Gry... - Strona 683

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Na czym najchętniej grasz?

PS4
24
34%
XBOX One
6
8%
PC
35
49%
komórka
1
1%
tablet
0
Brak głosów
na starszej generacji konsol
4
6%
na innej platformie
1
1%
cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5674
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 05 sie 2026, 22:06

Best of Reincarnation niestety slabiutko:



Kiepska fabula, nudne postacie, male urozmaicenie przeciwnikow, slabe walki z bossami. Oceny uzytkownikow na Steam - 53%, a to wcale nie ze wzgledu na bugi. Troche szkoda, bo trailery wygladaly ciekawie.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1420
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 212

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 05 sie 2026, 23:04

Dzisiaj zabieram się za Beast of Reincarnation ale swoją wersję na steam zwróciłem. Będę grał na wersji od wujka, bo za dużo premier jest w ostatnim czasie by marnować kasę na dyskusyjne jakościowo gry. Wypróbuje i sam ocenię czy ta gra jest dobra czy zła. Naczytałem się wiele recenzji, obejrzałem trochę gameplayu i faktycznie widać, że produkt miał potencjał ale go zmarnowano.

Dodam, że gra po dniu od premiery otrzymała fanowskie spolszczenie, więc można grać w grę po polsku.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1420
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 212

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 06 sie 2026, 1:20

Pograłem trochę w to Beast of Reincarnation i powiem szczerze... Nie jest tak źle.

Gra na początek ma vibe Nier/Stellar Blade i sam system walki mi się podoba zarówno jeśli chodzi o parowanie jak też inne aspekty wyprowadzania ciosów i uników. Fajnie też działa ten element "turowy" czyli używanie ataków naszego zwierzaka. Właściwie nasz zwierzak przypomina po prostu formę rzucanego spella co jakiś czas o różnych właściwościach a jego cd regeneruje się w zależności od ilości sparowanych/wyprowadzanych ataków. To działa fajnie i nie ma się co czepiać.

Sam świat gry wydaje się na początku przynajmniej (nie wiem jak później) liniowy. Gra prowadzi nas za rączkę w konkretne miejsce jednocześnie odkrywając nowe mechaniki eksploracji i tu mam problem. Nasza główna postać - Emma może wydłużać swoje włosy, zamieniają się one po prosu w rośliny które budują nam ścieżkę i ta mechanika w grze działa bardzo słabo albo ja po prostu chciałbym tą mechanikę wykorzystywać w nieco inny sposób niż w zamyśle chcieli twórcy. Nie możesz tych włosów ukierunkować w konkretne miejsce tak by zbudowały Ci ścieżkę w inne miejsce albo inaczej, nie jest to intuicyjne... Włosy rozwijają się na przód od naszej postaci kierując się na wprost, nie możesz zmienić ich kierunku. Dajmy na to, jest dziura przed tobą, chcesz zbudować sobie most przez tą dziurę z tych włosów... Więc je rozwijasz a one wpadają w tą dziurę i rozkwitają pod nią zamiast nad nią i nie masz na to wpływu. Ta mechanika powinna usprawniać poruszanie się, pozwolić dotrzeć do trudno dostępnych miejsc gdzie często są jakieś znajdźki ale stosowanie tego jest na tyle frustrujące, że zniechęca do użytkowania tego. Dodatkowo nasza postać ma coś w rodzaju linki z Sekiro gdzie włosami może się zaczepić o oznaczone punkty i przyciągać do nich, wspomniane rozwijanie włosów pozwala nam samemu tworzyć takowe punkty ale na ograniczonej wysokości i ten element movementu działa dobrze. Sam ruch postacią jest bardzo dynamiczny... Aż za bardzo, jest to kwestia przyzwyczajenia ale problem jest taki, że czasami aż kamera nie nadąża za ruchami naszej postaci.

W samej walce jedyne co mnie drażniło, to zlewanie się tekstur przez co trudno było dostrzec nadchodzące ataki. Gra jest zbyt mało przejrzysta w ferworze walki co powoduje, że nasza efektywność a przede wszystkim czas reakcji na parowanie może być opóźniony. Może ustawienia graficzne by naprawiły ten problem.

