Ajax miał za zadanie bronić prowadzenia 3:1 z meczu ktory powinien spokojnie wygrać z 4:0 albo i wyżej ale końcówka u siebie była zdupiona dekoncentracją na maxa. + wczesniej pudło Godtsa z karnego na 4:0 własnie.
I jak to nie rzadko w takich sytuacja, gra na obcych śmieciach u Kopciuszka nie bywa już aż tak komfortowa jak na własnym stadionie. Mimo to podopiecznie Michela raczej kontrolowali wydarzenia na boisku. Szkoda że dali sobie wbić jednak na 2:2 w tej 85 minucie bo wiadomo, współczynniki dla klubu i ligi nie robią się same. No ale trudno.
Skład też był trochę taki na wpół rezerwowy, ale niektórzy niestety średnio wykorzystali wczoraj swoją szansę.
W rundzie playoffs o LKE rywalem będzie Sion. Swoją drogą komentatorzy na Polsacie powinni pomyśleć nad zmianą zawodu jak w czasie trwania meczu parę razy powtarzają że tym rywalem będzie Rapid Wiedeń. Nie umieją sprawdzić tak podstawowej sprawy?



