Real ma w składzie jednego 'grywalnego' rozgrywającego i jest to 21-letni Guler, który średnio się nadaje do grania na jakimś double pivocie. Bernardo Silva to wypalona zapchajdziura, który jest sensownym uzupełnieniem składu. Przy pomocy Tchouameni-Valverde-Bellingham nie ma jakości w rozegraniu, przy Mekambe i Viniciusie znowu będzie problem z pressingiem w przodzie.
I jeszcze Mourinho, który od dekady nic nie wygrał.
Bardzo dobra kadra, ale dwa główne problemy (trener i brak rozgrywającej 6/8) po prostu nie zostały zaadresowane.