Fabularnie gra na razie powoli rozwija wątki. Na początku nie wiele wiemy o świecie poza tym, że jesteśmy w dalekiej przyszłości, gdzie plaga zaatakowała świat i wybiła większość populacji. My natomiast jesteśmy wybrańcem który ma położyć kres pladze. Dalej nie wiele wiemy o naszej postaci, nie wiemy właściwie nic o postaciach jej towarzyszących a nawet na początku gry szczątkowo dowiadujemy się nieco o relacji Emmy z Koo (zwierzak).

Pograłem nieco ponad półtorej godziny i jeśli miałbym ocenić na ten moment grę, to bym jej dał takie 7,5/10 - czyli wrażenia dość pozytywne i jedyne co mnie uderzyło to właśnie ten movement związany z wydłużaniem włosów i praca kamery. Tak to jest ok i przyjemnie mi się gra.

Poniżej pierwszy part z mojej rozgrywki :


Awatar użytkownika
Inferno
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1146
Rejestracja: 14 lut 2007, 17:21
Reputacja: 63

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Inferno » 07 sie 2026, 21:25

Dying Light 2 w PS Plus do pobrania.

Osobiście nie miałem okazji ale z tego co pamiętam to lata temu w pierwowzór (Dead Island) grało mi się całkiem dobrze.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1420
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 212

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 09 sie 2026, 2:26

Ja sobie dalej gram w to Beast of Reincarnation i ta gra... No jest do dupy, nie będę jej bronił. Muzyka mam wrażenie jakby jeden utwór był stale zapętlony, przeciwnicy ciągle Ci sami a jeśli chodzi o aspekt eksploracji, to opłaca się głównie zbierać fragmenty czaszek pod ulepszenia i owoce życia z smoczych kapliczek ulepszające naszego "estusa". Lokacje wyglądają tak samo, tekstury są z dupy a do samego movementu jakoś się przyzwyczaiłem. Fabuła jest przedstawiona wolno w cut-scenkach przypominających pokaz slajdów i nudnych dialogach.

Wiecie co jest jednak dziwne? mam ochotę w tą grę grać... Zbierać te beznadziejne znajdźki, bić się setny raz z tym samym przeciwnikiem, klepać 10x tego samego bossa... Coś jest w tej grze, że potrafi przyciągnąć do grania. Może to ten system walki? nie wiem, to dziwne uczucie, że gra jest niedorobiona a mimo to przykuwa do monitora.

Tutaj recenzja gry Kolekcjonera którego zdanie sobie cenie, bo facet ma ograne tysiące gier i zna się na rzeczy i nawet on mimo, że wylał pomyje na tą grę i wystawił jej ocenę 4/10 to zrobił wszystko w tej grze przechodząc ją na 100%



Gra ma chyba ten taki apsekt znany z Wiedźmina 3 i pytajnikami na mapie. Masz pewien świat podzielony na 10 obszarów, każdy obszar skrywa jakieś ulepszenia, przedmioty, schematy, receptury i mimo, że większość z tego do niczego Ci się nie przyda, to jednak chcesz to odkryć, chcesz to zdobyć i ten aspekt mniejszych biomów a nie wielkiego jednolitego świata gry powoduje, że takie przedmioty łatwiej zdobyć - masz poczucie, że wszystko jest w twoim zasięgu i blisko. Jak ktoś ma taką manię, że musi znaleźć wszystko, to odnajdzie się w tej grze mimo, że jej jedyny pozytywny aspekt to system walki i ewentualnie rozwój postaci.

Ja jestem takim graczem, ja Hogwart Legacy zrobiłem na 100% mimo, że ta gra też wiele pozostawia do życzenia i jest monotonna, ale tak, znalazłem wszystkie znajdźki, rozwiązałem wszystkie zagadki merlina itd. I to samo czuje w Beast of Reincarnation.

