Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 10701

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
johny batonik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1495
Rejestracja: 27 cze 2023, 20:45
Reputacja: 330

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: johny batonik » wczoraj, 9:11

Z jednej strony mamy eyesmona co organizuje zloty dla singli, zwiedza świat za ich pieniądze, rucha sobie dupki oraz DDK, który otworzył już tyle biznesów, że sam większości nie pamięta, wbiega sobie na luzie na Rysy z psem czy wylicytuje rękawice słynnego polskiego pięściarza Andrew Golary . I oni mają takie życie bo dla nich 20 minut więcej na autostradzie to pieniądz

A z drugiej strony barykady mamy społeczniaków, co zgłosiliby nawet własną matkę za szybką jazdę, postawiali znaki co kilkaset metrów, maksymalnie ograniczyli ludzie życie, bo jak im się nie udało, to nikomu innemu też nie może

Wybór zostawiam Wam

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8466
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2052
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » wczoraj, 9:17

johny batonik pisze:
wczoraj, 9:11
Wybór zostawiam Wam
Obrazek

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4076
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1004

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » wczoraj, 9:19

Hannibal pisze:
wczoraj, 7:39
Wcisnąć gaz do dechy i cisnąć 200 km/h i więcej potrafi każdy, ale na drodze może zdarzyć się wszystko, a hamowanie czy wykonywanie manewrów z taką prędkością kończy się zazwyczaj tragicznie. Zbyt szybka jazda nie jest przypadkowo jednym z głównych powodów kolizji czy wypadków.
+1
DDK pisze:
wczoraj, 1:12
Swoją drogą nie rozumiem ludzi którzy piszą że 2 paki to zagrożenie. Ja swoim autem które nie jest specjalnie szybkie mogę spokojnie lecieć po 230km/h pod warunkiem że nikogo nie mijam i są dobre warunki a co dopiero jak ktoś ma 600KM i jakieś ceramiczne hamulce. Oczywiście pod warunkiem że nikogo nie mijam bo jak widzę kogokolwiek na prawym pasie to z moim zaufaniem do ludzi muszę jeździć spokojnie.
To nie chodzi o auto, a o kierowce i warunki.
Ale oddajmy glos matematyce. Lecac 200 km/h, z kazda sekunda pokonujesz odcinek okolo 55 metrow, dla lepszej wizualizacji jest to przejechana jedna dlugosc polowy boiska pilkarskiego (okolo).Jedna sekunda to jest sredni czas reakcji kierowcy wiec w razie wystapienia jakiegos zagrozenia (peknieta opona, cos ci wleci w szybe itd.) to zanim zareagujesz i tak moze byc za pozno, bo w tym czasie pokonasz odcinek min. 50 metrow czyli calkiem sporo w sytuacji zagrozenia.
Ze juz nie wspomne o tym, ze jednak nagle inny uczestnik ruchu moze sie pojawic i mamy potem drugiego Zaka, ktory jezdzil szybko i bezpiecznie. Pewnych rzeczy na drodze nie da sie przewidziec i to jest kluczowe. To, ze cos jest w tym przypadku legalne nie oznacza, ze jest w 100% bezpieczne, bo na odcinkach bez limitu zaklada sie, ze kierowca sam oceni czy warunki pozwalaja na taka jazde. Przy predkosci 200km/h margines bledu praktycznie nie istnieje.
No i wracajac do matmy:
Wyobraz sobie, ze ktos jedzie 120 km/h, a Ty 200 km/h. Roznica wynosi 80 km/h, czyli ponad 22 metry na sekunde. Jesli tamten kierowca zacznie wyprzedzac, odległoscmiędzy Wami bedzie malała szybciej, niz wiekszosc ludzi intuicyjnie potrafi ocenic.
DDK pisze:
wczoraj, 1:12
zmeu osoby który pisza "jak polaczek w Polsce leci 180km/h to nagle jak mija granicę że Słowacją to zwalnia do 130km/h" nie napiszą że ten sam Polaczek przekraczając granice w Niemczech potrafi zgodnie z prawem lecieć 250km/h na niektórych drogach?
Pisalem w Niemczech potrafia dostosowac swoja predkosc do przepisow wiec o co chodzi? Poza tym tam gdzie legalnie mozna jechac bez ograniczen nadal obowiazuje zalecana predkosc (130 km/h), ktora potem ma swoje konsekwencje w razie jakis wypadkow itd o czym juz zreszta wspomnialem.

