Leszek pisze: ↑12 lip 2026, 15:07W sumie ja jeszcze na wstępnie zaznaczę że Argentyna dla mnie zawsze była i jest co najwyżej taką drużyną drugiego albo i nawet może trzeciego wyboru na turniejach której sprzyjam gdy odpadną bliższe mi drużyny. Przykładowo na Mundialu w Katarze z jednej strony chciałem by Messi zdobył to mistrzostwo, z drugiej oczywiście serce było rozbite gdy był ćwierćfinał Holandia - Argentyna.
Mało tego, po tamtych karnych wyjątkowo nie spodobało mi się paskudne zachowanie Argentyńczyków wobec Holendrów. No ale mimo to zacisnąłem zęby i trzymałem za nimi od półfinału do końca żeby Messi mógl zdobyć ten tytuł. Pewnie gdyby Messiego u nich nie było to bym im obecnie aż tak nie sprzyjał.
Ale i tak to co obecnie jest wypisywane czy to przez Ciebie czy to przez inne osoby myślące podobnie jak Ty to to dla mnie to jest już trochę nagonka i robienie czarnego "pijaru" w sytuacji która zwyczajnie taka nie jest. Tak naprawdę każda decyzja na korzyść Argentyny z tych ostatnich meczów się zwyczajnie broni.
Póki co to Anglicy moim zdaniem skorzystali najbardziej dziwnie przez to zdarzenie z okablowaniem które pewnie nie zejdzie prędko z ust świata.
Argentyna jako jedyna dostała taką autostradę do połfinału po wygraniu grupy - nikogo mocnego nawet na papierze nie było. Zamiast wygrywać zdecydowanie to ślizga się w każdym meczu nierzadko po kontrowersjach.