Mimo wszystko nie opłaca się jej kupować za te 200 zł. Ta gra powinna być warta maksymalnie z 50-60 zł i może kiedyś jak będzie dostępna za grosze, to nawet ją kupię a na ten moment wolę zaoszczędzić, kupić Mortal Shell 2 i ograć na egzemplarzu od "wujka".

Szkoda trochę zmarnowanego potencjału. Mam wrażenie jakby Game Freak testowało mechaniki pod nowe Pokemony gdzie można by było wykorzystać stworki do bardziej interaktywnych i strategicznych akcji. Bo samo wykorzystywanie zwierzaka by stunować przeciwników, atakować by działał jako support dla naszej postaci gdzie ją leczy albo nakłada jakieś buffy lub debuffy na wrogów - ten aspekt działa bardzo dobrze i nie zdziwiłbym się gdyby był w jakiś sposób zaimplementowany do nowych pokemonów. Może ta gra to po prostu materiał testowy pod kolejne Pokemony? nie mam pojęcia, ale gra niestety wygląda jakby była na etapie produkcji i ukończono ją w jakiś 40% - tu była szansa na naprawdę dobrą gierkę.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19684
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 09 sie 2026, 12:36

A ja właśnie skończyłem the last of us part 1 i zabieram się na nowy miesiąc do part 2. Fajna gra to jest

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3239
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 199

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 12 sie 2026, 9:40

Mam aktualnie trzy gry, na które mocno czekam w tym roku:
Na pierwsze miejsce przesuwa się Zero Company. Turowa gra taktyczna od twórców serii XCOM w świecie Gwiezdnych Wojen. Na duży plus jest u mnie okres Wojen Klonów, który na poziomie gier jest bardzo rzadko przenoszony. Mamy więc klasyczne rozgrywanie map plus rozbudowę i działania w bazie. Według zapowiedzi mamy dostać mocno rozbudowaną fabułę, podobnie jak w poprzedniej grze twórców czyli Midnight Sun. Wygląda to jednak na znacznie lepiej zrealizowane, pomijając, jak dla mnie, dużą przewagę samego settingu. Rozgrywka wygląda bardzo satysfakcjonująco, gdzie widać, że na wysokim poziomie można bardzo ciekawie się pobawić. Tutaj spory kawałek jednej misji.


Mocno liczę też na kolejne projekty tej ekipy. Poprzednio były gra taktyczna w świecie Marvela, teraz GW, dlaczego w przyszłości nie Star Trek, albo nowy Fallout Tactics.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26701
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6647

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 12 sie 2026, 10:32

A na drugie i trzecie miejsce co się wysuwa?

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4788
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1479
Kibicuję: od czasu do czasu

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 12 sie 2026, 11:00

Tak wygląda open world w EA Sports FC 27. Do sieci wyciekł surowy gameplay z bety trybu The Grounds.
Obrazek

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3239
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 199

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 12 sie 2026, 14:30

Boromir pisze:
12 sie 2026, 10:32
A na drugie i trzecie miejsce co się wysuwa?
:arrow: Nowe Fire Emblem. W poprzedniej odsłonie Three Houses pękło ponad 100h, gdzie zazwyczaj mam duży problem z przejściem takich molochów. Może ten obecny art style serii nie do końca mi pasuje, ale sama rozgrywka ma bardzo mocny syndrom "jeszcze jednej tury". Ciekawe, że w przeciwieństwie do TH będzie można grać cztery kampanie równolegle, bo historie protagonistów są przesunięte czasowo.
:arrow: Nowa Castlevania czyli powrót zasłużonej marki po jakiś 20 latach. Generalnie Castlevania jako seria mocno skacze po gatunkach, ale tutaj będzie to metroidvania 2d, gdzie jedna z poprzednich odsłon (Symphony of the Night) to do dzisiaj wzorzec dla całego gatunku. Grę robi w miarę sprawdzone studio od Dead Cells, więc jestem umiarkowanym optymistą. Jednak wstępnie ponarzekam, że graficznie wydaje się trochę zbyt jaskrawo jak na dark fantasy.