Ogolnie problem z tego typu wypowiedziami jest tam, ze niektorzy nie potrafia spojrzec poza czubek wlasnego nosa a to rodzi problemy, bo poruszanie sie po drogach to odpowiedzialnosc, przewidywanie nie tylko swoich manewrow ale rowniez zachowan innych uzytkownikow i zagrozen z tego wynikajacych. Raz, ze jadac z taka predkoscia nic nie przewidzisz a nawet jesli to i tak nie zdazysz nic zrobic, a dwa, ze inni uzytkownicy przy takiej predkosci sa bezradni, bo nikt sie nie spodziewa ze ktos mu nagle smignie kolo lusterka wykonujac jakis manewr i niewiadomo czego sie spodziewac po takim kierowcy, bo pewnie kazdy z nas juz widzial roznych wariatow i ich dokonania na drogach.
DDK pisze:
wczoraj, 1:12
Prędkość na autostradach była ustalana pewnie 20 lat temu gdy auta były sto razy bardziej niebezpieczne niż teraz.
Ale bylo tez zdecydowanie mniej aut ;)

BTW, poszperalem jak to jest z ta nieograniczona predkoscia w Niemczech i jak to jest wykorzystywane przez kierowcow w skali makro.

Tlumaczone z niemieckiego przez google:
Berlin: (hib/HAU) Według badania przeprowadzonego przez Federalny Instytut Badań Drogowych (BASt), w którym przeanalizowano prędkości zmierzone na niemieckich autostradach w latach 2010–2014, średnia zalecana prędkość na odcinkach bez ograniczeń prędkości wynosiła 124 km/h. Wynika to z odpowiedzi rządu federalnego ( 19/18588) .(Dokument otwiera się w nowym oknie)) w odpowiedzi na drobną interpelację grupy parlamentarnej FDP ( 19/17914)(Dokument otwiera się w nowym oknie)Z odpowiedzi wynika, że ​​na odcinkach z ograniczeniem prędkości do 130 km/h średnia prędkość wyniosła 118,3 km/h, przy limicie 120 km/h – 115,6 km/h, a przy limicie 100 km/h – 103,3 km/h.
https://www.bundestag.de/webarchiv/pres ... 693172?utm
Zgodnie z oczekiwaniami, większość kierowców porusza się po drogach między godziną 15:00 a 18:00, a w tym czasie prawie nikt nie przekracza prędkości: tylko około jeden procent kierowców przekracza 160 km/h. Od godziny 19:00 odsetek kierowców przekraczających dozwoloną prędkość znacznie wzrasta, ale ogólnie pozostaje bardzo niski: między 22:00 a 4:00 tylko cztery procent kierowców jedzie z prędkością 160 km/h lub większą. „Dane pokazują, że nawet na bezchmurnych drogach i w nocy, tylko nieliczni kierowcy czują się komfortowo jadąc z maksymalną prędkością”. /quote]
https://www.iwkoeln.de/presse/pressemit ... h.html?utm

Stad tez pewnie ciagle wraca dyskusja o tym aby jednak usunac te odcinki bez ograniczen i pewnie predzej czy pozniej to nastapi (zakladam, ze z czasem zwiekszy sie wykorzystanie elektronicznego systemu zarzadzania ruchem i tam gdzie nie bylo ograniczen, pojawia sie dynamiczne ograniczenia), zreszta to samo moze nastapic na innych odcinkach zeby zwiekszyc przepustowosc (ktora swoja droga jest slabiutka jak na Niemcy i jesli wezmiemy pod lupe polskie drogi, to uwazam ze po naszych i tak jezdzi sie zdecydowanie lepiej - mniej remontow i korkow nimi spowodowanych, ale to pewnnie nas czeka za nascie lat jak te nowe drogi trzeba bedzie naprawiac nietylko profilaktycznie).

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23242
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6252
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » wczoraj, 10:17

Absolutnie nie chcę stawać po stronie #team200kmh bo dla mnie taka prędkość to matrix i nie wiem czym bym z nią sobie poradził, ale też z mojego już prawie 20-letniego doświadczenia za kółkiem zauważyłem że BWM cisnące 200kmh ostatecznie nigdy mi nie stworzyło zagrożenia (pomruga światłami, ja zjadę na 20 sekund na prawy, odsadzi mnie i 30 sekund później już nawet o nim nie pamiętam), podczas gdy zagrożenia ze strony "bezpiecznych kierowców" to już przeżyłem co nie miara i często tylko dzięki umiejętnościom wychodziłem z nich bez kolizji (ludzie wjeżdzający na lewy pas przed nos z 90kmh, ludzie zwalniający nawet od 60 na lewym, bo nie umieją płynnie zjechać na prawy, ect).

