
Zdjęcie zostało wykonane w 1942 roku przez fotografa wojennego i reportera Lee Millera. Koloryzacja: Johnny Sirlande.
Anna Leska (1910-1998) – pierwsza kobieta w brytyjskiej służbie transportu lotniczego RAF
Pierwsza oficer Anna Leska-Daab była pierwszą Polką i jedną z trzech w służbie transportu lotniczego (Air Transport Auxiliary/ATA) – brytyjskiej pomocniczej służbie transportu lotniczego (British Auxiliary Air Transport Service/BAATS). Podczas wojny dowodziła eskadrą kobiet.
Była siostrą pułkownika pilota Kazimierza Leskiego, znanego również jako „Bradl”, legendarnego oficera wywiadu Armii Krajowej, oraz żoną kapitana pilota Mieczysława Daaba.
W wieku osiemnastu lat Anna Leska-Daab uzyskała uprawnienia pilota szybowcowego kategorii A i B oraz pilota balonowego w Klubie Lotniczym w Warszawie, który ostatecznie przyznał jej licencję pilota sportowego. Kiedy warszawski klub lotniczy stwierdził, że ma zbyt mało punktów, aby zostać przyjęta na szkolenie lotnicze, zasugerowała, że klub dyskryminuje kobiety. Na początku 1939 roku rozpoczęła loty w Pomorskim Klubie Lotniczym. W czerwcu 1939 roku uzyskała uprawnienia pilota RWD-8.
Po niemieckiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 roku została przydzielona do eskadry sztabowej Polskich Sił Powietrznych, gdzie wykonywała loty łącznikowe. Dostarczyła również samolot RWD-13 na wskazane lotnisko, mimo że miała wtedy na koncie tylko kilka godzin samodzielnego lotu. Następnie wykonała szesnaście misji wojennych na pokładzie tego typu samolotu.
Po przybyciu do Wielkiej Brytanii przez Rumunię i Francję początkowo pracowała w siedzibie RAF, a następnie w brytyjskim Ministerstwie Lotnictwa.
Po zdaniu egzaminu lotniczego przeznaczonego dla osób z 250 godzinami nalotu, została natychmiast zatrudniona przez ATA, mimo że miała tylko jedną dziesiątą wymaganego czasu lotu. Wraz z Jadwigą Piłsudską i Barbarą Wojtulanis, Leska-Daab była jedną z trzech Polek latających w ATA, która podlegała Ministerstwu Produkcji Lotniczej.
Leska-Daab rozpoczęła transport samolotów ATA 10 lutego 1941 r. i służyła do 31 października 1945 r., dłużej niż inni Polacy, dostarczając do służby największą liczbę samolotów.
Stacjonując w Hatfield i Hamble, Leska-Daab przetransportowała łącznie 1295 samolotów, w tym 557 Supermarine Spitfire. Oblatała łącznie 93 typy samolotów, w tym łodzie latające, i spędziła w powietrzu 1241 godzin. Odbierając samolot w fabryce, musiała sprawdzić jego działanie zarówno na ziemi, jak i w powietrzu, a także sporządzić pisemną opinię na temat jego osiągów podczas lotu dla docelowego dywizjonu. Po wylądowaniu wielosilnikowym samolotem bojowym, takim jak np. Wellington, musiała włożyć sporo wysiłku, aby przekonać pilotów - mężczyzn - odbierających samolot, że to ona była jego pilotką-oblatywaczem. Wśród jej podwładnych, których szkoliła i którym pomagała, było pięć Brytyjek oraz po jednej osobie ze Stanów Zjednoczonych, Chile i Argentyny.
„Podczas wojny w szeregach ATA służyło 183 pilotów. Większość z nich była Anglikami – tylko 27 to Amerykanie, a także Kanadyjczycy, Nowozelandczycy, pilot z RPA, niewielka liczba Holendrów i tylko trzy z nas – Polki” – wspomina Stefania Wojtulanis-Karpińska, jedna z pierwszych obcokrajowców w ATA (trzecią była Jadwiga Piłsudska, córka Józefa Piłsudskiego).
Anna Leska-Daab została uhonorowana odznaką Złote Skrzydła (Golden Wings) przyznawaną starszym oficerom, lotnikom z ponad 6000 godzinami nalotu.
W 1974 roku powróciła na stałe do Polski. Udzielała się w Warszawskim Klubie Seniorów Lotnictwa