Mocno liczę też np. na remake Ocarina of Time, ale tutaj Nintendo jest bardzo oszczędne z jakimikolwiek materiałem. Nie wiemy czy jest to proste przeniesienie rozgrywki do bardziej realistycznej grafiki czy bardziej kompletna przebudowa z rozwinięciem świata czy mechanik gry.

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1420
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 212

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 12 sie 2026, 23:44

Męczę się z tym Beast of Reincarnation i zobaczcie walkę z Taurusem



Praca kamery w tej grze wygląda właśnie jak w tej walce, walka z wieloma bossami wygląda bardzo podobnie.

Boss zazwyczaj ma duże gabaryty i samo to powoduje, że targetowanie go mija się z celem ale jest wymagane, po prostu gdy targetujemy bossa, to kamera szaleje i nie wiadomo co się dzieje na ekranie. Kolejna sprawa to ataki... Gra bazuje na parowaniu, ale mamy ciągle jakieś efekty ataków, tekstury roślinności które zasłaniają Ci moment ataku bossa, efekty wizualne na ekranie i wspomniana praca kamery która lata jak głupia i ty w tych warunkach masz dokonać perfekcyjnych parowań i reakcji na atakowanie bossa który przeważnie jest w stanie Cię zabić sekwencją 3-4 ataków! do tego postać jak zostanie powalona na ziemie nie ma iframesów! jesteś podatny na ataki nawet jak leżysz, więc w wielu przypadkach jedna zła reakcja może się zakończyć zgonem...

Każda mapa w tej grze jest podobna do siebie, czasami jedynie mamy otwarte łąki a czasami korytarzowe przejścia nic więcej.

Eksploracja zbiera się do szukania "czaszek" pod upgrade'y i owoców życia pod ulepszenie ilości leczenia.

Mimo wszystko gram w to i przejdę tą grę. Poświęciłem jej już ponad 10h i jestem mniej więcej w jej połowie (co ciekawe na tym etapie mam już ulepszoną broń na maksa...) ale powtarzalność jest monotonna, gra momentami tak frustruje, że tracę głos kurwiąc podczas rozgrywki a na domiar tego ta ciąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąągnąąąąąąąąąąąąąąca się fabuła a konkretnie jej przekaż jest jeszcze bardziej irytujący.

Plusem jest system walki, bo to parowanie działa, jest dobry feeling, jest fajna mechanika kombosów i synergii ale co z tego skoro wszystko inne leży i kwiczy, nawet jeśli system walki jest dobry, to sama walka z przeciwnikami już nie.

Wyobraźcie sobie Elden Ringa gdzie każdy boss w grze to jeden i ten sam Smok powtarzany do obrzygu i jedyne co się w nim zmienia to może trochę moveset. Albo Sekiro i że przez całą grę walczysz z bykiem... To są takie same odczucia. Ta gra to idealny przykład, że można zrobić świetny system walki, ale samą walkę z przeciwnikami zrobić po prostu źle.

Męczę się przy tej grze, ale o dziwo jakoś jeszcze chce mi się w nią grać i to jest dziwne i nawet nie wiem jak tą chorobę zdiagnozować. Może to przez ten system walki, może to przez to, że jednak jest jakaś forma "zbieractwa" dupereli z mapy...
Nie wiem. Ale na pewno nie jest to gra za 200 zł. Jak wspomniałem wcześniej, ta gra w tym stanie powinna kosztować z 50-70 zł