Powtarzam że nie chcę stawać po stronie kierowców 200kmh, ale koniec końców najczęściej wygląda to tak że ci co głośno się na nich oburzają, to jednocześnie ci sami na jezdni powodują innym 10x więcej kłopotów "bo on bezpiecznie jedzie 90" :P

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7347
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 825

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » wczoraj, 10:29

Pewnie wynika to z tego że tych jadących wolniej jest duuuuużo więcej niż tych zapierdalajacych 200 😉 sam napisałeś że Ci ktoś wyjechał i uwaga! Słowo klucz: zdążyłeś zrobić manewr. Ten co pojedzie 200 nie zdąży 😏 przecież to jest proste.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8466
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2052
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » wczoraj, 10:34

sickstick pisze:
wczoraj, 10:17
Absolutnie nie chcę stawać po stronie #team200kmh bo dla mnie taka prędkość to matrix i nie wiem czym bym z nią sobie poradził, ale też z mojego już prawie 20-letniego doświadczenia za kółkiem zauważyłem że BWM cisnące 200kmh ostatecznie nigdy mi nie stworzyło zagrożenia (pomruga światłami, ja zjadę na 20 sekund na prawy, odsadzi mnie i 30 sekund później już nawet o nim nie pamiętam), podczas gdy zagrożenia ze strony "bezpiecznych kierowców" to już przeżyłem co nie miara i często tylko dzięki umiejętnościom wychodziłem z nich bez kolizji (ludzie wjeżdzający na lewy pas przed nos z 90kmh, ludzie zwalniający nawet od 60 na lewym, bo nie umieją płynnie zjechać na prawy, ect).
Coś w tym jest. Ostatnio mnie zaskoczył* kierowca, który zaczął dosyć gwałtownie hamować z 70 tak do 30 już ze 100m przed dosyć długim i pustym oraz widocznym z daleka otwierającym się pasem do lewoskrętu, chociaż z takiej prędkości mógł na nim wyhamować do zera trzykrotnie. Sytuacja w Lublinie i blachy lubelskie, więc to nie był przyjezdny, a nawet jakby był, to sytuacja jest zajebiście dobrze widoczna z daleka. Tu sytuacja skrajna, ale takich ludzi jest dosyć sporo. Sam ciągle upominam ciocię jak mi się zdarza z nią jechać i ona prowadzi, że jeżeli pas otwierający się do skrętu jest wystarczająco długi i pusty, to hamuje się dopiero na nim. Dobre są też ancymony wjeżdżające od razu na eSkę od razu po tym jak mają taką możliwość jadąc 60-70km/h zamiast skorzystać z pasa rozbiegowego i rozpędzić się przynajmniej do tych 90, a najlepiej 100. Jakoś na wiosnę jadąc obwodnicą widziałem jak musiał ratować się TIRem, bo mu taki wyjechał na kilkadziesiąt metrów przed nim. Ciekawe czy w ogóle był świadomy co zrobił i do czego mógł doprowadzić, gdyby lewy pas nie był pusty.

*Nie na zasadzie, że bym w niego wjechał, bo za małe prędkości i odpowiedni odstęp, ale gdyby trafił na kogoś zmęczonego albo rozkojarzonego, to ta osoba mogłaby nie zdążyć zareagować i IMO nie byłaby to jej wina, bo w tym miejscu się po prostu tak gwałtownie nie zwalnia.

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4076
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1004

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » wczoraj, 10:42

sickstick pisze:
wczoraj, 10:17
Absolutnie nie chcę stawać po stronie #team200kmh bo dla mnie taka prędkość to matrix i nie wiem czym bym z nią sobie poradził, ale też z mojego już prawie 20-letniego doświadczenia za kółkiem zauważyłem że BWM cisnące 200kmh ostatecznie nigdy mi nie stworzyło zagrożenia (pomruga światłami, ja zjadę na 20 sekund na prawy, odsadzi mnie i 30 sekund później już nawet o nim nie pamiętam), podczas gdy zagrożenia ze strony "bezpiecznych kierowców" to już przeżyłem co nie miara i często tylko dzięki umiejętnościom wychodziłem z nich bez kolizji (ludzie wjeżdzający na lewy pas przed nos z 90kmh, ludzie zwalniający nawet od 60 na lewym, bo nie umieją płynnie zjechać na prawy, ect).

Powtarzam że nie chcę stawać po stronie kierowców 200kmh, ale koniec końców najczęściej wygląda to tak że ci co głośno się na nich oburzają, to jednocześnie ci sami na jezdni powodują innym 10x więcej kłopotów "bo on bezpiecznie jedzie 90" :P
To trzeba rozdzielic, bo to dwie rozne sprawy i jeden cep lamiacy przepisy nie jest usprawiedliwieniem dla drugiego cepa ;)

Awatar użytkownika
1234
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5155
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1918

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » wczoraj, 10:46

Oczywiście niebezpiecznych sytuacji na drodze może być więcej niż tylko prędkość, ale umówmy się, głównie przez prędkość giną ludzie.

