują z tego co robią, bo pewna grupa kibiców czepia się braku krajowych wychowanków? Proszę Cię. Nie zrezygnują, chyba że w Twoich snach. Można jedynie zachęcić mniejsze kluby do inwestycji w młodzież, a nie stać z batem.Tennessee pisze: ↑wczoraj, 11:56Zająć się takimi skurwysynami jak ten z Chelsea który przerzuca piłkarzy między klubami, tymi wszystkimi City Group i multi-własnościami, jak i również całą siatką agentów, a nie pierdolić o windowaniu cen bo ktoś wymaga przepisu o trzymaniu w podstawowym składzie czterech rodzimych graczy.
Macie już totalnie powywracane głowy, wam tylko transfery potrzebne.
Druga sprawa, że jak zlikwidujesz pieniądze z piłki, to mało kto będzie chciał poświęcić się dla tego sportu. Będzie znacznie mniej Lewandowskich, Messich, czy Cristiano i może w latach 70 to wyglądało pięknie, ale teraz już nie ma na świecie tylu pasjonatów. Myślisz, że dlaczego tak wielu chłopaków z rozwiniętych krajów chce zapierdalać za piłką? Kochają to, ok, ale to jest ich amerykański sen i odpuszczają sobie pójście na flaszkę dzień przed meczem albo pójście ze znajomymi zamiast wybrania się na trening w dużej mierze dlatego, że to może im ustawić życie. Rodzice inwestują czas i pieniądze, żeby dzieciak miał ustawione życie, a nie żeby mógł sobie pokopać, bo to może i z kolegami na orliku.