Ale powiem jedną rzecz... gdyby ta gra nie była na 20-30h tylko jak Sekiro, że Sekiro Shadow die twice można przejść nawet w 4h to ta gra mogła być naprawdę dobra. W Sekiro najważniejsze jest to aby wiedzieć gdzie iść i aby sprawnie pokonywać bossów i przejdziesz tą grę szybko i okaże się ona bardzo krótka. Jeśli chodzi o Beast of Reincarnation, to twórcy zrobili wszystko by tą grę wydłużyć, nawet dialogi są przeciągnięte, nawet z bossem na biomie bijesz się kilka razy i umówmy się... W Sekiro też była powtarzalność, dużo tych samych wrogów i reskiny bossów ale to nie uderzało tak bardzo, bo sama gra jest po prostu krótka. Jest tak zrobiona, że wprawiony gracz przejdzie ją w 4h a noobek będzie się męczył kilkadziesiąt godzin i Beast of Reincarnation zamiast tak rozszerzać grę, tworzyć spore otwarte biomy to powinien postawić nie na wielkość a na jakość, wówczas fabuła by nie musiała być rozciągnięta, reskiny przeciwników i bossów by tak nie uderzały po oczach a system walki był by jakością samą w sobie (chociaż nadal walka z wielkimi bossami i szalejącą kamerą były by normą).

Szkoda, bo Beast of Reincarnation to naprawdę zmarnowany potencjał. Czuć to bardzo mocno zwłaszcza gdy się w tą grę gra. Mógł to być naprawdę dobry tytuł.

Btw. nie jaram się jakoś specjalnie Mortal Shell 2 - bo demo zrobiło na mnie takie średnie wrażenie, ale wybitnie się zapowiada Phantom Blade Zero... Wjechał ostatnio nowy gameplay z gry :



Zapowiada się świetna giera!!

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1420
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 212

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » wczoraj, 21:51

Ukończyłem Beast of Reincarnation i utwierdziłem się w przekonaniu, że gra to ogromny zmarnowany potencjał a osoba która odpowiada za to, że gra wyszła w takim kształcie powinna zostać wyjebana z pracy i nigdy więcej nie podjąć się roboty w gamingu.

Fabuła : Tu powiem, że fabuła nie jest zła... To przekaz tej fabuły jest fatalny.

Sam pomysł na świat gry opanowany skażeniem jest naprawdę ciekawy, wyginięcie ludzkości, zamieszkanie dusz w robotycznych-golemach, to wszystko jest intrygujące i nabiera kształtów wraz z postępem fabuły gdzie odkrywamy jakie są prawdziwe powody powstania osób podobnych do naszej głównej bohaterki i inne zaskakujące fakty fabularne związane m.in z postacią Violet czy główną bohaterką jej towarzyszem a także tytułową bestią reinkarnacji. Problem w fabule jak wspomniałem, to forma jej przekazu... Przeciągane dialogi wyrażane bez emocji, kiepsko zrobione cut-scenki czy wrzucenie dialogów w trakcie eksploracji gdzie nie jesteś w stanie jednocześnie skupić się na walce i dialogach (swoją drogą gdy one się pojawiają w trakcie eksploracji to tracisz możliwość interakcji z przedmiotami co wkurwia strasznie). Ktoś musiał to nadzorować, ktoś musiał zaakceptować taką formę przekazywania historii i nie mam zielonego pojęcia jak można było do czegoś takiego dopuścić, cholernie zmarnowany potencjał całkiem ciekawego świata i fabuły oraz postaci.

Kwestie Techniczne : Tu nie mam większych uwag, gra mi chodziła płynnie, nie było żadnych spadków FPS, nie było ścin czy crashy. Momentami postać potrafiła glichować się w teksturach, ale tutaj twórcy zaimplementowali mechanikę przywracania jej na ściężkę, to jak w samochodówkach gdzie auto Ci dachuje i nie jesteś w stanie nic zrobić, to gra Ci samochód przerzuca z powrotem na tor. Ogólnie jednak jest to rzadka sytuacja. Na pewno dużym problemem w grze jest praca kamery i nie wynika to tylko z tego, że walczymy z bossami o dużych gabarytach, ale po prostu jest ona źle zrobiona, potrafi nawet momentami zgubić naszą postać, wtopić się w tekstury które całkowicie ją zasłaniają. No działa ona źle. Do movementu postaci idzie się przyzwyczaić, chociaż postać porusza się bardzo dynamicznie ale to jak wspomniałem, jest akurat aspekt z którym się oswajamy i później nie robi on żadnego problemu.
Graficznie gra wygląda słabo, fatalne tekstury kują po oczach, wszystko statyczne a szkoda bo mamy tu świat opanowany tak naprawdę przez rośliny, przecież ta gra artystycznie powinna być piękna bo zamysł fabularny daje na to duże możliwości, ale nie, nawet tu twórcy potrafili zmarnować potencjał gry. Zamiast pięknej zieleni, wodospadów, gór mamy gówniane tekstury które tylko imitują aspekt roślinności i sama gra wygląda jak co najmniej z poprzedniej generacji za wyjątkiem modeli postaci które zostały akurat zrobione bardzo dobrze i to tyle. Szkoda. Kolejny przykład zjebania potencjału tej gry i nieudolności osoby za to odpowiadającej.