Mnie poza poganianiem i zapierdalaniem bardzo irytują ludzie którzy wyprzedzą i zjadą zaraz przed ciebie nie zachowując odstępu. Jakby nie mógł odjechać te x metrów więcej i bezpiecznie wrócić na prawy, tylko zaraz ucieka z lewego prosto pod maskę.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8466
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2052
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » wczoraj, 10:51

1234 pisze:
wczoraj, 10:46
Mnie poza poganianiem i zapierdalaniem bardzo irytują ludzie którzy wyprzedzą i zjadą zaraz przed ciebie nie zachowując odstępu. Jakby nie mógł odjechać te x metrów więcej i bezpiecznie wrócić na prawy, tylko zaraz ucieka z lewego prosto pod maskę.
To chyba jedni z tych, o których mówi sickstick - ludzi co nie umieją zmienić płynnie pasa tylko muszą zwolnić. Jak zaczynałem jako kierowca, to też miałem tendencję do zwalniania (a raczej zdejmowania lekko nogi z gazu) podczas zmiany pasa, ale szybko zrozumiałem, że często dużo bezpieczniej jest zrobić wręcz odwrotnie, jeżeli jest na to miejsce oczywiście.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26652
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6627

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » wczoraj, 11:02

Tu pewnie chodzi o tych co Cię prawie zepchną bo już muszą zwolnić lewy pas żeby "nie blokować".

Najlepiej jeszcze w deszczu, zabryzgać całą przednią szybę i odjechać.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7127
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2151

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » wczoraj, 11:21

Mr.Chris pisze:
wczoraj, 10:34
*Nie na zasadzie, że bym w niego wjechał, bo za małe prędkości i odpowiedni odstęp, ale gdyby trafił na kogoś zmęczonego albo rozkojarzonego, to ta osoba mogłaby nie zdążyć zareagować i IMO nie byłaby to jej wina, bo w tym miejscu się po prostu tak gwałtownie nie zwalnia.
Albo na kogoś, kto jechał 50 km/h ponad limit - ale bezpiecznie, bo przecież do następnego auta jeszcze daleko, a tutaj się po prostu tak nie zwalnia - więc nie ma zagrożenia.

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8466
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2052
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » wczoraj, 11:26

venomik pisze:
wczoraj, 11:21
Mr.Chris pisze:
wczoraj, 10:34
*Nie na zasadzie, że bym w niego wjechał, bo za małe prędkości i odpowiedni odstęp, ale gdyby trafił na kogoś zmęczonego albo rozkojarzonego, to ta osoba mogłaby nie zdążyć zareagować i IMO nie byłaby to jej wina, bo w tym miejscu się po prostu tak gwałtownie nie zwalnia.
Albo na kogoś, kto jechał 50 km/h ponad limit - ale bezpiecznie, bo przecież do następnego auta jeszcze daleko, a tutaj się po prostu tak nie zwalnia - więc nie ma zagrożenia.
Usprawiedliwiasz tą osobę?

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4076
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1004

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » wczoraj, 11:29

Mr.Chris pisze:
wczoraj, 11:26
venomik pisze:
wczoraj, 11:21
Mr.Chris pisze:
wczoraj, 10:34
*Nie na zasadzie, że bym w niego wjechał, bo za małe prędkości i odpowiedni odstęp, ale gdyby trafił na kogoś zmęczonego albo rozkojarzonego, to ta osoba mogłaby nie zdążyć zareagować i IMO nie byłaby to jej wina, bo w tym miejscu się po prostu tak gwałtownie nie zwalnia.
Albo na kogoś, kto jechał 50 km/h ponad limit - ale bezpiecznie, bo przecież do następnego auta jeszcze daleko, a tutaj się po prostu tak nie zwalnia - więc nie ma zagrożenia.
Usprawiedliwiasz tą osobę?
To raczej tzw. ograniczone zaufanie i wszystko co sie z tym wiaze ;)

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7127
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2151

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » wczoraj, 11:33

Mr.Chris pisze:
wczoraj, 11:26
Usprawiedliwiasz tą osobę?
Którą?

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8466
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 2052
Kibicuję: Manchester United

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » wczoraj, 11:36

venomik pisze:
wczoraj, 11:33
Mr.Chris pisze:
wczoraj, 11:26
Usprawiedliwiasz tą osobę?
Którą?
Tą co tak zwolniła.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”