Był taki czas, chyba po sprawie z orderem, że miałem podobne wrażenie, ale wydaje mi się, że to trwało krótko. Takie próby bycia "antyukraiński", ale delikatne żeby nikogo nie urazić, a pokazać, że nie jest się już tak bardzo "proukraiński". Zobaczymy jak długo i jak to się rozwinie.
Inna sprawa, że nastroje antyukraińskie są w społeczeństwie bardziej widoczne, więc jest to wykorzystywane do politycznych przepychanek na krajowym podwórku. Pokazywanie wad politycznych oponentów zamiast swoich zalet. Czyli jak zawsze.
Tu niezły odlot. Wygląda jak te programy co Ferdek oglądał w telewizorze