System walki : Największy plus tej gry. System parowania jest dobrze zrobiony, jest feeling na poziomie przynajmniej Stellar Blade i to uzależnia, pokonywanie wrogów daje satysfakcję ale z tym aspektem miałem jeden problem, mianowicie nieczytelność ataków w walce z bossami czy nie którymi przeciwnikami. Ataki przeciwników były zasłaniane przez efekty otoczenia, tekstury, efekty skilli i przez to sama walka była bardzo nieczytelna a do tego dochodzi wspomniana zła praca kamery. Każdy aspekt wpływający na timing parowania był tu skopany i utrudniał nam rozgrywkę. Pozostało jedynie obserwować początkowy efekt ataku i liczyć, że dobrze wyczujesz moment uderzenia nie wiedząc kiedy cios w Ciebie uderzy.
Gra posiada też bardzo dobry system kombinacji. Pokonujący bossy odblokowujemy nowe umiejętności i najczęściej są to właśnie kombinacje ataków i jest to nasza główna broń pod system rezonansu który jest paskiem który ładujemy przy poprawnych unikach i parowaniu, pozwala on nam właśnie albo zwolnić czas albo używać technik walki które w dobrej kombinacji i synergii zadają kolosalne obrażenia. Sam zbudowałem swój build pod pioruny mając broń która uderza piorunami oraz nakłada efekt pioruna, wybrałem technikę która również ma z tym synergię oraz umiejętność naszego psa która również się z tym łączyła w efekcie udało mi się stworzyć kombinacje która jak weszła, to permanentnie doprowadzała do stanu paraliżu przeciwnika zadając mu kolosalne obrażenia od porażenia i możliwości kreowania buildów i ich synergii wraz z naszym kompanem jest tu bardzo dużo i to jest wielki plus tej gry i najlepszy jej aspekt.
Problemem jest jednak sama walka z przeciwnikami i mówię tu o zwykłych przeciwnikach którzy bez względu na to ile masz obrony czy ile masz hp to potrafią poskładać Cię trzema atakami... Zwykli przeciwnicy. Co więcej wiele przeciwników nie ma czegoś takiego jak równowaga dlatego też nie możesz ich wyprowadzić z równowagi swoimi atakami a to znaczy, że w momencie gdy wyprowadzasz swoje ataki w przeciwnika, to on w tym samym czasie Ciebie atakuje i wszystko może by było ok gdyby nie wspomniany fakt, że ty pokonasz takiego wroga kombinacją ataków a on Ciebie 2-3 atakami i to psuje cały system walki. Przeciwnicy co prawda mają swoje paski postury i po napełnieniu takiego paska na chwilę wyprowadzasz przeciwnika z równowagi ale to tylko w tym przypadku. Pozostaje jedynie opcja unieruchomienia przeciwników za sprawą np. umiejętności naszego psa i wtedy możesz gdzieś tam wyprowadzić kombinacje i na ogół w wielu przypadków tak to wyglądało. Moim podstawowym elementem stało się wrzucanie spowolnienia chwilowego na przeciwnika, następnie użycie unieruchomienia skillem psa lub jak wejdzie to paraliżem z porażenia a następnie spamowanie kombinacji technik by zadawać obrażenia.

Ogólnie system walki został zrobiony bardzo dobrze ale... Same walki już nie, fakt że przeciwnicy składają Ciebie na 2-3 hity i brak systemu równowagi a jedynie pasek postury powodował, że atakowanie przeciwników było bronią obusieczną a to nie Sekiro, że samym parowaniem nabijesz przeciwnikom pasek postury, to wykonalne ale trwa znacznie dłużej. Do tego na bossach dochodzą kwestie o których wspomniałem czyli zła praca kamery, nieczytelne starcia i to wszystko działa na dużą korzyść elementu który na dobrą sprawę został dobrze zrobiony. Szkoda, kolejny zmarnowany potencjał. Bo system walki został zrobiony porównywalnie dobrze do Stellar Blade a może nawet i lepiej ale same walki już nie.

Gameplay : Niestety, ale tu jest problem. Gra jest powtarzalna i w kółko walczymy z tymi samymi przeciwnikami a przynajmniej wyglądają podobnie i tak jak to można jeszcze zaakceptować, to liczymy przynajmniej na różnorodność bossów ale i tego nie uświadczymy. Walczymy z tymi samymi bossami średnio po 2-3 razy na różnych etapach rozgrywki i to jest duży minus tej gry. Sam feeling walki powoduje, że eliminowanie przeciwników jest przyjemne, walki z bossami potrafią wzbudzić ten zastrzyk adrenaliny i skupienia jest to na swój sposób skillowe ale ile można? ile można walczyć ciągle z tymi samymi przeciwnikami?
Ten aspekt sprawia, że gra robi się monotonna, masz wrażenie jakbyś ciągle był w tym samym miejscu i nie robił progresu i tylko czekasz na jakieś urozmaicenie ale go nie ma...


W moim odczuciu przede wszystkim gra jest za długa, przejście jej zajęło mi z 25h i tego typu gra powinna trwać w okolicach 10-12h i wówczas fabuła by nie musiała być rozciągana i skupiła by się na konkretach, urozmaicenie przeciwników nie uderzało by tak po oczach a i ilość bossów wpasowywała by się w długość gry i nie potrzeba by było walk 3x z tym samym przeciwnikiem.
Dajmy przykład Sekiro. Sekiro to gra którą można spokojnie ukończyć w 4h. Przynajmniej mi zajmuje przejście Sekiro w jakieś 4-5h.
Dla mniej wprawionego gracza przejście Sekiro może zająć kilkadziesiąt godzin i tu jest diabeł pogrzebany. Cała fabuła Sekiro jest opowiedziana w kilku dialogach a tak to więcej dowiadujemy się z przedmiotów - czemu w Beast of Reincarnation tak nie udało się zrobić? W Sekiro też mieliśmy reskiny przeciwników, też mieliśmy powtarzane walki z bossami ale nikt na to nie narzeka, to nie uderzało tak po oczach bo ogólnie gra jest krótka i liczyło się w niej wyzwanie, skupialiśmy się na innych aspektach i Beast of Reincarnation powinno się tego nauczyć bo gra czerpie inspiracje właśnie z Sekiro, Stellar Blade czy Nier i czemu zdecydowali się na takie wydłużenie fabuły? czemu zdecydowali się na tyle powtarzalnych walk?
Zrobili by krótszą grę, mogli by się skupić na dopracowaniu jej różnych aspektów a tak to wydali coś co przynajmniej potrzebowało jeszcze z 2 lat aby to dopracować i wtedy była by to solidna gra a tak to wyszła wydmuszka.

Nic no, nie będę przedłużał tego, dla mnie Beast of Reincarnation to zmarnowany potencjał, to mogła być jedna z najlepszych gier tego roku a tak to jest jednym z największych rozczarowań. Moja ocena gry to 5/10 i nie jest warta tych 200 zł jak będzie za 50-70 zł to wówczas warto zainwestować i ograć.

Poniżej playlista z gry i finałowy odcinek gdzie była walka z tytułową Bestią Reinkarnacji.



Pozostaje teraz czekać na premierę Mortal Shell 2

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”